Codzienność, Dziecko

Opowiem Ci, co robią Stwory

Siedzą w wannie. Nagle – między jednym ukradkowym wylaniem wody na płytki, a drugim – Młody zaczyna recytować jak gdyby nigdy nic: „nie cięzka masyna, zziajana zdysana, a fjaska, igiaska, zabawka blasana. A co to to, co to to, co to tak gna?”. Młody nawija niczym pierwszorzędny raper, a zdezorientowana Kropka wpatruje się w niego z rozdziawioną buzią i próbuje ogarnąć sytuację..

Popołudnie. Siedzą w pokoju, bawią się bez nadzoru rodzicielskiego. Cud, bo dwadzieścia minut później w dalszym ciągu docierają do mnie konstruktywne odgłosy układania klocków i współpracy – żadnych oznak chaosu, wojny i cierpienia – doprawdy niezwykłe! Aż nagle dobiega mnie poważny, surowy ton Młodego, naśladujący dorosłych: „na takie zabawy nie pozwoliłem!”.

IMGP3545

Potem czytają książkę o łosiu, w której furorę robią rysunki odchodów zwierząt leśnych. Młody chce czytać, Kropka koniecznie chce obejrzeć stronę z ilustracjami kup: „tupaaa! tupaaa!” – woła żałośnie, aż w końcu pozwalamy jej popatrzeć i pozgadywać, gdzie jest kupa dzika, jeża, a gdzie wiewiórki. „TUPA MUCHY!” – Kropka triumfalnie pokazuje na kupę muchy jakby to była najnaturalniejsza rzecz na świecie dla niespełna dwulatki, by magazynować taką wiedzę.

IMGP3577 IMGP3573

Szósta rano. „MIMI, TAAAŃ!” – wrzeszczy Kropka podskakując w łóżeczku. Mimo całego sprytu i sprawności fizycznej, jakie objawia od najmłodszych ..hmm.. miesięcy, Kropka nie obczaiła jeszcze jak samodzielnie wygramolić się zza szczebelków. Ja oczywiście jestem bardzo szczęśliwa z tego powodu. Kropka nawet nie próbuje, po prostu zdaje się na brata.

„Chces wyjść z łózecka?” – słyszymy konwersację w głośniku niani elektronicznej. „Pocekaj, zobacę co oni jobią”. Tup, tup. Zamykam oczy, udaję, że śpię dalej. „Kjopko, wies. Oni dalej śpią.” – Młody wraca do pokoiku i zdaje siostrze raport. – „Obudzę ich”. Chwilę później nie da się już udawać, że śpimy, poranną ciszę rozdziera wielki wrzask. „MAMOOOO TATOOOO, KJOPKA CHCE WYJŚĆ Z ŁÓZECKAAAAA”.

IMGP3568 IMGP3580

Kropka ma dość konkretne oczekiwania odnośnie ubraniowej stylówki na każdy dzień. Jedna z pierwszych rzeczy, którą słyszymy od niej o poranku (zaraz po „memo” – czyli „mleko”), to władczy rozkaz: „lulę!”, któremu towarzyszy ciągnięcie rodzica za rękę wprost do białej dziewczyńskiej szafy. „Lulę!” – powtarza dobitnie pokazując na koszulki. Zanim jeszcze zdążymy cokolwiek zaproponować ona już wie. „Innom” – mówi z mocą – „innom!”

Siedzą przy stole i dzielą się żarciem. „Chces ogójka?” – pyta Młody wyciągając rękę z zielonym plasterkiem. Kropka kiwa głową że tak. Wychyla się z krzesełka niebezpiecznie. „Usiądź na miejsce!” – odzywa się nieco podniesiony głos któregoś z rodziców. Podniesiony, bo ona nigdy nie usiedzi na tyłku. Akrobacje na krzesełku robi takie, że zawał murowany. Kropka siada gwałtownie i zrzuca talerzyk. „Tajez, tajez!” – lamentuje dramatycznie patrząc w przepaść koło krzesła. „Pocekaj Kjopko, zajaz ujatuję twój talezyk” – oznajmia bohaterski brat i nurkuje pod stół w poszukiwaniu siostrzanej zastawy stołowej.

IMGP3588 IMGP3595 IMGP3571

Młody biegnie tam gdzie nawet król chodzi piechotą. „Mimi, Mimi!” – Kropka podąża krok w krok za nim. „Kjopko, idź sobie!” – wykrzykuje Młody, po czym rozkłada ręce jednocześnie zasiadając na zielonym, plastikowym tronie i rzuca retorycznym pytaniem: „Cy ja mogę mieć chociaz ODJOBINĘ spokoju?”

W pokoju Młody znajduje pałeczkę od ksylofonu. „Czaji maji, czaji maji” – zaczyna czarować – „jestem bałwanek Olaf!”(bo musicie wiedzieć, że dzieciaki uwielbiają „Krainę Lodu”).

„Olaf!” – wykrzykuje Kropka z olbrzymim ładunkiem emocjonalnym i rzuca mu się na szyję. – „Anna” – mówi pokazując na siebie. „EDZIA” – stwierdza wskazując w moją stronę, bo według niej ja jestem Elsą. „Lilof!” – dodaje myśląc o tacie. Długo nie mogłam obczaić WTF jest „Lilof”, dużo czasu zajęło mi zrozumienie, że to.. „Kristof” po prostu.

Niespostrzegawcza ja.

IMGP3540 IMGP3538

„A kochasz tego Olafa?” – pytam Kropkę.. to znaczy Annę.

„Ta! Olafaaaa, Edzieeee, Lilofaaaa..” – wylicza ona.

„Mamo, a zaśpiewas ‚Ma tę moc?'” – prosi Młody.

„Moooć!!! Moooć!” – Kropka unosi ręce w górę i zaczyna pląsać. Macha rączkami wydając przeciągły świst. To znaczy, że czaruje. „Pałać” – oznajmia po chwili, co oznacza, że właśnie wyczarowała piękny lodowy pałac.

„Mamo, ty jesteś Elsą” – mówi Młody. – „A ja jestem Olaf. Tjochę bjak mi ciepła. I to ty mnie wyczajowałaś!”

„Tak kochanie” – wzruszam się nieznacznie. „Ja cię wyczarowałam. Bo widzisz.. bo ja mam taką moc” – dodaję dyskretnie głaszcząc się po zaokrąglonym brzuchu..

IMGP3578

1

poprzedni wpis następny wpis

Przeczytaj koniecznie

14 komentarzy

  • Reply Ola 21/11/2015 at 14:51

    Piękny wpis, wspaniałe masz z tymi Stworami. Dorosły czasami przy takich podglądaniach może się niejednego o sobie dowiedzieć. Masz moc!

    • Reply Agata / Ruby Times 22/11/2015 at 01:58

      Taaak, wspaniale mam ze Stworami (gdy akurat są w dobrym nastroju :)

  • Reply Zuzi Clowes 21/11/2015 at 15:51

    Wzrusz wzrusz! I niech moc będzie z Tobą…. czy jak to szło :)

    • Reply Agata / Ruby Times 22/11/2015 at 01:58

      May the force be with you :)

  • Reply kasia od Blizniakow 21/11/2015 at 16:44

    Piekne☺

  • Reply Monia 22/11/2015 at 21:17

    Ale duzo Kropka juz mowi. Moze dadza Ci troche odpoczac, niech sie jak najdluzej tak razem pieknie bawia.

  • Reply Pola - Odpoczywalnia 22/11/2015 at 23:08

    Cudne masz Stwory, i jakie rozgadane! Młody to kochany starszy brat:)
    A Kropka widzę swoje zdanie ma i nie będą jej rodzice narzucać nie takiego stylu ubierania;)U nas tekstem synka, jest „coś innego”, potrafi się obudzić w nocy i chcieć „coś innego właśnie”

    • Reply Agata / Ruby Times 23/11/2015 at 17:34

      I weź tu w środku w nocy odgadnij o co chodziło!

  • Reply Sylwia 23/11/2015 at 13:39

    Ucieszyła mnie wzmianka o wyborze koszulki – ufff, nie tylko u nas tak to wygląda (przy czym moja córka preferuje zwrot „takom nieeeeee”;). Ostatnio rano oznajmiła, że „ubiezie pantely”. „Co założysz?” „Pantely!” „Pantely?” „Taaak”. Zdezorientowana otwieram szafę. „Too, tooo, tooo, to som pantely!!!!”. „Yyy, masz na myśli tę sukienkę w PANDY?”. „Taaak” :)

    • Reply Agata / Ruby Times 23/11/2015 at 17:33

      Fajnie :)
      Ja dziś w pracy przeczytałam sms-a od męża, że Kropka od rana ćwiczy całe sformuowanie „wolę innom, innom wolę” :)
      Słodkie są takie małe dziewczynki, już mają zadatki na fochy przy szafie :)

  • Reply Ola 23/11/2015 at 21:30

    Boscy są już nie długo tak będzie u mnie :) my też uwielbiamy Kraine Lodu :)

  • Reply kluscka 24/11/2015 at 00:40

    U mnie tekst roku, kwartału i miesiąca: Starsza Córa o Młodszej: „W zasadzie ja nie wiem po co mi kupiliście tą dzidzie, ona tylko przeszkadza;/”. 20 minut wspólnej zabawy – WOW- wpis do księgi Guinnessa murowany!

  • Reply patita 24/11/2015 at 06:53

    Haha no świetni są. Ja mam dwie córki w domu i jak widzę ich szafy z ciuchami to płakać mi się chce. Córka starsza wciąż się przebiera , sprawdza co do czego pasuje więc i młodsza robi to samo. A jak próbuje jej coś ubrać to już jak mówi to jest do spania , ta bluzka jest do przedszkola, ta bluzka do babci hahah no tez mam z tym ubaw do domu. Dzisiaj moja starsza córka ma dyskotekę w szkole i zaś zawartość szafy wyląduje na ziemi Pozdrawiamy.

  • Reply Sierpniowa 25/11/2015 at 22:01

    Jednak dwa lata różnicy to ideał, chociaż nadal sobie nie wyobrażam jakbym ogarneła taką dwójkę na początku. Stawiam zatem na 3 lata różnicy, chociaż ten stawiam, że łatwo nie będzie, bo mój okaz wymagający…

    A tak z ciekawostek, to my na naszego Młodego, jakoś od zawsze mówimy :”mimi”, także Kropka zna się na rzeczy:)

  • Napisz, co o tym sądzisz

    This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.