Codzienność

Poranne obowiązki M.

Tak, otóż Młody już nie jest taki Młody – roczny chłop jak się patrzy! Dziecko ma już swoje miejsca, swój rytm dnia, ulubione rozrywki, które układają się w codzienne identyczne sekwencje. Na przykład takie poranne przyłażenie do skrzyni, na której rodzice roztropnie schowali gramofon. Młody lubi się złapać za jej brzeg, kilka razy zapyta „a toto?”, po czym zaczyna komicznie podskakiwać dając znać, że…. przydałaby się tu jakaś muzyczka!!!

IMGP4623

Gdy tylko pojawią się pierwsze skoczne dźwięki zaczyna się wielka radość. Łagodne i melodyjne reggae jest naprawdę idealną muzyką dla dzieci, Młody je uwielbia, chociaż jego uszy są częstowane bardzo różnymi gatunkami muzycznymi. Z braku reggae Młody nie wzgardzi też innymi rytmami. Na dobrą sprawę to i dzwonek komórki potrafi sprowokować ruchy biodrami na miarę młodego Elvisa:) Ma się ten styl, te kocie ruchy.. No ale muza działa na chwilę, wiadomo, dziecię jest ruchliwe, coś się musi dziać cały czas, więc przy skrzyni nie da się stać zbyt długo. Obok jest laptop Tatusia, który kusi i nęci… (wówczas pojawia się któryś rodzic z okrzykiem NIE WOLNO!!!) i odgradza Młodego od upragnionego sprzętu. No cóż, idźmy dalej.

IMGP4630 IMGP4633
Młody zgodnie z biblijnymi wskazówkami czyni sobie ziemię poddaną, a tak się złożyło, że zaczyna od naszego domu. Stoliki są lekkie, więc idealnie można nimi śmigać po całym lokalu – po co komuś jakiś pchacz edukacyjny albo inne cudo. Ze stolikiem można dotrzeć na skraj nieznanego świata!
Albo na przykład za schody. Śmiło kroczyć tam, gdzie nie dotarł żaden człowiek, to jest jednak – przyznacie – wyczerpujące zajęcie. Warto czasem siąść i zastanowić się nad tym, czy owym zjawiskiem. Na przykład nad fenomenem lampy. Pisałam już o lampach, które są największą zajawką i miłością Młodego już od kilku miesięcy. Teraz odkrył, że jego ulubioną lampę można sobie zaświecić bez niczyjej pomocy. No więc przychodzi sobie sam za kanapę, siada i z namaszczeniem zaczyna spektakl: świeci się – nie świeci się. Trzyma włącznik w rączkach, naciska i obserwuje efekty swojej pracy. I bardzo go to cieszy..
IMGP4643 IMGP4653 IMGP4656 IMGP4659
Ja już wiem jaki będzie następny krok Młodego, bo codziennie następuje w tej samej kolejności. Na białym stoliku leżą ulubione magazyny reklamowe ze sklepów budowlanych i meblowych. Czas zapoznać się z aktualną ofertą na węże ogrodowe! Nie byłby sobą, gdyby co jakiś czas nie postanowił potrząsnąć, ale tak konkretnie, lampą, bo wydaje wtedy takie fajne dzwonienie. Szkoda,że rodzice tak stanowczo przerywają tą miłą zabawę. Dziecię wraca więc z rezygnacją do swoich magazynów i włączania lampy. Codziennie powtarzamy ten cykl zabaw, chociaż oczywiście mamy w zanadrzu wiele innych. Również takich, których nie da się tak łatwo przewidzieć:)

 

poprzedni wpis następny wpis

Przeczytaj koniecznie

4 komentarze

  • Reply Mamade 11/06/2013 at 07:17

    Skąd ja to znam… Zakazane rewiry kuszą najbardziej;)

  • Reply inKa 11/06/2013 at 10:29

    Takie zabawy są najlepsze!!!

  • Reply Umi i. 11/06/2013 at 11:09

    a rytm sie czuje więc jest dobrze:). Świetną lampe macie!

  • Napisz, co o tym sądzisz

    This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.