Tag: W ogrodzie

Murawa

Dom stał prawie na końcu wsi. Był drewniany, zbudowany z pociemniałych desek, a jakby się mu przyjrzeć z bliska to można było zobaczyć miliony malutkich dziurek w drewnie, dziurek pieczołowicie wierconych przez niewielkie żyjątka zwane kołatkami (wbrew powszechnemu przekonaniu to nie korniki – one stołują się jedynie na żywych drzewach).

Read more

Karty pamięci

Karty pamięci uginają się pod ciężarem wspomnień. Nie mam czasu się nimi zająć jak należy, opisać, uszeregować, przejrzeć chociaż. Domowa rutyna z trudem dźwiga się po majowych wyjazdach i powrotach. Dom nadwyrężony wirusami żołądkowymi u małoletnich ściera mozolnie ostatnie wzory ze ścian, mebli i podłóg. Kolorowe wzory. Takie.. „podwójnie cedzone” i „panoramiczne”, jeśli wiecie co mam na myśli. Pralka kręci się nieustannie, nie nadążając za zapotrzebowaniem. Słowem: Proza. Zwykła, nudna aż do bólu. Read more

Wiosenna dzikość serca. Zdjęcia z ogrodu

Najbardziej lubię moment, gdy pojawiają się pierwsze forsycje. Wśród po-zimowej depresyjnej szarości wybuchają nagle płomienie energetycznych kwiatków, zaskakujących swym bezczelnie radosnym kolorem. To jakby obietnica wielkiego rozkwitu świata, eksplozji świeżych listków i pąków, brzęczenia owadów – tego wszystkiego, co następuje jeszcze zanim ostatnie żółte płatki spadną z krzewów. Read more