Codzienność, Zabawa

Młody i lisy

Na początku były tylko dwa: mama i jej mały synek. Potem zaczęły się niewygodne pytania o tatę.. no więc odpowiadałam – jak w życiu – „tata jest w pracy”. Gdy w Ikei Młody zobaczył całe stado, wspinające się po słupie, wytłumaczyłam mu z pełną powagą: „no właśnie tutaj pracuje Tata Lis” i chyłkiem wrzuciłam dodatkowy dwupak lisów do żółtej torby.

Ale Tata Lis nie trafił do swojej familii tak od razu – najpierw musiałam wykombinować, jakby tu zaznaczyć kto jest kim w tej małej rodzince. No i wymyśliłam: tacie trzeba doszyć krawat! Fioletowy, bo tata Młodego lubi ten kolor i tak się złożyło że dostał taki krawat na gwiazdkę. Przed pojawieniem się w naszym domu nowego pluszaka mąż chodził więc przez kilka dni w swoim fioletowym krawacie.

IMGP1940 IMGP1060 IMGP0954 IMGP1016 IMGP1040 mike-19-miesi-C4-99cy

Młody ucieszył się niezmiernie z tego niespodziewanego powiększenia rodziny. Nosi teraz swoje lisy wszędzie, całuje, inscenizuje jak się przytulają i dają sobie buzi. Szczególną atencją darzy właśnie Tatę Lisa.. zwłaszcza, gdy jego własny tata jest akurat w pracy. Dziecko nawet nie podejrzewa, że w szafie Kropki czai się jeszcze jedna mała lisiczka.. jak się już pewnie domyślacie dołączy do rodziny już po porodzie.

IMGP0951

Skutkiem ubocznym całej akcji z lisami jest to, że Młody zaczął bezwzględnie wymagać od swojego ojca noszenia krawata w warunkach domowych. Gdy krawata nie ma, dziecko pokazuje oskarżycielsko na rodziciela krzycząc „BABUM!” (co w jego języku znaczy „nie ma!”), po czym biegnie do garderoby i czeka tam, aż ojciec nadejdzie i wybierze sobie jakiś krawat do założenia. Zdarza się czasem, że dziecko śpi, ja siedzę na kanapie, zerkam obok i widzę mego małżonka wpatrzonego w swój komputer. A on ubrany jest w dres. I krawat :). Tak – fajnie mamy w domu :).

IMGP1052 IMGP1054 IMGP1059

P.S. Wszystko wskazuje na to, że mała lisiczka dołączy do lisiej rodziny już niedługo, a ja mogę zniknąć na kilka dni z wirtualnego świata.. bo wiecie coś się zaczyna dziać! Walentynki to w końcu miła data na rozpoczęcie życia w środowisku lądowym. Trzymajcie kciuki! :*
poprzedni wpis następny wpis

Przeczytaj koniecznie

24 komentarze

  • Reply Mamiczka 13/02/2014 at 23:48

    Boskie te liski.
    Powodzenia!!

  • Reply Sierpniowa Mama 14/02/2014 at 06:42

    trzymam! Kropka zrób rodzicom najpiękniejszy prezent walentynkowy;)

  • Reply Mordoklejka Ewelina 14/02/2014 at 07:25

    Piękna rodzinka.
    A ojciec ma przechlapane z tym krawatem :)

  • Reply fabryka pomponika 14/02/2014 at 07:52

    Brrr.. Nie znosze jak ktos ktos mowi do dziecka per MŁODY/MŁODA.

    • Reply Zuzi Clowes 14/02/2014 at 07:58

      Nie DO dziecka tylko O dziecku na blogu, kiedy niekoniecznie chce się zdradzać jego imię… No ale ileż się można tłumaczyć:/

    • Reply Ruby Soho 14/02/2014 at 17:54

      No właśnie, już o tym pisałam w komentarzu pod ostatnim postem – nie używam jego imienia celowo, podobnie jak nie zamieszczam wizerunku z widoczną buzią. Takie mamy z mężem przekonania odnośnie prywatności w sieci. Zapewniam że dziecko ma swoje imię, którego używamy na co dzień. Nie wiem jak powinnam o nim pisać na blogu, może per „To Dziecko?”.. a może „ON”.. jeszcze jakieś pomysły?;)

    • Reply fabryka pomponika 14/02/2014 at 19:14

      Synek/ córeczka nie brzmi lepie niż Młody/ Młoda?

    • Reply fabryka pomponika 15/02/2014 at 07:06

      Fakt, ciezko przyjac inna uwage niz och ach. Pozdrawiam.

    • Reply Ruby Soho 15/02/2014 at 08:44

      Uwagę przyjęłam. Jedną..drugą.. Czekam na kolejne ;)

    • Reply Agusiek 16/02/2014 at 21:51

      Ja też piszę czasem Młoda. No bo w końcu jest młoda, nie? To można ;)) Do niej nigdy tak nie mówimy, ale na w środowisku internetowym zamiennie jak Ruby Soho z innymi „ksywkami” się zdarza.

      A lisy są boskie i rewelacyjny pomysł na stworzenie rodzinki lisowej! Ciekawe kiedy lisiczka dołączy :)) Trzymam kciuki!

  • Reply Zuzi Clowes 14/02/2014 at 08:01

    Lisy są cudne i pomysł przedni! Krawat do dresu brzmi prześmiesznie, następnym razem musisz koniecznie wrzucić cały ałtfit;) za Kropkę kciuki w pogotowiu (to znaczy – trzymamy!) – Walentynki dobra data w rzeczy samej xxx

  • Reply agn_k 14/02/2014 at 08:32

    Ale świetny pomysł! I z krawatem dla odróżnienia, i z małą lisiczką. Jesteś super mamą. :-)

    Czekamy i kciuki trzymamy!

  • Reply Retromoderna 14/02/2014 at 08:50

    Fajne lisy. :) My mamy z Ikei pandy – ale chyba ich już nie ma. Jedna duża, druga mała.

  • Reply anluna 14/02/2014 at 09:22

    Trzymam kciuki za Kropke ! Piękny prezent dasz mężowi na Walentynki :)Pomysł z lisami bardzo fajny. Może dzięki nim Młody szybciej zaakceptuje pojawienie się siostry :)

  • Reply Marlena S 14/02/2014 at 10:20

    No to tatko elegancki całidobowo haha

  • Reply mama silesia 14/02/2014 at 11:08

    trzymam kciuki mocno!:) a lisia rodzinka jest naprawdę super i świetny pomysł z tą dziewczynką liskiem, która dołączy do rodziny, może w ten sposób Młody lepiej zrozumie, że rodzina czasem się powiększa o nowego członka:))

  • Reply agn_k 14/02/2014 at 13:36

    Czy to już, czy to już????

  • Reply Pola 14/02/2014 at 13:49

    Fajne liski. I świetny pomysł z tym krawatem…i z najmłodszym lisiątkiem;)
    Trzymam wielkie kciuki, powodzenia!

  • Reply Ruby Soho 14/02/2014 at 17:58

    No i moje drogie zaliczyliśmy walentynkowy falstart. Skurcze były.. i się zbyły po kilku godzinach, więc zwolnili mnie dziś ze szpitala do domu.. poza nieprzespaną nocą, lekką frustracją i nasłuchaniem się mrożących krew w żyłach od innych położnic nic nie osiągnęliśmy. Echh.. no ale kciuki można trzymać dalej :) Pozdrawiam cieplutko!

    • Reply agn_k 14/02/2014 at 19:51

      Trzymamy dalej. :-) Pozdrawiam serdecznie, a złym historiom mów teraz NIE.

    • Reply Instytut Doświadczeń 16/02/2014 at 10:52

      Otaczające mnie kobiety też miały tendencję do opowiadania mi swoich traumatycznych porodowych przeżyć. Jakże się zdziwiłam, kiedy ostatnio koleżanka powiedziała: mój poród był szybki i bezbolesny. Oniemiałam – o takim marzę :). W walentynki do szpitala? Bosko, ja tak właśnie się rodziłam! To czekamy razem dalej! Powodzenia na końcówce :)

  • Reply Mariola Majka 15/02/2014 at 22:10

    Piękna historia z tymi liskami!

    Trzymam kciuki dalej, niech następny alarm będzie już prawdziwy:)

  • Reply Kaps Love 16/02/2014 at 20:44

    Rude szaleństwo, a motyw z tatusiowym krawatem mnie rozczula. Jak to dzieciakom niewiele potrzeba do kochania ehh rozkoszna z Was rodzinka zwłaszcza tata na elegancko w dresie:) No i oczywiście przyłączam się do akcji trzymania kciuków:)

  • Reply Karolina - CLICKlik 17/02/2014 at 19:16

    No, bardzo mnie zastanawia jak się udało powiększenie lisiej rodziny, i jak Młody :) przyjął obie siostry. Czy to już ? :)

  • Napisz, co o tym sądzisz