Ogrodologia

Malowanie płotków i altanek, odnawianie mebli ogrodowych i sadzenie roślin pochłonęło nas ostatnio totalnie. A jeśli do tego dodać kwitnące życie towarzyskie (tak tak – rozkwitło nam z tym majem na dobre), to trudno się dziwić, że blog poszedł ostatnio w odstawkę. Nawet deszczowa pogoda nie skierowała nas z powrotem do domowych pieleszy. Na domowe pielesze to można sobie pozwolić w grudniu, a w maju musi być przecież plenerowo!

Przyjechaliśmy ostatnio z zaprzyjaźnionej wiejskiej kwiaciarni ze skrzynkami pełnymi roślin. W tym roku posadziliśmy dużo mniej kwiatków, a więcej ziół. Spodobały mi się ozdobne odmiany tymianku, oregano, rozmarynu oraz mięty, postanowiłam więc oprzeć kompozycję balkonową na różnych odcieniach zieleni. I szczerze mówiąc doniczki z ziołami podobają mi się teraz dużo bardziej niż te tradycyjne, kwiatowe. Żałuję tylko, że nie kupiłam więcej mięty, orzeźwiającej w wakacyjnych lemoniadach, no i w mojito. Muszę jeszcze obfotografować balkon w nowej odsłonie – póki co nie miałam czasu, bo siedziałam w ogrodzie przecież!

A w międzyczasie sadzenia, malowania i ogólnie spędzania czasu na powietrzu Młody zaprzyjaźniał się ze światem w wiosennej odsłonie i spacerował po nim w najlepsze. Ogród roztacza przed Młodym nowe interesujące perspektywy. Wreszcie mógł też założyć sandałki na bose stopy i maszerować sobie za wózkiem, albo badać podłoże, wyrywać trawę i próbować jeść kamienie.
IMGP3344-18- IMGP3344-20- IMGP3344-24- IMGP3344-26- IMGP3344-35- IMGP3344-252841-2529 IMGP3344-252842-2529 IMGP3344-252843-2529IMGP3344-17-

 

7 comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.