Na temat, Pasje

Patrzę na świat kadrami.

Mój aparat stale czeka w pogotowiu, bo patrzę na świat kadrami. Wystarczy jakiś cień na ścianie, przewrotna gra kolorów, albo urzekająca zabawa dzieciaków.. i już nie mogę się powstrzymać, już chwytam za aparat. Patrzę na świat kadrami, uzależniona jestem od utrwalania go na zdjęciach – chyba zawsze tak było, przynajmniej odkąd pamiętam.

Moja fotograficzna filozofia opiera się totalnej nieznajomości zasad kompozycji i obsługi profesjonalnego aparatu. Najważniejszy jest kadr, emocje, ekspresja, przewrotność, opowieść. Coś, dzięki czemu nie pozostajemy obojętni na zdjęcie, uśmiechamy się, wzruszamy, zachwycamy. Oczywiście fajnie byłoby do tego mieć profesjonalne umiejętności i wiedzę, by wyciągnąć techniczne maksimum z dobrego kadru, ale jakoś nigdy nie miałam okazji, by dokształcić się w tej materii. Dalej nie znam się na fotografii i dalej kocham fotografię, a ona towarzyszy mi niestrudzenie niemal każdego dnia. Ostatnio natknęłam się na moje stare zdjęcia, sprzed dobrych 10 – 15 lat. Urzekły mnie swą niedoskonałością i analogowym klimatem! Pamiętam nawet aparat, którym większość z nich została zrobiona – to był taki niemal jednorazowy model Kodaka, mój tata dostał go w promocji za 5 złotych, gdy kupował pierwszą firmową komórkę. Aparat miał nawet korbkę do zwijania kliszy i ciężko było zrobić nim cokolwiek, co przypominałoby porządne zdjęcie, ale – jak widać – byłam bardzo zdesperowana, by te zdjęcia jednak robić.
Kilka ostatnich fotek z poniższej listy zrobiłam swoją pierwszą cyfrówką – również idiot – kamerą bez wielkich możliwości technicznych. Dziś chciałam Wam po prostu pokazać te kilka niedoskonałych, starych zdjęć, które bardzo lubię. Oglądam je teraz i przypomina mi się kontekst powstania każdego z nich. Weźmy to pierwsze: setki kilometrów przejechanych stopem, tylko po to, by zobaczyć morze i dzień później wrócić. Szaleńczy bieg na plażę po opuszczeniu ostatniego auta, z krzykiem radości ku zdumieniu autochtonów. Mam sentyment do tych obrazków, chyba właśnie dlatego, że każdy niesie ze sobą dobre wspomnienie, jakiś powiew szaleństwa i wolności. Takie to czasy były..
0_-2B-278- 0_-2B-281- 0_-2B-284- 0_-2B-328- 0_-2B-329-.bmp 0_-2B-711- 0_-2B-712-l 0_-2B-714- 0_-2B-720- 100_2402 100_2597 100_2631 100_2874 100_2896 100_3489a 100_3489i
Pozdrawiam,
Ruby Soho
poprzedni wpis następny wpis

Przeczytaj koniecznie

17 komentarzy

  • Reply Myśli Matki 19/01/2015 at 05:55

    Wbrew Twojej opinii, chyba jednak masz jakąś wiedzę na temat fotografii. Chociażby taką podświadomą, bo zdjęcia są przepiękne! Pozdrawiam!

    • Reply Ruby Soho 20/01/2015 at 02:24

      podświadomą wiedzę. właśnie :)

  • Reply Eliza Kaschel 19/01/2015 at 09:48

    cudowne foty

  • Reply Zuzi Clowes 19/01/2015 at 10:58

    Ja się na zdjęciach nie znam, kompletnie, ale Twoje uwielbiam uwielbieniem absolutnym! <3
    Naczelna psychofanka, zuz

  • Reply Magdalena 19/01/2015 at 12:41

    Bardzo ładne i przemyślane kadry:)
    Twoja intuicja zna się na rzeczy.

  • Reply Instytut Doświadczeń 19/01/2015 at 16:50

    Kurtuazja, moja droga!

    • Reply Ruby Soho 20/01/2015 at 02:15

      Ja też uważam że one są ładne! (inaczej pewnie nie wrzucałabym na bloga, bo po co?).. chodzi mi tylko o to, że technicznie są zapewne do bani, a sprzęt jakim zostały zrobione ciężko nazwać sprzętem :)

    • Reply Instytut Doświadczeń 20/01/2015 at 19:50

      No, ale skąd 15 lat temu miałaś wziąć wypasioną lustrzankę? A ja, myślisz, nie cykałam Agfą gratis dorzuconą do wywoływanych odbitek? Jednorazówki się nawet kupowało!

    • Reply Ruby Soho 20/01/2015 at 21:28

      Noooo, mogłam mieć wypasioną lustrzankę nie-cyfrową, prawda? 15 lat temu też istniała profesjonalna fotografia :)

  • Reply Aleksandra B 19/01/2015 at 19:24

    Piękne!

  • Reply Agiszon 19/01/2015 at 20:15

    mam podobną filozofię :) ja uwielbiałam – w sumie nadal tak jest – aparaty jednorazowe, a najlepszym wynalazkiem ludzkości jest, moim zdaniem aparat w komórce :)

    • Reply Ruby Soho 20/01/2015 at 02:23

      to prawda! zwłaszcza że teraz komórkowe aparaty są coraz lepsze.. i tak beznadziejne, gdy focisz w pomieszczeniu, ale przy dobrym oświetleniu wyjdzie czasami zaskakująco dobre zdjęcie, a co ważne zawsze masz go ze sobą, by właśnie uchwycić coś spontanicznie!

  • Reply radoSHE 19/01/2015 at 21:29

    No dobra, kokietujesz trochę. Bo oko do kadrów i łapania momentów to masz niesamowite:)

    • Reply Ruby Soho 20/01/2015 at 02:21

      Dziękuję :):) Nie kokietuję, naprawdę! Fotograf powinien mieć dwa rodzaje umiejętności – techniczne (wiesz obsługa tych wszystkich manualnych ustawień, o których nie mam pojęcia!), oraz coś w rodzaju intuicji. Mi brakuje (dotkliwie!) tego pierwszego! Nie mam problemu ze znalezieniem tematu do zdjęć, czasem trochę wycieram kurz z podłogi swoją osobą łapiąc najlepsze ujęcia,.. ale fajnie by było wykorzystać też możliwości aparatu. Znam ludzi, którzy mają odwrotnie: robią technicznie doskonałe zdjęcia taaaaakimi obiektywami, że głowa mała.. ale trochę brakuje mi w tych fotach emocji. Bywa i tak.

  • Reply tynka 21/01/2015 at 22:24

    ja tam żaden znawca fotografii…jednak jak coś -jak te Twoje KADRY :) -przyciąga uwagę na dłużej to chyba znaczy że DOBRE jednak??
    dmuchawiec numer 1!!!
    :)

  • Napisz, co o tym sądzisz

    This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.