Na wesoło z Edukatorkiem

Lubimy wszelkie inspiracje związane z jedzeniem. Zdarza się, że przy stole opowiadamy o tym skąd pochodzi dane warzywo albo przyprawa, o tym jak płynie później do nas na wielkich statkach. Młody słucha tych historii niczym pięknych, dziwnych baśni o odległych krainach, a najważniejsze, że coś zostaje w małej głowie i jest to w sumie przydatna wiedza o świecie.

Młody to taki chłopiec, który opowie Wam o jakach („to takie włochate kjowy!”), które idą z mozołem przez Himalaje niosąc na grzbietach wielkie paczki z różową solą – tą samą, której następnie mama używa w kuchni. Historie o jedzeniu wzmagają ciekawość świata, pobudzają wyobraźnię.. często też poprawiają apetyt. A gdy już żołądek wraz z  głową są napakowane nowymi treściami, wówczas szczęśliwe i chwilowo beztroskie dzieci ruszają do zabawy.

IMGP0878 (2) IMGP0878 (3) IMGP0878 (5) IMGP0878 (10) IMGP0878 (11) IMGP0878 (12) IMGP0878 (13) IMGP0878 (17) IMGP0878 (18) IMGP0878 (19) IMGP0878 (21) IMGP0878 (22) IMGP0878 (25) IMGP0878 (27) IMGP0878 (28) IMGP0879 IMGP0880 IMGP0881 IMGP0883 IMGP0884 IMGP0891

Pisałam o tym ostatnio: niby nie potrzebują wiele, niby z kawałka kartonu mają najlepszą zabawkę, ale z drugiej strony gdybyście zobaczyli tę euforię i radość gdy znaleźli w swojej kuchence nowe specjały. Z zapałem zaczęli gotować jajka (wyglądają jak prawdziwe! Ciągle się ktoś nabiera) i szykować miętowe herbatki. Na śniadanie była sałatka Caprese, a oni jak zwykle pogardliwie zepchnęli mozarellę na plan dalszy, wyjadając tylko pomidory (oboje) i obgryzając liście bazylii (Młody). Potem odkryli puszkę – w środku drewniana mozarella z rzepem do krojenia, do tego pomidor i bazylii listki trzy. „Dla mnie są pomidoji!” – oznajmił on – „A Kjopka lubi mocajellę” – dodał nie bez złośliwości wręczając nieświadomej siostrzyczce białą kulkę. Ale sałatka sałatką – największym hitem okazała się czekolada z drewna. Młody rzadko dostaje tego typu (nie drewniane:) słodkości, doskonale wie, że jest za mały i póki co znosi tę sytuację z godnością. „Zjedz dziadziusiu, zjedz. I powiedz, ze dobje!” – zachęcał kiedyś, gdy dostrzegł małą kosteczkę gorzkiej czekolady przy dziadkowej kawie, sam chrupiąc swoje bakalie pogodzony z losem. A teraz nagle ma całą własną tabliczkę!

Zanim dzieciaki dostały drewnianą pizzę do krojenia mąż uraczył nas swoją wersją. Od lat jest odpowiedzialny za pieczenie włoskiej specjalności, a ja nie mam od tego czasu potrzeby, by chodzić do pizzerii, bo nigdzie nie jest aż tak dobra jak w domu. Dzień później stwory odkryły w swojej kuchence coś nowego: „To dla mnie i Kjopki ta pizza!? Zobac! NIEWJAJIGODNE!!!! Cemu?” – dopytywał się zdumiony i szczęśliwy Młody, przyczepiając drewniane plastry cebuli, kawałki papryk, sera i salami do równie drewnianego ciasta. Krojąc to wszystko na trójkątne porcje specjalnym okrągłym nożykiem – takim samym jak nożyk taty. Lubimy obserwować zdumienie i radość na ich buziach. Bo oni tak naprawdę rzadko dostają nowe zabawki, nie łazimy po Smykach i nie kupujemy tandetnych resoraków i pluszaków. Unikamy nadmiaru w domu. Stwory chyba nawet nie wiedzą, że zabawki można w sklepie wyprosić terrorystycznymi metodami perswazji, a my nie wyprowadzamy ich z błędu. Dlatego też, gdy już mamy coś nowego schowanego w szafach i innych zakamarkach, to chcemy ich na te nowości jakoś przygotować, by miały z prezentu jeszcze więcej frajdy.

IMGP1132 IMGP1134 IMGP1166 IMGP1207 IMGP1216 IMGP1276 IMGP1278 IMGP1285 IMGP1287 IMGP1299 IMGP1303 IMGP1308 IMGP1316 IMGP1318 IMGP1320 IMGP1322 IMGP1325 IMGP1328 IMGP1344 IMGP1353 IMGP1355 IMGP1358 IMGP1360 IMGP1361 IMGP1389 IMGP1390 IMGP1406 IMGP1414 IMGP1415 IMGP1416 IMGP1421 IMGP1426

Uwielbiam patrzeć zwłaszcza na ich radosne posiadówy na schodkach, za suto zastawionym stołem. Są tak bardzo zajęci podjadaniem swojej pizzy i częstowaniem się herbatą, że aż przestają zwracać na mnie uwagę. To jest najlepsza zabawa, siedzą wtedy (przez chwilę) zgodnie i śmieją się do siebie nawzajem. A ja – ma się rozumieć – również się wtedy śmieję, sama do siebie.

Kolaże

Post powstał w ramach wiosennej edycji kampanii „Bawię się i rozwijam z Edukatorkiem”, która ma na celu przedstawienie ciekawych form zabawy z dziećmi przy wykorzystaniu asortymentu sklepu Edukatorek. Do udziału zaproszone zostały mamy blogerki, które przygotowują wpisy w 4 kategoriach: bawię się – na wesoło, naukowo, aktywnie i kreatywnie. Zapraszam na fan page sklepu, gdzie znajdziecie najnowsze informacje o wpisach z tej serii (a dostałam cynk, że pojawią się już niedługo na kilku bardzo fajnych blogach!) oraz o konkursie, który jest przewidziany na zakończenie całej akcji. Wkrótce pojawi się tam więcej szczegółów.

Pizza do krojenia – Big Jigs

Mozarella w puszce – Erzi

Jajka w wytłoczce – Big Jigs

Herbata miętowa w puszce – Erzi

Czekolada – Big Jigs

logo

13 comments

  1. Właśnie zerknęłam na stronę edukatorek.pl w celu sprawdzenia ceny. I miłe zaskoczenie! Nie odstraszają :) Poczekam jeszcze aż A. przestanie wszystko gryźć i kupię trochę jedzenia :) czekolada, nutella koniecznie w pierwszej kolejności.

    • Ruby Soho says:

      Prawda? Moim zdaniem całkiem spoko ceny jak na drewniane zabawki. I jakość też super. Ale lepiej poczekać aż dzieć przestanie wszystko zżerać. Kropka obgryzła nam trochę zestawów warzywnych, które dostaliśmy jesienią. Połowę marchewki trzeba było wyrzucić ;)

    • Ruby Soho says:

      Musisz kiedyś wpaść z Polą do nas. Poobserwuje Stwory to może załapie bakcyla kulinarnego. A może chce być niebanalną kobietą. Niegotującą! (też czasem chciałabym być niebanalna :)

  2. Magda says:

    Wszystko wygląda bombowo! Sama bym się chętnie pobawiła. Moje córki mają już kilka zestawów ale … na pewno dokupimy pizzę. A Edukatorka bardzo lubimy :)

  3. NO NIEWJAJIGODNE! :D
    Już Ci kiedyś pisałam, uwielbiam tę Waszą drewnianą kuchnię! Pizza jest czaderska, nie wiem, czy się nie skuszę kiedyś(chociaż u nas w domu przeważnie jest prostokątna;) )
    Bosko muszą wyglądać dzieciaki tak fajnie zajęte sobą

    • Ruby Soho says:

      Świetnie wyglądają, są tacy śmieszni gdy sobie popijają herbatki na niby (na ostatnich fotach trochę widać:)

  4. Ola says:

    Super sprawa! Muszę w końcu zakupic takie cuda Gabi może dzięki temu przestanie być niejadkiem :) Zdradzisz przepis męża na pizze :)?

    • Ruby Soho says:

      Chętnie bym zdradziła przepis.. ale on wszystko robi na oko. Podpytam go, w końcu to dobry pomysł na wpis kulinarny. Sekretem jest na pewno długie wyrastanie ciasta i świeże, dobre składniki. Pizzę robi od lat, zawsze była dobra, a on kręcił nosem, że to jeszcze nie to. Od niedawna wpada w pizzowe samozadowolenie. Jest super :)

  5. radoSHE says:

    Te zabawki są po prostu mega! Dałam się nabrać na kilku zdjęciach. Też nie szalejemy z zabawkami, ale tu bym się na coś jednak skusiła :) A pijące herbatkę Stwory….no, królowa angielska by się nie powstydziła!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.