DIY – Ozdoby świąteczne z filcu

Zabrałam się ostro za hand-made. Święta za pasem i trzeba pilnie ozdobić choinkę czymś, co będzie ładnie wyglądać i nie spowoduje, że dół drzewka będzie musiał być ogołocony z potencjalnie niebezpiecznych dla dzieci dekoracji. Do wykonania moich „bombek” wykorzystuję bardzo wdzięczny i niedrogi materiał, czyli filc. Czytaj dalej DIY – Ozdoby świąteczne z filcu

DIY – pochmurna karuzela nad łóżeczko

Na blogu zrobiło się ostatnio dość pochmurno, na szczęście stało się tak jedynie za sprawą kolorowych sympatycznych obłoczków z Kropkowej karuzelki. W poprzednim poście pochwaliłam się Wam samymi materiałowymi i filcowymi chmurami, natomiast dziś przedstawiam karuzelkę nad łóżeczko w pełnej krasie.

Czytaj dalej DIY – pochmurna karuzela nad łóżeczko

DIY – chmurofaktura!

Wykonanie samodzielnych dekoracji na przywitanie córeczki chodziło za mną od jakiegoś czasu. Ozdoby wyszukane w sieci były piękne, ale w horrendalnych cenach – wiadomo, ładny, oryginalny hand – made musi swoje kosztować. A mi jak na złość rzadko podobają się niedrogie rzeczy :/. Czekając na nowy miesiąc i odzyskanie płynności finansowej postanowiłam ćwiczyć szycie na starych tkaninach. Zaczęłam od .. szycia chmur. Czytaj dalej DIY – chmurofaktura!

DIY – zasłona do garderoby nr. 2

Zasłona jest z nami od jakiegoś tygodnia, ale jakoś brakło czasu na chwalenie się. Wprawdzie jest trochę krzywo uszyta i bystre oko z pewnością dopatrzy się niedociągnięć, ale poza tym to naprawdę sympatyczna zasłona :)) Szycie zajęło mi trochę czasu, bo zupełnie nie mam wprawy. Powolutku jednak uczę się tej trudnej sztuki. Czytaj dalej DIY – zasłona do garderoby nr. 2

Rozważania początkującej krawcowej

O mojej pięknej maszynie z Ikei już kiedyś pisałam. Kupiona początkiem stycznia stała sobie przez cały czas w pokoju, a ja nie miałam odwagi się zabrać za jej rozkminianie. Jestem totalnie zielona w kwestii szycia, musiałam zacząć od dokładnego czytania instrukcji, czego szczerze nienawidzę. No i tak zbierałam się cały miesiąc, patrząc na maszynę z dużym onieśmieleniem czy też respektem, aż w końcu wczoraj się postanowiłam ją użyć po raz pierwszy.

Czytaj dalej Rozważania początkującej krawcowej