Codzienność, Dziecko

Nie codziennie kończy się 11 miechów

Więc dzień musiał być wyjątkowy – z rana zabraliśmy naszą policyjną amfibię i pojechaliśmy popluskać się na basenie. Młody to uwielbia, nie stresują go ani zamoczone oczka, ani to, że nie czuje dna pod stopami – w wodzie wygląda na totalnie szczęśliwego.

Szczęśliwa jestem więc i ja, wpatrując się w to małe rozpromienione oblicze, pokryte kropelkami wody, i w te dłuuugaśne mokre rzęsy. Mój syn na co dzień jest bardzo sceptyczny w stosunku do całego świata, a jego dyżurna mina pokazuje coś w stylu wyniosłej, chłodnej powagi. Dlatego też chłonę tą jego euforię podczas pluskania i nie mogę się napatrzeć:))

Pływanie wyssało z Młodego całą energię życiową, więc po powrocie do domu uciął sobie drzemkę w ogrodzie. Mało brakowało, a przegapiłby odwiedziny kumpla, który nota bene również spał w czasie wizyty. Na szczęście chłopaki obudzili się w porę, by złapać kontakt wzrokowy i przybić sobie piątkę.

IMGP3344-9- IMGP3508-11- mikeyPo obiadku w plenerze przyszedł czas na strawę dla ducha: czytanie zupełnie nowej pięknej książeczki! Czy ktoś poznaje te charakterystyczne ilustracje? Już niedługo napiszę na jej temat:). Zupełnie zapomniałabym o nowej aranżacji domowej, która – niby przypadkiem – została zamontowana właśnie dzisiaj. Młody był niezwykle zaskoczony nową zasłoną do garderoby. Niby mała rzecz, ale dla malucha totalny odjazd: nagle jedna wzorzysta ściana, do której już zdążył się przyzwyczaić zamieniła się w zupełnie inną wzorzystą ścianę. Trzeba było zobaczyć tą minę, zanim ruszył do ataku w stronę pomarańczowych czapli i innych fruwających stworów:))

IMGP3506 IMGP3552
11 miesięcy! Kiedyż ten czas minął, ja się pytam?! Nagle się okazuje, że nasza latorośl coraz lepiej wszystko rozumie, zupełnie zaskakuje nas znajomością przedmiotów. Wśród swoich zabawek potrafi wskazać np. autko, a gdy czytałam mu dziś książeczkę o domku, zaraz zaczął szukać plastikowego domku w swojej kolekcji. Łapie coraz więcej informacji z naszej plątaniny słów i coraz intensywniej próbuje się z nami komunikować. Nie tak dawno zaczął bardzo dobitnie i wyraźnie mówić „mniam mniam” i mówi to słówko w bardzo słusznym kontekście – gdy jest głodny. I czasem, gdy chce podzielić się z mamą informacją, że aktualnie jedzony obiadek jest właśnie „mniam mniam”. Inna sprawa, że przestał mówić do mnie „mama” – uznał chyba, że „mniam mniam” jest całkowicie wystarczające w naszej komunikacji, i „mama” pojawia się teraz sporadycznie w chwilach dużej tęsknoty za przytuleniem.
Młody zrobił się też bardzo niezależny. Wyraźnie pokazuje nam co chce robić, a co w ogóle go nie interesuje. Na zakazy reaguje totalnym fochem i histerią – tak jakby był w szoku, że czegoś nie może, no ale to chyba taki etap, troszkę musi ‚pofoszyć’ zanim zrozumie kto ustala zasady.Chodzi już stabilnie przy meblach w obie strony, gdy tylko znajdzie sobie jakiś obiekt, który da się pchać przed sobą, to wędruje z nim po całym domu. Żywi się całkiem konkretnie, często zjada podobne obiadki do rodziców, niedawno do jadłospisu wprowadziliśmy całe jajko, a wczoraj osobiście wprowadził do swojej diety suszoną śliwkę (i to od razu kilka sztuk, wessanych z wielkim entuzjazmem). Poza tym wciąż uwielbia czytać – na samo brzmienie słówek „czytać?” i „książeczka!” zaczyna cały podskakiwać z radości i wyczekująco spoglądać w stronę swojej półeczki z książkami.
IMGP1961 IMGP3000 IMGP3002 IMGP3004 IMGP3232
To tyle nowin z naszego placu boju, powoli obmyślamy imprezę na roczek, więc jeśli macie jakieś pomysły na prezenty dla Malucha, albo sprawdzone przepisy na tort, który mogą jeść tak małe dzieci to napiszcie mi proszę w komentarzach. Pozdrawiamy ciepło :)
poprzedni wpis następny wpis

Przeczytaj koniecznie

8 komentarzy

  • Reply lucy 07/05/2013 at 20:47

    ahaha! zamiana mamy na szamkę mnie rozczula :)

    • Reply Ruby Soho 07/05/2013 at 20:49

      w sumie to przecież prawie to samo :))

  • Reply Mamiczka 07/05/2013 at 21:01

    Poznaję, poznaję te ilustracje:) Też niedawno kupiłam :D A nawet zdążyłam już kupić drugi egzemplarz w prezencie dla córki kuzyna, Bo kto powiedział, że dziewczynki nie mogą czytać o autach? :)

  • Reply gosia mysz 08/05/2013 at 01:55

    czas leci niesamowicie moja córcia też ma 11 miesięcy i czasami mnie zadziwia a pamiętam jak niedawno byłam w ciąży
    7 ząbków spoko moja ma 4 ząbeczki i lubi z nos łąpać

  • Reply Paulina 08/05/2013 at 04:03

    U nas najlepszym roczkowym prezentem był i jest rowerek 3kołowy…
    Torta sama nie robiłam ale wybrałam jogurtowy, Natalka zjadłą i nie było żadnych problemów brzuszkowych.
    Zapraszam do nas http://dania-dla-najmlodszych.blogspot.com/

  • Reply Tata pisze bloga 10/05/2013 at 12:51

    Czas leci straszliwie, już nawet nie pamiętam, kiedy córka skończyła roczek :)))

    • Reply Ruby Soho 11/05/2013 at 23:41

      na szczęście my się nie starzejemy :))

    Napisz, co o tym sądzisz

    This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.