Tag: Współpraca

Top 10 „Edukatorek”, czyli zabawki, które się sprawdziły

Dziś chciałabym pokazać Wam rzeczy używane. Takie, które mają swoją historię, które niejeden raz wypadły z rąk lub z premedytacją zostały ciśnięte o podłoże. Badane organoleptycznie, niektóre z trwałymi śladami łuków zębowych, dzięki czemu spokojnie mogłyby służyć za pomoce naukowe dla przyszłych stomatologów.

Read more

Porządki w domu. Z cyklu „Bawię się z Edukatorkiem”.

Gdybym zrobiła spontaniczne fotografie do wpisu sponsorowanego (a propos, na końcu wpisu rabat dla Was, wytrwajcie w czytaniu:), zobaczylibyście zapewne rozgardiasz na podłodze i ciemne kłaczki na dywanie. Szybę w oknie, którą naprawdę WIDAĆ na zdjęciu oraz smętną szczotkę na kiju, leżącą nieszczęśliwie na środku balkonu, niejednokrotnie w towarzystwie worka z pieluchami, który został tam wystawiony „tylko na chwilę”.

Read more

Kącik i wyprawka mojego niemowlaka

„Trzecie dziecko zawsze ma pod górkę”. Tezę łatwo udowodnić na przykładzie miejsc do spania naszych latorośli. Dawno temu wyremontowaliśmy dla pierworodnego cały pokój, ozdabiając go nalepkami, a nawet robiąc sobie sesję ciążową na tle tych żyraf i palm. Do porodu było jeszcze kilka miesięcy, ale my wszystko mieliśmy przygotowane na przybycie nowego Człowieka.

Read more

To był taki dzień

To był taki dzień jakby huragan, mordor, stado diabłów tasmańskich i hiszpańska inkwizycja przetoczyły się wespół przez nasz salon. Dzieci dokazywały i czyniły zwyczajową rozwałkę, krzycząc ile sił w młodych gardłach, biegając ile sił w młodych nogach. Gdy płakały to tak, jak gdyby największe nieszczęścia świata zwaliły się im na głowy, a gdy się śmiały to tak, jakby skakanie po łóżku było najcudowniejszym doświadczeniem ich dotychczasowego życia.

Read more

Wyprawka na spacer

Jakiś czas temu tworzyłam całkiem ambitne teksty – wiecie, o architekturze, o korporacjach, o zanieczyszczeniu środowiska. Fajnie mi to szło i dobrze się czułam w tematyce. I nagle coś się stało – mój mózg przestawił się na ciążowo-porodowe tory i zaczął podejrzanie zwalniać. „Publicystyka wykraczająca daleko poza tematy macierzyństwa”, którą ochoczo deklaruję na fan page’u zamieniła się w parenting w najczystszej postaci. Bo wlazłam z powrotem w tematy okołodziecięce, całkiem głęboko wdepnęłam między niemowlęce gadżety, kocyki i pieluchy.

Read more