Rocker Napper Rocks!

Dziś będzie recenzja łóżeczka, leżaczka, bujaczka i siedzonka w jednym. To chyba najlepsze moje internetowe odkrycie, naprawdę bardzo udany zakup, a z tego co wiem jedyne tego typu połączenie na rynku. Producentem jest firma Tiny Love, a wynalazek nazywa się 3 in 1 Rocker – Napper.

Jest to przede wszystkim łóżeczko dla dziecka w wieku od urodzenia do ok. 6 miesiąca życia. Nasz synek spał w nim do 5 miesiąca, ale on od urodzenia jest długim chłopcem:). Łóżeczko jest niezwykle lekkie, dzięki czemu możemy je ciągnąć za sobą po domu wszędzie tam, gdzie chcemy przebywać całą rodziną. Dziecko jest umiejscowione na wysokości bardzo wygodnej do doglądania. Nie trzeba się schylać, by mieć z nim kontakt wzrokowy, więc możemy np. próbować uspokajać nieszczęśliwego malucha nie odrywając się od obiadu. Czasem nawet działa:) A gdy dziecko śpi, możemy odpalić kompa i buszować po sieci, w tym samym czasie zerkając sobie do łóżeczka, gdzie nasz rozkoszny bobas smacznie pochrapuje.
Nasz „napperek’ w nocy lądował koło dużego łóżka, a maluszek nawet gdy się budził, to nie panikował, gdyż miał zawsze w polu widzenia śpiących rodziców. Często zdarzało mi się w nocy, że budziły mnie dźwięki zabawek, gdy otwierałam oczy okazywało się, że grzeczny szkrab cudnie się bawi, zupełnie nie przejmując się tym, że rodzice smacznie śpią.
Produkt firmy Tiny Love ma trzystopniową regulację oparcia – od łóżeczka do spania, poprzez opcję pośrednią – trochę jak łóżeczko, ale dającą dziecku większe pole obserwacji, aż po wygodny fotelik, zabezpieczony pasami bezpieczeństwa. Regulacja kąta nachylenia znajduje się pod oparciem, więc możemy w płynny sposób zmieniać ustawienia. Często zdarza się, że dzidziuś uśnie sobie w pozycji siedzącej – wówczas po cichutku opuszczamy oparcie i maluch już śpi bezpiecznie w łóżeczku.Odblokowując nóżki tego wielofunkcyjnego produktu zyskujemy dodatkowo kołyskę. 
Uzupełnieniem łóżeczka jest zabawka z pozytywką i migającymi lampkami; posiada ona sporą gamę melodyjek sprzyjających zabawie, oraz kołysanek, mających skłonić malucha do snu. Zabawka jest też zaopatrzona w dwa sympatyczne pluszaki – szeleszczące słoneczko oraz dzwoniącego ślimaka. Muszę przyznać, że mój syn bardzo się z nimi zżył, zwłaszcza ze ślimakiem. Maluch często spogląda na ślimaka takim głębokim spojrzeniem pełnym czułości.. a zaraz potem pakuje go do buzi:).
Rocker Napper posiada też delikatne wibracje materacyka, ale tej opcji nie używaliśmy zbyt dużo. Po pierwsze – maluch stwierdził, że go to absolutnie nie rusza, nie usypia ani nie uspokaja. Po drugie czytałam gdzieś opinię, że wpływ wibracji na organizm niemowląt nie został jeszcze dokładnie zbadany i lepiej nie używać tego typu urządzeń. Jest to skądinąd średnio naturalny sposób wyciszania małego człowieka przed snem.
Jeśli chodzi o wady tego produktu, to nie ma ich zbyt wiele. Mój synek jest bardzo ruchliwy, więc zdarzało mu się uderzać rączką lub nóżką o metalowe rurki stanowiące konstrukcję łóżeczka (nie widać ich na zdjęciu, gdyż są powleczone materiałem). Producent mógłby zamortyzować czymś te rurki w kolejnych wersjach łóżeczka, byłoby wówczas idealne. Poza tym.. baaardzo żałuję, że nie jest o jakieś 10  – 15 cm dłuższe, wówczas mój synek wciąż mógłby w nim spać, a tak została nam jedynie opcja leżaczka.
Podsumowując – uważam, że jest to idealny produkt zastępujący łóżeczko, kołyskę dla noworodka oraz leżaczek dla dziecka do 18 kg. Jeśli chcemy zaopatrzyć się w te wszystkie produkty, lepiej przemyśleć sprawę i rozważyć zakup Rocker Nappera. Sprawdził się w stu procentach zarówno w naszym domu, jak i u znajomych, którzy go u nas podpatrzyli. Z czystym sumieniem mogę polecić go wszystkim mamom. Od razu uprzedzam pytania – nie, producent nie płaci mi za reklamę. A szkoda :)
 IMGP9004 IMGP9005 IMGP9006
Link do produktu tutaj, dość dużo ofert widziałam też na Allegro, wystarczy wpisać w wyszukiwarkę.
P.S. Prześcieradełka na przewijak z Ikei naprawdę fajnie pasują do tego łóżeczka. Zresztą w gondolce głębokiego wózka też sprawują się całkiem nieźle.

12 comments

    • Ruby Soho says:

      oj tak, wiklinowe kosze też mają swój klimat. Szkoda tylko że nasze pociechy tak szybko wyrastają ze wszystkich wynalazków, które im fundujemy:)))

  1. dziękuje! Właśnie takiej- rzczowej , opartej na doświadczeniu- opinii szukałam! Teraz upewniłam się tylko w tym, że podjęłam dobrą decyzję kupując ten lażaczek. Mam tylko pytanie. Od ilu miesięcy można dzidzusia podnosić do pozycji leżaczka? Czy małe dziecko musi korzystac tylko z fukcji kołyski-łóżeczka?

    • Ruby Soho says:

      Nie ma sprawy, cieszę się, że mogłam pomóc :) Małe dzieci powinny raczej korzystać z funkcji spania i pośredniej. W opcji siedzonka dziecko też tak naprawdę leży, tylko że pod kątem, ma większe pole obserwacji świata. Myślę, że można spróbować z 3-4 miesięcznym maluchem i zobaczyć, czy jest mu wygodnie. Pozdrawiam

    • Ruby Soho says:

      nie tak dawno byłam w tej samej sytuacji i wiele decyzji podejmowałam w ciemno (jak np. o zakupie napperka). Między innymi dlatego prowadzę tego bloga, by ułatwić życie innym młodym mamom :) Wszystkiego dobrego!

  2. Zuzi Clowes says:

    Potwierdzam, ja się dałam Ruby namówić na rocker-nappera i naprawdę jest super (choć wibracje u nas też nie za bardzo teges:) Poza tym bardzo ładnie mi pasuje do kanapy :p

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.