Świąteczny amok. Fotorelacja.. i życzenia dla wytrwałych :)

Przeglądając poniższe świąteczne migawki doszłam do wniosku, że tak naprawdę to wprowadzają one w błąd swym rozkosznym klimatem.. prawda jest taka, że w naszym domu panuje chaos, amok i zmęczenie, a końca sprzątania i gotowania wcale nie widać. Ale co tam – na zdjęciach wszystko jakoś lepiej wygląda.

IMGP0047 IMGP9961 IMGP9966 IMGP9967

Ostatnie filcowe ozdoby powstały kilka dni temu i muszę przyznać, że ich wytwarzanie idzie mi coraz sprawniej, a pomysłów mam coraz więcej. Może za rok zarzucę rynek hurtową produkcją? W każdym razie w tym roku zakończyłam pracę akurat w porę, by zacząć dekorować drzewko. Choinka wyrosła na środku salonu. Pojawiła się nagle, niespodziewanie, tuż po niedzielnej, popołudniowej drzemce, niczym wielka prowokacja wymierzona w stronę małych ciekawskich rączek. Zaskoczenie było olbrzymie, liczba wypowiedzianych pytań („Co to?”) zwiększyła się natychmiast o kilkaset procent, a cierpliwe tłumaczenia, by nie ściągać ozdób póki co nie przynoszą rezultatów. Najwyraźniej bombki o wyglądzie lukrowanych gruszek, candy canes i muffinek zachęcają do bliższych oględzin..

1 2 IMGP0059 IMGP0127 IMGP0133

Pojawiło się coś jeszcze – nasze doroczne świąteczne śnieżynki! One również wywołały euforię.. na szczęście wiszą za wysoko dla ciekawskich rączek, więc mają szansę przetrwać do Nowego Roku.

1 3 IMGP0092 IMGP0095 IMGP0099 IMGP0108

W kuchni pojawił się tradycyjny jabłkowy wieniec, a skoro jesteśmy przy kuchni: dziś zaczęło się gorączkowe gotowanie. Nasze ulubione patenty na Święta powstają zawsze w oparciu o tę niepozorną lekturę – świąteczny kulinarny dodatek do gazety z roku 2010:). Nie będę pisać o pierogach, uszkach i barszczach, bo przecież na to każdy ma swój własny sposób. Nasze nowe świeckie tradycje dotyczą słodkości, które robimy począwszy od roku, w którym wydano tę małą gazetkę. Właśnie z niej pochodzi pyszny przepis na pierniczki (a w zasadzie to ciasteczka), wspaniale pachnące miodem, imbirem i cynamonem.
IMGP0123 IMGP0111 IMGP0109
W tym roku nie ozdabiamy naszych wypieków, by Młody człowiek również mógł spożywac je bez wyrzutów sumienia u rodzicieli. A tak między nami takie niepolukrowane smakują o niebo lepiej. Z tej samej gazety pochodzi jeszcze jeden świąteczny hicior – Kanelbullar czyli cynamonowo-kardamonowe szwedzkie bułeczki. Je również wypiekamy co roku. Nie obawiajcie się – wcale nie jest za późno na produkcję, bo najlepiej smakują świeżutkie, a czym dłużej leżą tym bardziej tracą urok. Poniższe zdjęcia są sprzed roku – zapobiegliwie nasze wypieki zrobimy (rękami Małża, jak zawsze:) dopiero jutro  po południu. Tak bardzo je lubimy, że weszły w stały repertuar naszej wigilijnej wieczerzy.
1-1 IMGP3784 IMGP3828

Na koniec migawek coś, co mnie naprawdę wzruszyło – prezent świąteczny od Natalki z Eko-ubranek!! Tak po prostu przysłała Młodemu grubą, cieplutką apaszkę na zimę. Jakość tkanin i wykonania jest wspaniała, zarówno minky jak i bawełna świetnej jakości i ta grubość – sami widzicie, że wręcz można ją postawić, bo w środku ma chyba jakieś wypełnienie, by było cieplej. Jutro czas na premierowy spacer. Dziękujemy!

IMGP9951

Wygląda na to, że zmieściłam w tym poście wszystkie świąteczne zajawki, jakie pojawiły się u nas w tym roku. Jutro czeka nas kolejna dawka gotowania i sprzątania, co jest mega wyzwaniem, zważywszy na to, że Małż wróci z pracy o piątej rano, a pod opieką mamy ruchliwe i ciekawskie stworzenie, które bardzo „pomaga” w pracy. O pardon, pod opieką mamy dwa ciekawskie stworzenia, chociaż jedno póki co jedynie kopie matkę pod żebro i to od środka:).
Kochani!
Na koniec tego przydługawego posta
(dla wytrwałych) życzę Wam, by nadchodzące Święta
były wypełnione miłością, magią
i niepowtarzalną atmosferą. I spokojem.. MORZEM świętego spokoju
(to ze specjalną dedykacją dla wszystkich Mam:).Wesołych Świąt!!Pozdrawiam,
Ruby Soho
 IMGP0116

20 comments

  1. Rewelacyjne ozdoby! Sama chciałabym mieć cierpliwość do zrobienia czegoś więcej niż papierowych łańcuchów last minute. Twoje filcówki są fantastyczne. A wypieki rodem z Cinnabon. Pozdrowienia świąteczne!

  2. Eko Ubranka says:

    W środku apaszki jest ocieplina – taka sama jak w kocykach, dzięki czemu można ją miętosić, wielokrotnie prać, a i tak nie zmienia kształtu:). Ładne zdjęcia zrobiłaś szalikowi:) Bardzo, bardzo mi się podobają! Ładne macie te bele drewna pod sufitem, kiedyś mieszkałam w mieszkaniu z takimi właśnie „belami” i było bardzo klimatycznie. Pozdrawiam poświątecznie!

    • Ruby Soho says:

      Jeśli zdjęcia Ci się podobają, to możesz je oczywiście wykorzystać do swoich komercyjnych celów :)))) Apaszka jest cudowna, a Młody uwielbia wzór w bałwanki:)) Jeszcze raz dziękujemy i pozdrawiamy!!

    • Eko Ubranka says:

      Dziękuję:), ale chciałam powiedzieć też, że robisz fajne zdjęcia, bo ja się zastanawiam pół dnia jak coś ułożyć, żeby fajnie wyglądało, a tu mam rozwiązanie! Dzisiaj przeczytam instrukcję obsługi do swojego aparatu.

    • Agata / Ruby Times says:

      Pytam męża, bo to on je robi – mówi że zasadniczo wychodzi pełna blacha – ok.10 sztuk, ale w dużej mierze zależy od Ciebie – można zrobić mniej większych lub więcej mniejszych, ważne by były między nimi odstępy do wyrośnięcia.
      Powodzenia, są boskie, zwłaszcza takie super świeże <3

  3. anka says:

    A powiedz jeszcze , jakbym zrobiła ciasto wieczorem i schowała na noc do lodówki żeby rano tylko upiec, wyjdą?

    • Agata / Ruby Times says:

      Mąż twierdzi, że to średni pomysł, bo ciasto zacznie zajeżdżać drożdżami, a rano i tak będzie sporo pracy, bo trzeba je ogrzać i wyrobić. Ja tam się nie znam, tylko powtarzam co powiedział :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.