Kropko Outfits #4 oraz słów kilka o ekoTuptusiach

Nazbierało się zaległości w kropkowych outfitach. W zasadzie to post ten mógłby nosić nazwę „Od lata do jesieni”, bo zaczynamy od Królewny wystrojonej na letniaka, by następnie przejść w ciężkie tweedy, sztruksy, w dżinsowe sukienki i odwieczne rajtuzy niemowlęce :).

Letnia Kropka w cudownej sukience Benetton z przecen w TK Maxx.
Szorty z Zary od cioci z Wrocławia, która znajduje w ‚sh’ taaakie perełki.
Zestaw spacerowy zmontowany z nowych elementów dziewczyńskich (spodnie, czapka, apaszka) oraz odziedziczonych po bracie (buty, bodziak).
Jedna z najcudowniejszych niemowlęcych piżamek, jakie w życiu widziałam. Upolowana przez babcię w TK Maxx.
Kochamy dżinsowe sukienki! Dżins jest praktyczny dla dzieci w tym wieku,  bo wytrzymały – znosi wielokrotne szorowanie brzuchem po podłożu:).
Jeansowa spódnica też może być. Plus za falbanki na tyłku.
Są takie ciuchy dla niemowląt, że.. patrzę zazdrośnie, bo sama nie pogardziłabym jedną albo drugą sukienką, tyle że w dorosłym rozmiarze. Weźmy tą tweedową,  dość ciężką kreację. W sam raz do biura.
Wózkowa stylówa: jesienny sweterek oraz apaszka z Eko-ubranek.
Czapka ze ‚Smyka’. Nie lubię tego sklepu, ale bon od pracodawcy sprawił, że spędziłam tam dłuuugie godziny próbując znaleźć coś przyzwoitego dla dzieci. 
Moim skromnym zdaniem ‚Smyk’ to drożyzna, a wzornictwo i jakość ciuchów nie powalają. Zdecydowanie wolałabym bon do TK Maxxa, albo chociaż H&M lub Lindex, lub Reserved Kids. Ale jak się dobrze poszuka to też można znaleźć coś ciekawego.
Kokarda z ‚Tape a l’oeil’.
Kolejne kiecki z Wrocławia: piękna, sztruksowa, delikatnie różowa w szare kropeczki. 
Czarna balowa – tej sukience Kropka wystąpiła na urodzinach mamy :)

I jeszcze jedna kreacja z tego samego źródła: second-handowy Benetton. Wprawdzie różowa, ale taką różową, to ja rozumiem! Tata Kropki tak wystroił małą, a gdy zapytałam, czy nie przeszkadza mu taka ilość różu odpowiedział, że.. to po prostu ładna sukienka. Że nie jest kiczowata, a róż jest tylko elementem kreacji. Prawidłowa odpowiedź.

A przy okazji.. Kropka dorwała się ostatnio do autka brata. Przymierzała się już od dawna, ale jakoś do głowy mi nie przyszło, by dać jej prowadzić. Mnie nie przyszło do głowy, ale mojej siostrze, która akurat przebywała u nas z wizytą i owszem :).
I jeszcze jedna – ostatnia na dziś – sukienka, tym razem z bieżącej kolekcji H&M. Świetny gruby sztruks i ten burgund! Lowam!
Uprzedzam pytania o kapcie: Kropka i jej brat noszą ekoTuptusie marki Fiorino. Nie promuję ich i nie współpracuję z producentem, nad czym niezmiernie ubolewam, ale buciki z wolnej stopy serdecznie polecam. Są w całości wykonane z włoskiej skóry, a mimo to cenę mają bardzo przystępną – o wiele lepszą niż różne podobne hand – made’owe paputki z bawełny. I pewnie wygrywają jeśli chodzi o wytrzymałość i praktyczność.
Pierwszą parę kupiłam Młodemu zeszłej jesieni i mimo, że były idealnie dopasowane tuż po zakupie (dobrze jest zmierzyć stopę według wskazówek na stronie Fiorino), rozciągnęły się tak bardzo, że dopiero niedawno z nich wyrósł. Bardzo szybko zdarł się ‚ABS’ – mam na myśli te czarne łatki na spodzie, ale nie ma to znaczenia, bo spód sam w sobie jest antypoślizgowy. Poniżej macie zdjęcia granatowych butków po mniej więcej 10 miesiącach użytkowania – zero zużycia, jedynie kolor spodu ściemniał, a skóra dalej jak nówki sztuki, zero przetarć – no po prostu kolejny mały chłopiec może bez problemu używać.
Tym razem wybrałam gładkie fioletowe buciki dla Kropki oraz czarne ‚kapcie z pazurem’ AKA ‚punkowe kapcie’ (to ostatnie brzmi jak oksymoron;) dla Młodego. W sklepie multum wzorów, ale uznałam, że pierwsze buciki dla córki wolę gładkie – zbyt długo będą się ‚ciorały’ po podłodze podczas czworakowania i pełzania, by naszywki dobrze to zniosły. Co innego Młody – jako że panicz porusza się na dwóch nogach, spokojnie mogliśmy wybrać coś bardziej wyrafinowanego. Oboje chętnie noszą swoje buciki i przypuszczam, że upadków jest przez to dużo mniej. Słowem: polecam i jeszcze parę zdjęć bucików wrzucam na koniec. Dobranoc :)

10 comments

  1. Jak kiedyś się dorobię córki to też ją tak będę stroić. Twoja mała to rasowa modelka :)
    Swoją drogą mój mąż zawsze mi gada że małego ubieram po babsku ale on znowu nic się nie zna i dla niego body jak nie ma samochodu albo jakiego traktora to znaczy że jest dziewczyńskie.

  2. Zuzi Clowes says:

    Kropka w kropkach, uwielbiam, no uwielbiam!!!!!!
    Podziwiam za sukienki, ja sukienki uwielbiam latem, zimą do szału doprowadzają mnie wystające rajtuzy :)))) U nas więc kombo rajtury + krótkie spodenki bardziej, bo tak to widzi mama czyli ja :) Ekotuptusie z pewnością nabędę dla Mill jak zacznie przejawiać jakiekolwiek zapędy do chodzenia, a póki co nawet nie raczkuje :/ Aaaaaanyway…. jeśli chodzi o Smyka mam identyczne odczucia i w sumie w ogóle tam nie zaglądam (poza bodziakiem na halloween, ale to już zupełnie inna sprawa :D) I ta sukienka z nowego H&Mu – aaaach! Wszystkie stylówy Kropki są super!!!!! Lowam, lowam!

  3. tynka says:

    Kropka w kropki!!! naj naj naj :)
    papucie fajne :)
    Dostaliśmy coś „podobnego” od znajomych z Francji i prawdą jest, ze są nie do zdarcia :)
    a ciotka z Wrocławia niezłe perełki potrafi wyszperać :)
    POZDRAWIAM

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.