Ładne Halo!

Dotarła dzisiaj do nas magiczna przesyłka z wydawnictwa Ładne Halo. Zaczęło się od tego, że skusił mnie wpis pod tytułem: „Nasz przyszły lokator” na blogu Olgi („O tym, że..”) i czym prędzej zapragnęłam kupić dla synka przepiękny, stylowy plakat z abecadłem, dzieło graficzki Agaty Królak. Przy okazji czytania dowiedziałam się, że wydawnictwo Ładne Halo prowadzi na Allegro niewielki sklepik z książkami i plakatami. Bardzo przydatna to wiedza :).
abecadlo-druk
Własnych zdjęć plakatu jeszcze nie mamy, czeka w tubie na swoje miejsce:)
W sklepiku znalazłam również książkę Joanny Guszty „O psie, który szukał”, na którą polowałam od dawna, a w znanych mi księgarniach internetowych była akurat niedostępna. Na dokładkę wrzuciłam do koszyka małą zabawną książeczkę „Jak się poznaliśmy”. To wszystko niby dla maluszka – to nic, że nie ma jeszcze nawet dziesięciu miesięcy i na samodzielne użytkowanie prezentów będzie musiał trochę poczekać. Jakież było moje zdziwienie, gdy w korespondencji dotyczącej dostawy odpisała mi sama Autorka! W dzisiejszym świecie masowej konsumpcji jest to niesamowite uczucie zamówić sobie książkę prosto od autora, który na dodatek zapakuje i ładnie opisze przesyłkę. Dzisiaj dotarła do nas paczka – plakat solidnie zapakowany w tubę oraz intrygująca brązowa koperta dla maluszka.
IMGP1506 IMGP1533
„Jak się poznaliśmy” to mała urocza książeczka, wyglądająca niemal jak broszurka. Ilustracje stworzone ze skrawków papieru są naprawdę pomysłowe! Mam nadzieję, że Ładne Halo wyda ją kiedyś w pełnowymiarowej formie, bo ta oryginalna grafika zasługuje na piękną oprawę. Póki co zadowalamy się wydaniem „turystycznym”:)
IMGP1535 IMGP1538 IMGP1539
„O psie, który szukał” nie muszę chyba nikomu przedstawiać, zwłaszcza, jeśli ktoś czyta bloga Olgi. To książka, w której można się zakochać: zarówno w klimatycznym tekście Joanny Guszty, jak i w cudownych jesiennych ilustracjach Marty Szudygi. Tak, to książka, którą zdecydowanie powinno się czytać w słoneczne wrześniowe popołudnia, przy filiżance dobrej herbatki. Niemniej jednak w zaśnieżone marcowe również potrafi dać człowiekowi dużo radości i estetycznych doznań :).
IMGP1541 IMGP1542 IMGP1543 IMGP1548 IMGP1550
A na koniec jeszcze jedna miła niespodzianka! Skoro już Autorka osobiście napisała do mnie e-maila, to nie mogłam przejść koło takiej okazji obojętnie. I tak w nasze ręce trafił egzemplarz z imiennym autografem dla maluszka. Wprawdzie przyszły właściciel książeczki jest jeszcze bardzo mały, ale przecież nic nie stoi na przeszkodzie, by kuratelę nad lekturą chwilowo sprawowała jego zaczytana mama:). Niektórzy domownicy insynuują wręcz złośliwie, że mama zasłania się dzieckiem, by kupować sobie takie ładne książeczki. Ale to oczywiście nieprawda.
IMGP1553
Dziękujemy Ci, Ładne Halo!
Polecam sklepik: Ładne Halo – Allegro)

3 comments

  1. Olga says:

    oooo jak Ci zazdroszczę dedykacji! :)) jak będę miała okazję to zapoluję na własną, no! :))
    dzięki za miłe słowa i cieszę się, że ten pies, co tak szuka, znajduje coraz więcej przyjaciół :) bardzo mam do niego ciepłe uczucia i mam wręcz pewność, że gdyby nie ta książka – blog O tym, że… mogłoby wyglądać zupełnie inaczej i wcale nie lepiej :) dobrej zabawy przy lekturze i oglądaniu detali :))

    • Ruby Soho says:

      Dzięki! Bo ten pies bardzo wzruszający jest:) Cieszę się, że w końcu trafił pod nasz dach. O ilu wspaniałych książkach nie miałabym pojęcia gdyby nie Twój blog!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.