Codzienność

Poranny

Powiew mrozu wpadł przez otwarte okno wymrażając po drodze wszystkie drobnoustroje z naszego zakichanego domu. Wszyscy pozawijali się w kołdry i ciepłe koce. Taki poranek. Mokro z białym wilgotnym śniegiem, z wichrem wyjącym nieprzyjemnie w kominie.

„Niefajnie być chorym Batmanem” – rzekł z lekkim westchnieniem mały Batman, leżący na rodzicielskim łóżku w swej różowej piżamce. Batman zakaszlał znacząco i odgarnął niesforne blond-kosmyki z czoła. Wyglądał niezwykle uroczo z potarganą grzywką, na której założona była równie potargana i zdezelowana czarna maska z uszami nietoperza, z kawałkiem taśmy klejącej powiewającym smętnie niczym pióropusz.

imgp1114

Batman przytulił się do niemowlęcia, które leżało obok na łóżku. Błękitna piżamka w różowe owieczki opinała się nieco na małym ciałku. „Szlag!” – pomyślała matka. Znowu wyrasta z piżamki! Niemowlę kończyło dziś właśnie siedem miesięcy i było zdecydowanie męskiej płci, jednakowoż dobrej jakości bawełniana piżama nie mogła nie zostać wykorzystana z powodu jakichś prozaicznych różowych owieczek. Szczęściem nigdy nie posiadaliśmy tych kuriozalnych sztuk odzieży, opatrzonych napisami: „sweet princess”, „cute girl” et cetera.

Matka rozejrzała się po sypialni z zadowoleniem. Dawniej był to pokój potomstwa. Wypełniony harmidrem, wrzaskiem i śmiechem, z jeszcze huczącymi echami upuszczonych tu niegdyś klocków. Wydawałoby się, że nigdy nie zdecydują się oddać dzieciom swojej ulubionej dużej sypialni, a teraz? A teraz wszystkie meble z dawnego lokum upchali w tym pokoiku, co wydawałoby się niemal niemożliwe. Drobne detale: osłonki na doniczki, poszewki na poduszki, obrazki w ramkach, ulubiony obraz na ścianie.. i tak, stopniowo mała sypialenka stała się cudownym, przytulnym miejscem, o poranku oddawanym z rezygnacją w ręce i nogi skaczących po łóżku latorośli. Za to za dnia i wieczorem dzieci nie miały tu wstępu. Jako jedyne miejsce w domu pozbawione dziecięcych akcentów, niczym mała enklawa, święte miejsce z biurkiem, książką, gramofonem. Sprzyjające relaksowi tak bardzo, że zaglądanie do tego wnętrza za dnia, podczas dziecięcej aktywności momentalnie wywoływało u matki westchnienie tęsknoty.

imgp1405 imgp1121

Gramofon to jednak cudowna rzecz! Rozkoszne szumy, mocne basy, głos Amy Winehouse miękki, głęboki. Nieśmiertelny. Po chwili pod igłę trafia Bob Marley. „One love”, tak zdarta płyta, przeskakuje arytmicznie, tyle razy wysłuchana. To był nasz pierwszy taniec na weselu, uśmiecham się do wspomnień.

Kropka-Batman skacze po łóżku, po czym przykleja się rączkami do szyby. „Pac! Juz jest zima!” – mówi z zaskoczoną miną, komicznie wywracając oczami. Z zachwytem patrzy na tę szarość, zimność, nieprzytulność, opatrzoną gdzieniegdzie skromnymi kupkami śniegu. „Będziemy lepić bałwana! Najpiejw się tocy jedną tultę, a potem się tocy djudą tultę, a nos jest z majchewti, a ocy z tamytów!” – wylicza z przejęciem.

imgp1398 imgp1129

Tata już nie śpi. Od wczoraj wertował przepisy na rogale, dziś ma wolne. Niby środek tygodnia, ale dla nas niedziela. Snujemy się w piżamach, rogale pozwijane przepięknie. Młody przysunął sobie krzesełko do blatu i w tej piżamie wisi nad ojcem, który kończy zwijać ostatnią blaszkę z rogalikami. Sypialnia wywietrzona, pościelane, więc czas na poranny rytuał, zupełnie nowy, przestrzegany w te właśnie dni, kiedy nie musimy się spieszyć. Kawa w łóżku. W ciepłym szlafroku i wielkich wełnianych skarpetach udzierganych przez prawdziwą góralkę.

Wiem, że to teraz modne gadać o celebrowaniu codzienności i małych chwilach i innych takich pierdołach. Ale faktycznie – udowodnione jest, że prawdziwe szczęście to nie pieniądze, pałace, wielkie samochody. Statystycznie szczęśliwsi są ludzie, którzy mają dobre więzi rodzinne, kogoś do kochania. Ludzie, którzy mają jakieś hobby. Którzy mieszkają w lesie lub pod lasem. Ludzie, którzy mają piękne widoki z okien, najlepiej na zieleń. Ludzie, którzy podróżują, którzy ładnie mieszkają, którzy potrafią się cieszyć z drobnostek i mają czas, by się z nich cieszyć. Szczęście utkane jest właśnie z tych drobnostek – myślę patrząc jak Batman ściska niemowlaka do utraty tchu. Tchu niemowlaka oczywiście. Wyznając miłość tak gorącą, że listopadowy poranek rozgrzewa się natychmiast i wszelkie zimowe lody topnieją.

imgp1501 imgp1415 imgp1261 imgp1227 imgp1403

 

poprzedni wpis następny wpis

Przeczytaj koniecznie

8 komentarzy

  • Reply mam 20/11/2016 at 23:51

    Rogale były pyszne.Mniaaam……

  • Reply HELEN 21/11/2016 at 00:17

    Czy ja dobrze widze? Darth Vader jest ojcem Batmana? I do tego ma spodnie w gwiazdki? ;)))) czaderski wpis! Wlasnie super, ze taki normalny! Dobrej nocki…

    • Reply Agata / Ruby Times 21/11/2016 at 00:48

      Haha, tak zgadza się – spodnie w gwiazdki – w końcu jaką piżamę może mieć Darth Vader.
      A na koszulce.. napis „Luke i’m your father” :D

  • Reply Zuzi 21/11/2016 at 07:05

    Kocham, uwielbiam tę codzienność w Waszym wydaniu! Z blogosferą mi ostatnio nie po drodze, bo właśnie zaszywam się w domowym celebrowaniu, ale Twój wpis do czosnkowych grzanek z pomidorem i pietruszką jedzonych kiedy reszta rodziny jeszcze śpi – równie smaczny. <3 <3

  • Reply Marta 21/11/2016 at 10:12

    Cudnie, jak zawsze. Przy porannej kawusi najlepiej się Ciebie czyta. I ta codzienność tak ładnie ubrana w słowa.
    A fragment o cieszeniu się z drobnostek to o nas! Moja rodzinna 4osobowa właśnie ma dom pod lasem, widok z okna na drzewa, pięknie urządzone wnętrza, otwartość na podróże!!!tak tak tak. To daje szczęście. Ale najważniejsze, że jesteśmy razem i umiemy to docenić :-)

  • Reply Pola - Odpoczywalnia 21/11/2016 at 12:41

    Pięknie! Przemawia do mnie bardzo to wszystko, co piszesz, no, może poza kawą w łóżku, koncept w teorii bardzo pociągający, ale dla mnie w praktyce niewykonalny;) Kawkę pijemy po śniadaniu, w salonie na kanapie, ale poziom błogości myślę ten sam:)

  • Reply Kinga M 21/11/2016 at 14:09

    A można prosić przepis na te rogale?? :-)

    • Reply Agata / Ruby Times 26/11/2016 at 12:01

      Rety, męża muszę zapytać, ja się nie lubię z drożdżami!

    Napisz, co o tym sądzisz

    This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.