Młody buduje wieże

Ostatnio Młody pokochał drewniane klocki, które dostał w prezencie urodzinowym kilka miesięcy temu. Wprawdzie bawił się nimi od dawna: rozwalał budowane przez nas konstrukcje, rzucał klockami w dal, wciskał je za kaloryfer, uderzał o różne powierzchnie w poszukiwaniu nowych doznań dźwiękowych. Nosił po domu, wrzucał do kojca, wyrzucał z kojca, nosił z kojca do wiaderka na klocki i z powrotem, chował w różnych tajnych skrytkach, na przykład w segragatorach na dokumenty i rachunki. Teraz przyszedł czas na bardziej ambitne dla owych klocków zastosowania.

Młody buduje wieże! I to pięknie buduje: metodycznie, rozważając różne opcje, myśląc nad stabilnością konstrukcji, kombinując nad odpowiednim zbalansowaniem każdego drewnianego klocuszka. Skutki uboczne całej zabawy są takie, że mogę zrobić w domu naprawdę duuuużo rzeczy słysząc charakterystyczne „drewniane” dźwięki z pokoju mej latorośli – obiad zrobię, coś ogarnę, coś posprzątam, czasem nawet przed kompem na chwilę usiądę:) A on w pocie czoła układa, przenosi, przerabia, a gdy się budowla rozwali zaczyna mozolnie od początku.

Cieszy matkę ta nowa dziecięca umiejętność i cieszy zapał z jakim dziecię oddaje się nowej rozrywce. Bo wreszcie – poza zabawami w rozwałkę wszystkiego co się da – Młody przejawia jakieś konstruktywne tendencje. A rodziców dość że duma rozpiera, to jeszcze mogą sobie pozwolić na chwilę oddechu.. no chyba, że akurat są proszeni o asystowanie na budowie. Wtedy trzeba się skoncentrować, zakasać rękawy i wcielić w rolę pomocnika majstra :)

IMGP9098 1 11 IMGP9105 IMGP9121

8 comments

  1. tynka says:

    proszę jaki wyrozumiały syn dla swoich rodziców :)
    moja konstruktorka kiedy zaczęła wieże budować wyjść z podziwu nie mogłam…mieszała wielkości i rodzaje klocków…stawiała je w ekspresowym tempie jak gdyby się gdzieś śpieszyła…przymykałam oczy, żeby nie widzieć jej „rozczarowania” gdy wieża się rozpadnie…ale nic z tych rzeczy! Wierz mi, gdybym ja miała taką „jej” wieżę zbudować nie wyszłoby mi ;) ale dzieci mają jakiś zmysł niesamowity…
    fajnie, że Młodego klocki tak zainteresowały :)
    łap te ostatnie chwile oddechu :)

  2. Mamiczka says:

    U nas budowanie wieży nadal jest na topie. Tylko teraz praktycznie wyłącznie z Duplo. Maluch tworzy takie konstrukcje, że jak wieża jest już wyższa od niego, to przynosi sobie podstawkę, którą używa w łazience do stawania przy zlewie i na tym staje i buduje dalej. Ale jak potem wieża się przewraca, to niestety jest ryk :P

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.