Puste plaże i takie tam..

Za każdym razem, gdy zamawiam mrożoną kawę nad jeziorem myślę sobie, że to już pewnie ostatnia w tym sezonie, że już będzie zimno i wietrznie, i o mrożonej trzeba będzie zapomnieć. Ale.. może nie?

Tymczasem nie sprawdzamy prognoz długoterminowych, nie siedzimy w domu i kiedy tylko mąż ma wolne spędzamy całe dnie w plenerze. Łapczywie korzystamy z przedziwnej letniej jesieni. Z pustych plaż, z niezatłoczonych parków – z tych samych, lecz o wiele bardziej kameralnych, niż przed miesiącem miejsc. Dziś zostawiam Was ze zdjęciami. Oczy mam na zapałkach, a matka przecież też kiedyś musi spać. Dobranoc!
Pozdrawiam
Ruby Soho

7 comments

  1. tynka says:

    Kropka wie co dobre ;) czai się na Twoją kawkę ;)
    a i Młody pałaszuje moją ulubioną bułkę z dyńką ;)
    śpij matka :)
    ja tez idę…dobranoc :)

    • Ruby Soho says:

      Eeee chyba się nie doczekasz posta na ten temat, bo ileż można napisać o uchwycie na kubek:) Powiem tak: jest piękny, choć idiotycznie drogi jak na coś, co za tą cenę wózka powinno być w zestawie. Taki urok Quinny. Ja go bardzo lubię, bo uwielbiam toczyć się chodnikami z kawką przy wózku i designerskie gadżety też lubię, chociaż ich ceny zdecydowanie mniej.. i .. no w sumie tyle mogę powiedzieć o uchwycie :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.