Styl życia

Zimowy Kraków

To miasto ma taką reputację, że zdrowiej jest w nim pić niż oddychać. Zwłaszcza, gdy odwiedza się je w połowie stycznia, w czasie apogeum pracy przydomowych „kotłów na wszystko”, kiedy to czarny smog otula stare mury miejskie i płuca człowiecze. Dodajmy do tego trzaskający mróz i już wiemy dokąd najlepiej schronić się przed złym światem – oczywiście, do jednego z licznych lokali!

Czytaj dalej

Codzienność

Sto pięćdziesiąt i sto nieskończoność

To dość nietypowy początek soboty, gdy zaparzam sobie marokańską miętę o siódmej trzydzieści z rana i słucham małych pochrapywań dochodzących z pokoju dzieci. Słyszę nawet szelest pościeli, tak głośny w wibrującej ciszy. Najmłodszy już szamocze się w łóżeczku na znak, że zaraz dojdzie do zmysłów i zacznie domagać się atencji. Starszaki śpią, każde w swojej „bazie” i jak zwykle rozczulają mnie swoją różnorodnością. Ogień i woda.

Czytaj dalej

Codzienność

Noworoczny spacer

Zimą trudniej jest po prostu wyjść. Na samą myśl o żmudnym procesie nakładania kolejnych warstw odzieży na trójkę niezbyt rosłych potomków już można się poważnie zmęczyć. Kontrola jakości skarpet, czy odpowiednio naciągnięte na łydki, lustrowanie pleców, czy aby na pewno schowane pod kurtką, upychanie koszulek w rajtkach, by nie zawiało nerek, by zniwelować straty ciepła, wciąganie szeleszczących narciarskich gaci, a potem już z górki – swetry, kurtki, szaliki, cholera, znowu brakuje rękawiczki!

Czytaj dalej