Styl życia

O jesieni, o jedzeniu..

Jesień już jakby wisi w powietrzu. Młody chodzi samodzielnie coraz lepiej, a podczas spacerów bardzo często prowadzi nas prosto do ogródka warzywnego. Wiadomo po co: po pomidory!

current1 DSC_4217Inna sprawa, że podczas śniadania często gardzi tymi warzywkami, natomiast takie prosto z krzaka, umyte wężem ogrodowym smakują mu wybornie. Mały człowiek, a już wie, że posiłki na świeżym powietrzu są najlepsze. Weźmy takiego grilla – podczas ostatniej plenerowej imprezy maluch ujął wszystkich gości eleganckim spożywaniem wielkiej bułki z pieczoną karkówką.

DSC_4209Jedzenie to zdecydowanie mocna strona naszego syna. Niedawno chętnie i z przekonaniem skonsumował takie oto tagliatelle z grillowanym łososiem, warzywami gotowanymi na parze i sosem śmietanowym z pietruszkowym pesto i kozim serem. Coraz lepiej radzi sobie z obsługą widelca, chociaż rączka bardzo chętnie sztućcom pomaga. No bo przecież fajnie jest pomiętosić brokuła w rączce zanim się go nabije na widelec:).

current IMGP6817 IMGP6821 IMGP6835W związku z tym, że Młody nie gardzi wyrafinowanymi smakami, postanowiliśmy iść za ciosem i zaserwować mu naszą figową sałatkę, o której pisałam tutaj. Niestety nie był zachwycony. Zrobiłam dla niego specjalny łagodny dressing z oliwy, odrobiny soku z cytryny i miodu. Myślę, że zdenerwował go miód w połączeniu z szynką i pomidorem. Nie był gotowy na słodki smak w sałatce! Skończyło się na jedzeniu chleba z masłem i szykowaniu alternatywnego śniadania dla malucha..

IMGP6850 IMGP6853 IMGP6866Skoro już jesteśmy przy tematach okołokulinarnych, to chciałabym Wam pokazać moją ostatnią zdobycz z Ikei. Mega słodki lunch-box w kształcie pieska (IKEA Smaska) kosztował zawrotne 5,99 zł, a jego design po prostu mnie zachwycił. Widzieliście się, że jak się otwiera boczne zabezpieczenia, to pies stawia uszy? A jak otwiera się całe pudełko, to szczerzy się w uśmiechu?

Kola-C5-BCeOstatnio testowaliśmy go w podróży i sprawdził się rewelacyjnie. Zmieścił naprawdę sporo babeczek sernikowych – nie tylko dla malucha. Rodzice też się najedli i nawet kawkę do tego wypili. Pies przesyła uśmiechy i pozdrowienia :))

DSC_4230 DSC_4235

poprzedni wpis następny wpis

Przeczytaj koniecznie

7 komentarzy

  • Reply tynka 30/08/2013 at 13:13

    no wiadoma sprawa, że z krzaczka najlepsze wszystko!!
    :)
    u nas identycznie…ja się wręcz przeraziłam, będąc u rodziców kiedy moja Zosia objadała się na potęgę pomidorkami koktajlowymi!! ja nie nadążałam ich zbierac do wiaderka, bo wszystko znikało w jej buzi…ale nie całe, o nie!!! najlepsza zabawa to przecież wycisnąc sobie miąższ pomidorka do buzi…a resztę oddac mamie ;) byłam full!!
    i my takie pieski kubeczki mamy :) słodkie są !!
    pozdrawiam…a dwupaczek jak się czuje?

    • Reply Ruby Soho 30/08/2013 at 19:16

      Oj tak, pomidorki koktajlowe prosto z krzaka, wyciskane do buzi. To jest to co mój maluch lubi najbardziej:)
      A dwupaczek czuje się dobrze, dziękuję. Nic tylko by jadł i spał. Zresztą nie wiem czy to przez ciążę, haha:) Może po prostu lubię spać i jeść :))
      Pozdrowionka

  • Reply Mordoklejka Ewelina 30/08/2013 at 14:48

    Ja się wcale nie dziwię, że maluch ma apetyt… też bym miała gdyby mi serwowano takie pyszności :)

  • Reply anluna 30/08/2013 at 14:51

    Majka też uwielbia jeść pomidorki prosto z krzaka. Za to z kanapek zdejmuje.
    Piesek przeuroczy i praktyczny. Uwielbiam Ikea właśnie za takie rzeczy :)

  • Reply Meg 30/08/2013 at 14:56

    Jesteś świetna mamą! Nie widziałam jeszcze takiego zapału w karmieniu dziecka :) Jest smacznie i różnorodnie. ja też nie zamierzam poprzestać na marchewce i groszku, jesteś moją inspiracją!

    • Reply Ruby Soho 30/08/2013 at 19:17

      Dziękuję bardzo :) Aż się zarumieniłam :))

  • Reply Mamotata 30/08/2013 at 20:57

    Oj taki swój pomidorek,prosto z krzaczka-super sprawa:)
    Synek faktycznie łasuch..ale patrząc na to,co je to ja jemu się wcale nie dziwie:)

  • Napisz, co o tym sądzisz