Kropka, co ty wyprawiasz??

Zazwyczaj jestem spokojna i zrównoważona. Nie stresuję się przesadnie ciążą, bo i po co? – wprawdzie to stan odmienny, lecz jak najbardziej naturalny. Nie przeżywam przesadnie na blogu swych ciążowych perypetii, nie obnażam szczegółów każdej wizyty lekarskiej, nie dzielę się z czytelnikiem naturalistycznymi aspektami całej sprawy, nie martwię zbliżającym porodem. Ciąża przebiega sobie naturalnie, o czym tu pisać. Ale wczorajsze USG trochę mnie jednak zaskoczyło i zaczęłam się stresować jakby bardziej.

Bo.. Kropka już była tak pięknie ustawiona główką w dół, a lekarz zapewniał, że raczej nie będzie próbowała robić fikołków, bo jej mieszkanko powoli robi się za ciasne. Tymczasem wczoraj ujrzeliśmy naszą kruszynkę usadowioną jak gdyby nigdy nic na stópkach, z główką w górnej części brzucha! Akrobatka właśnie skończyła 28 tydzień i waży około 1200 gram. I trochę skomplikowała sprawę tym swoim obrotem. Co teraz będzie? Opcja 1: mała ma jeszcze trochę czasu, więc pewnie odwróci się z powrotem główką w dół i urodzę naturalnie (mam nadzieję!). Opcja 2: nie odwróci się i czeka mnie poród pośladkowy (tego wolałabym uniknąć). Opcja 3: nie odwróci się i lekarze zdecydują o cesarce (tego również wolałabym uniknąć). Oczywiście nic nie mogę zrobić, jedynie czekać na rozwój wypadków, ale myśl o cesarce lub porodzie nietypowym wzbudza we mnie duży niepokój.

Ponieważ do rozwiązania mamy jeszcze cały grudzień i styczeń, staram się nie nakręcać i nie myśleć o tym za dużo – porodu i tak nie da się zaplanować chociaż kobiety usilnie starają się to robić. Najważniejsze, że widzieliśmy naszą małą Kropkę zdrową i rozwijającą się prawidłowo. Kropkę wyluzowaną i rozkoszną, jak zwykle dotykającą sobie buzię rączkami. Ujrzeliśmy też dłuuuugie przeciągłe ziewnięcie, a lekarz objaśniając nam obraz na USG pokazał jak Kropka urządziła się w swoim domku. Ta mała dziewczynka zrobiła sobie poduszkę ze ścianki macicy oraz łożyska i usadowiła się wygodnie przytulając policzkiem do owej poduszki:) Kochane stworzonko potrafi się w życiu ustawić, miejmy nadzieję, że wykaże się równą zapobiegliwością w kwestii optymalnego ułożenia w macicy przed porodem. Liczę na to!

IMGP9327

15 comments

  1. tynka says:

    wygodna i wyluzowana Kropeczka Wam rośnie :)
    już się nią braciszek zaopiekuje ;)
    Pozdrawiam i bądź dobrych myśli…po prostu :) zaufaj Kropeczce :)

    • Ruby Soho says:

      Wiem o tym, ale skoro już raz przeżyłam poród naturalny, to wolałabym urodzić tak jeszcze raz. Ale masz rację: liczy się efekt – zdrowy maluch, a reszta jest w sumie do przetrwania :))

  2. anluna says:

    Kropka widać ma już poczucie humoru i lubi robić mamie psikusy. A mama niech się nie martwi, bo ma jeszcze czas, żeby się przekręcić z powrotem:)

  3. joanna a says:

    zrobi fikołka zobaczysz pewnie ma jeszcze sporo miejsca jak nie odczułas tego ja pamiętam jak mi starszy sie przewracał przed porodem głowa w dół szok jak wygladał brzuch :P

    • Ruby Soho says:

      no właśnie już raz się odwracała głową w dół i byłam wówczas przerażona co to się dzieje, aż musiałam jechać do mojego lekarza sprawdzić czy wszystko ok… gdy fikała z powrotem też chyba wiem kiedy,bo brzuch szalał, ale nie skojarzyłam, że akurat sobie fika :)) miejmy nadzieję, że szybko się zdecyduje na powrót do pozycji optymalnej :))

  4. Meg says:

    Mam nadzieję,że Kropka się jeszcze odwróci :) Tak jak piszesz – ma na to jeszcze grudzień i styczeń, a poza tym jak dała rade ciasnocie przerzucić się do góry, to może i z odwróceniem sobie poradzi :)

  5. mama silesia says:

    Mój Kropek w 8 miesiącu przewrócił się właśnie tak jak Twoja Kropka, a niedługo potem znów fiknął główką w dół i urodziłam naturalnie, także trzymam kciuki! :))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.