Złapane w kadrze

Dzisiaj bez wielu słów, za to trochę zdjęć z naszego codziennego placu boju:

DSC_6099

Słońce wpada o poranku i już zastanawiasz się z którego łóżeczka dobiegną pierwsze odgłosy..

IMGP5122

„Mamo, nie rób zdjęć siostrze! Spójrz na mnie!”. Chwilę później Młody już przylepia się do matczynej nogi.

IMGP5124 DSC_6153

Kontrastowe zabawki dla niemowląt? Proszę bardzo :)

IMGP5112 IMGP5117

Miłość do szparagów nie minęła. Młody uwielbia je tak samo, jak rok temu.

IMGP5156

Kropka ma wielkie oczy.

IMGP5163

A Młody dba, by wszystkie sprzęty w domu były utrzymane w należytym stanie..
.. i nawet pomaga mi robić pomidorówkę.

IMGP5170 IMGP5200

Tę koszulkę kupiliśmy podczas podróży poślubnej w roku 2009, chociaż tak naprawdę nie myśleliśmy wówczas jeszcze o dzieciach. Wzruszyłam się, gdy ostatnio Młody do niej dorósł.

IMGP5209

„O rany, mamo, znowu przytyłem!”

IMGP5246 IMGP5250

Jak widać szparagi goszczą u nas ostatnio dość często.

IMGP5281

W porównaniu do bibiloteczki Młodego to może niezbyt dużo, ale Kropka też już ma swoje książeczki.

IMGP5282

A Młody ostatnio czyta nową książkę. Nie ukrywam, że ma ona pewną rolę do odegrania.

IMGP5284

Ostatnio wybieram lektury kierując się ich.. rozmiarem. Wersja ‚pocket’, by mieściły się do mojej mikro-torebki ogrodowej wraz z paczką chusteczek, telefonem i okularami słonecznymi..

IMGP5306

Z cyklu „Wyzwania”: jak zrobić dzieciom zdjęcia do dowodu?

IMGP5353

„No spójrz na żyrafkę.. pokaż lewe ucho!”

IMGP5292

Kolejne, z tego samego cyklu: jak się wykąpać przy dwójce maluchów, gdy nikogo innego nie ma w domu? Okej, prywatności zero i lekki przeciąg.. ale da się :)

Pozdrawiam,
Ruby Soho

24 comments

  1. tynka says:

    kadry z życia wzięte uwielbiam :)
    jest kolor, słońce, śmiech, zabawa i kombinowanie jak sobie z dwójką maluchów radzić ;)
    :)

  2. Zuzi Clowes says:

    O mamo, Kropka ma wieeeeelgachne oczy <3 Rocker Napper na ostatnim zdjęciu – mamy taki sam, jeee! I książeczki kontrastowe też, nabyte przed Twoim postem, więc chociaż na jedno wpadłam zanim u Was przeczytałam:p Szparagi, mniam, mniam, u mnie też królują, dziś w towarzystwie łososia. Ściskam mocno! PS. Przy dwójce dzieci masz MEGA ogarnięty dom! A przecież masz co ogarniać! Czapki z głów!

  3. Ruby Soho says:

    Na to, że nasz dom WYDAJE SIĘ czysty składa się kilka czynników: Mamy lakierowane parkiety, które lśnia bez względu na to czy są czyste, czy nie-serio. Nie lubię mieć dużo rzeczy na widoku, więc zawsze chowam nadwymiarowe przez co wydaje się schludniej, a że dom jest spory i nie zagracony to już samo to robi wrażenie czystości. Przy dziennym oświetleniu widać kurz/ paluchy poodbijane na drzwiach i szafkach, lepiące plamy na parkiecie i ogólnie szału nie ma, lecz gdy tylko użyjesz sztucznego oświetlenia wszystko zdaje się błyszczeć. To wyjaśnia dlaczego wpadam w panikę gdy ktoś do nas wpada za dnia :))

    A poza tym to marzę o hausfrau, która odwalałaby za nas tą niewdzięczną robotę, bo nienawidzę sprzątania..prawie tak bardzo jak chaosu :)

    • Zuzi Clowes says:

      LoL:D no bo porządek przy dwójce małych dzieci, to nie uchodzi! Wpędzasz w kompleksy:))) ja mam co rano porządek a potem Towarzysz Mąż i Milly się budzą i tyle mam z tego porządku:/

    • Ruby Soho says:

      przynajmniej rano masz porządek.. ja często rano ogarniam okruszki po kolacji Młodego..a czasem olewam to i ogarniam skompilowane okruszki dopiero po śniadaniu:) Jak zaczynają jeść i pić samodzielnie..wtedy się zaczyna :)

  4. bunio says:

    Zazdroszczę, że rozkoszując się widokiem za oknem czekasz pobudki swych latorośli. Ja jestem brutalnie budzona jakąś małą ręką rozciągającą moje usta we wszystkie strony :)
    Na te szparagi absolutnie mnie skusiłaś, dziś wiem co serwujemy na obiad ! A za „Cień Wiatru” biorę się już od dłuższego czasu. Może w końcu skutecznie! :)

    • Ruby Soho says:

      Wiesz..ten widok z okna to o 6 rano zwykle.tak mi sie zegar biologiczny ustawił, że budzę sie wcześniej, ale niestety też zwykle padam wieczorem przed ok. 21-22.

  5. hahahhahaha, istny wulkan energii i kolorów :)
    Ostatnie zdjęcie przezabawne i faktycznie oddaje całkowicie rzeczywistość młodej mamy samej w domu :)
    Dzieciaczki cudne !
    Pozdrawiam !

  6. Pola says:

    haha, też nas czeka robienie zdjęć paszportowych w najbliższym czasie:D

    Kropka ma śliczne te oczyska!
    I szparagi… mniam, u nas też często, korzystamy z pełni sezonu:)

  7. Kaps Love says:

    hehe też pamiętam te kąpiele gdy małego wsadzałam do skoczka i stawiałam przed wanną;) A zdjęcia do paszportu robiłam chyba z dwie godziny bo mały w ostatnim momencie zmieniał położenie, czego skutkiem jest trochę ciemniejsza prawa strona twarzy i wersji czarno-białej wyszło tragicznie ale jeśli przeszło kontrolę to co się będę czepiać. Zaciekawiłaś mnie książką „nocnik nad nocnikami” bo też przymierzamy się do wielkich zmian i nie wiedziałam, że jest taka pomocna literatura.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.