Zabawa

Żółw na dobranoc, czyli Cloud B Twilight Turtle

Wiem, wiem: jestem gadżeciarą i nie mam dla siebie  żadnego usprawiedliwienia. Zawsze znajdę jakiś absolutnie „niezbędny” wynalazek i genialne uzasadnienie, dlaczego właśnie musimy uszczuplić budżet z jego powodu. Podobnie było w tym wypadku. Bo przecież wkrótce pojawi się mały dzidziuś i nasz biedny opuszczony synek będzie potrzebował ekstra-wsparcia przy zasypianiu. Bo musimy go oduczyć usypiania w naszym łożu (skąd jest następnie magicznie teleportowany do swojego pokoiku) i w związku z tym ktoś/coś musi mu pomóc oswoić się z nową sytuacją. Uzasadnień mam dużo więcej. Ale tak naprawdę, to.. tak: jestem gadżeciarą.

Młody uwielbia lampy. Od zawsze. Odkąd tylko zaczął sygnalizować swoje zainteresowania fascynowało go światło. W końcu pierwszą rzeczą, której świadomie nadał nazwę była..

Nie. Nie „mama”.  Tylko „lampa”, czyli w jego języku: „pa!” – słowo specyficznie intonowane, koniecznie z przydechem.

Lampy są zawsze interesujące: ich zapalanie, gaszenie, patrzenie na nie.. wiecie jaki był foch, że na naszej choince nie było lampek? Bo u dziadków były (lampki zostały nazwane „pa-pa-pa-pa!”), a u nas? „Pa-pa-pa-pa BABUM!” Czyli nie ma! Powtarzał nam to codziennie kiwając znacząco głową. Wreszcie pozbyliśmy się choinki i jest spokój ;)

Tak więc żółw Cloud B po prostu nie mógł się Młodemu nie spodobać – dość, że ma sympatyczną mordkę (a me Dziecię wyjątkowo uczuciowe jest i obdarza swe maskotki wielką miłością), to jeszcze jest.. no, w sumie lampką. I to lampką bezpieczną, którą maluch może się bawić bez moich obaw, że sobie coś zrobi, że zepsuje, że się poparzy. W skorupie schowane są nienagrzewające się lampki LED, a z kolei baterie są sprytnie zamaskowane na brzuszku żółwia, pod pluszowym rzepem. Można się bawić, przytulać, a co najważniejsze.. oglądać piękne konstelacje gwiezdne na suficie. Bo żółw to również projektor, który wyświetla gwieździste niebo, dzięki któremu nasze wieczorne usypianie staje się naprawdę magiczne..

Czy pomaga w zasypianiu? Szczerze mówiąc.. nie wiem:) Na pewno powoduje, że Młody nie lata jak szalony po całym łóżku, bo koncentruje się na zabawce. Ale też niekoniecznie leży grzecznie wpatrując się w gwiazdy, jak to zaplanował sobie producent. Nasz mały technik najpierw musi ze sto razy nacisnąć każdy z czterech guzików na skorupie – powłączać, powyłączać, pozmieniać kolory oświetlenia (są trzy).. dopiero potem może skoncentrować się na gwiazdkach na suficie.
Oglądanie rozgwieżdżonego nieba, subtelnie zmieniającego barwy, bywa kojące po całym dniu ciężkiej harówy, i to nie tylko dla Młodego – dla rodziców również. A zachwycone spojrzenie naszego synka i całuski, które codziennie serwuje żółwiowi na oślep (czasem trafi w mordkę, czasem w .. ogon, albo co gorsza w skorupę) mówią mi, że Młody swojego żółwia po prostu uwielbia.
IMGP0792 IMGP0803
Wybór lampek z Cloud B jest dość spory – my wybraliśmy żółwia błotnego w naturalnych kolorach, ale są też żółwie niebieskie i fioletowe, oraz żółwie podwodne, które zamiast gwiazdek wyświetlają efekt fal morskich. Są też lampki – biedronki i wiele innych pluszaków z wbudowanym nocnym oświetleniem. Mi osobiście najbardziej podoba się jednak możliwość wyświetlania gwiazdek.. zwłaszcza, że żółw pokazuje 8 prawdziwych konstelacji i ma dołączoną książeczkę, z której starsze dzieci mogą się uczyć rozpoznawać gwiazdozbiory.. ale to może kiedyś. Na razie relaksujemy się .. i zasypiamy.

Artykuł NIE JEST sponsorowany. Żółwia sfinansowaliśmy z własnych kieszeni.

poprzedni wpis następny wpis

Przeczytaj koniecznie

8 komentarzy

  • Reply Meg 21/01/2014 at 14:49

    Bombowy gadżet!!!! Muszę kupić coś takiego Zosi, chociaż jest jeszcze bardzo malutka, to tak jak Twój Młody uwielbia światło i lampeczki. Za 2-3 miesiące będzie jak znalazł, chociaż teraz tez takie gwiazdki na ścianie zrobiłyby pewnie furorę :)

  • Reply Sierpniowa Mama 21/01/2014 at 15:23

    Miałam chrapkę na takiego żołwika, ale dostaliśmy projektor z obrazkami i kolorowymi światełkami, więc musiałam się powstrzymać;)

  • Reply Sroka o 21/01/2014 at 20:11

    Fajny gadżet obawiam się tylko, że mój młody zamiast zasypiać próbowałby dojść do tego czemu ten żółw świeci :)

    • Reply Ruby Soho 21/01/2014 at 22:06

      Przez pierwszy tydzień cała zabawa polegała na szaleńczym wciskaniu wszystkich guzików i przykładaniu twarzy do świecącej skorupy.. co – choćby nie wiem jak producent zapewniał o kojącym działaniu delikatnych kolorów – specjalnie kojące i usypiające nie jest. Obecnie Młody przyzwyczaił się już do faktu, że ten żółw świeci. Bada go również za dnia, więc wieczorem zawsze go trochę wycałuje i .. cieszy się z gwiazdek po prostu ;)

  • Reply Mamiczka 21/01/2014 at 21:45

    Mamy coś podobnego, być może to taki sam żółw, ale nie mam teraz pod ręką, to nie sprawdzę. Nasz ma kilka melodii i niestety, te melodie wywołują u mojego Malucha…płacz. Dlatego żółw jest schowany głęboko w szafie i czeka na lepsze czasy.

    • Reply Ruby Soho 21/01/2014 at 22:04

      No właśnie przed zakupem czytałam sporo opinii, bo te żółwie są w wersjach droższych (ok. 100 zł i więcej, w zależności od modelu – firmy Cloud B), oraz w wersjach tańszych (ok. 30-40 zł, no name, na allegro), te drugie mają ponoć denerwujące melodyjki i są gorzej wykonane, i nawet nazwy polskiego dystrybutora nie ma na opakowaniu.Może trafił ci się taki właśnie model? Nasz żółw ma tylko 3 kolory światełek i NA SZCZĘŚCIE nie ma żadnych melodii, i dobrze, bo moim zdaniem grające zabawki to ZUO ;)

  • Reply mybigtinylove 22/01/2014 at 13:56

    Mamy takiego samego żółwika. Mój Synek bardzo go lubi, codziennie towarzyszy zasypianiu razem z kołysankami-utulankami Umer&Turnau. My również lubimy przy nim zasypiać-jest magicznie…

  • Reply Mariola Majka 31/01/2014 at 16:32

    Przepadłam! Po stokroć przepadłam! Kupię tego żółwia na Atuanowe urodziny:D
    Magiczna lampka!

    A zdjęcie z brzuszkiem? Najlepsze!

  • Napisz, co o tym sądzisz

    This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.