Gdy dzieci śpią… mamy blogują

Moje dzieci właśnie śpią więc siedzę po cichu przed kompem, uważając by żaden nieprzemyślany ruch nie obudził któregoś z nich i nie spowodował lawiny wydarzeń. Kropka śpi jak zwykle. Czasem sobie coś chrząknie, mruknie albo zapiszczy. Czasem przeciągnie się z odgłosem, jakby koniecznie chciała obudzić się i coś przekąsić.. ale senność ją znów ogarnia i zazwyczaj jedynie machnie bojowo łapką i zapada w kolejną drzemkę.

Gdy jednak się budzi, okazuje się być ciekawskim stworzeniem, które zaczyna się rozglądać po swym nowym domu z dużym zainteresowaniem.W środę byliśmy z nią pediatry. Najpierw zaspaliśmy, bo wydawało nam się, że nie ma potrzeby nastawiać budzików – mamy przecież niezawodne dzieci. Dzieci zawiodły na całej linii słodko pochrapując do ósmej. Najważniejszym newsem wizyty jest to, że nasza trzytygodniowa Kropka waży już 3,8 kg! Urodziła się z wagą 3 kg, więc licząc spadek wagi w drugiej dobie życia to naprawdę super hiper ekstra wynik przy naturalnym karmieniu. Ale i tak dziecię zaskakuje mnie swoją mikroskopijnością, zwłaszcza gdy „chodzi” po domu na rękach taty.
W wolnych od spania chwilach Kropeczka ląduje w swoim łóżeczku w pokoju dziecięcym. Zacznie tam spać dopiero za jakieś pół roku, ale wierzymy, że spędzanie w nim czasu i oswajanie się ułatwi kiedyś „przeprowadzkę”, podobnie jak to było z jej bratem. A poza tym.. ciekawiej jest, gdy ma się więcej miejsc do eksplorowania (czytaj: leżenia).
IMGP2699 IMGP2709 IMGP2710
To tyle u Kropki. Tymczasem jej starszy brat skończył dzisiaj 21 miesięcy! Ostatnie trzy tygodnie nie były dla niego łatwe. Ciągle próbuje zwracać na siebie naszą uwagę, a my nie zawsze możemy mu akurat poświęcić trochę czasu. Wielkie mam wyrzuty sumienia, że jest taki trochę opuszczony. Staram się nadrabiać ten czas i bawić z nim, gdy Kropka nie woła o mleko/ zmianę pieluchy/ noszenie. Poniżej: Maluch chowa się w różnych miejscach w domu licząc na to, że ktoś podejmie zabawę w „gdzie jest Młody?”
IMGP2626 current1 IMGP2638
Gdy mamy z synkiem czas dla siebie to bawimy się na całego: budujemy wspaniałe konstrukcje z klocków, rysujemy lub układamy puzzle. No i oczywiście czytamy. Może nie powinnam tego robić, bo przecież można zapeszyć.. ale ja już się nie mogę doczekać, więc chyłkiem schowałam ostatnio „Zimę” i podłożyłam na półeczkę synka „Wiosnę na ulicy Czereśniowej”!! Co to była za radość :)).
Młody opanował cały dom. Swoją osobą i zabawkami, które walają się wszędzie ku mojej rozpaczy i licznym protestom. Biega po całej powierzchni mieszkania, tupie donośnie i przemieszcza się ekspresowo. Raz jest w sypialni, raz w kuchni, raz przy drzwiach.. poniżej: maluch usłyszał jakieś kroki i sprawdza przez szybkę kto też idzie po schodach?
Młody ma obłędne rzęsy. Naprawdę. Nie potrafię ich uchwycić na zdjęciu, bo on za bardzo ruchliwy jest i tryb makro nie daje sobie rady. Długie, coś jak z reklamy wydłużającego tuszu, na zdjęciu poniżej nie widać tego aż tak dobrze, ale gdy siedzę obok, a on jest pochylony nad lekturą to nie mogę się napatrzyć. Patrzę też z uwagą na siostrę, która póki co ma małe delikatne kępki włosków nad oczami.. po czym z uwagą studiuję zdjęcia z wczesnej młodości syna, by wywnioskować czy siostra ma szansę na podobne do brata rzęsiska w przyszłości. Taka oszczędność by była czasu i pieniędzy! Zero tuszu, demakijażu oczu, kosmetyczki, doczepiania.. Ech, kciuki trzymam córko, by Ci było w życiu łatwiej! A tymczasem wracam do bujania kołyski.. może da mi to jeszcze 15 minut wytchnienia online.

17 comments

  1. tynka says:

    kolejna matka blogująca podczas drzemki jej dzieci zgłasza swoją obecnośc ;)
    hehe…
    piękne te Twoje maluchy :)
    waga Kropeczki imponująca :)
    a Młody? to przecież już kawaler…nawet rysy buzi już się takie męskie wydają :)
    będzie miał powodzenie u dziewczyn…no i te rzęsy! zatrzepocze nimi i ciach…czar uroku osobistego rozsieje wokół :)
    spokojnego snu maluchom życzę a Tobie odpoczynku jaki sobie „wymarzysz” :)
    pozdrawiam

  2. Mamotata says:

    Oj jak mi się chce takiej maleńkiej kropeczki a właściwie kropka:)
    Rzęsy imponujące! Hmmn zauważyłam,ze głównie to chlopcy mają taki dar od natury…no ale my kobiety mamy tusze i inne bajery- damy rade:)
    Pozdrawiam

  3. radoSHE says:

    Kurcze nie mogę uwierzyć, że moja córka, tylko kilka tygodni starsza, też była taką małą kruszynką przesypiającą całe dnie: No banał to, ale czas płynie za szybko. Sentymentalnie i trochę smutno mi się zrobiło:p Rzęsy imponujące. Future heart breaker:)

  4. Ola Wiecha says:

    Oj, ja bloguję po nocach, kiedy cały dom spi ;)
    A mała jest cudowna, kiedy to było!
    Przy niej moja Natalka jest taka duża, a ma dopiero 2 i pół roku, nie mówiąc o mojej Emilce 11 letniej ;))

    • Ruby Soho says:

      Mi ostatnio blogowanie po nocach nie wychodzi. Najpierw usypiam Kropkę, potem synka.. a potem to już sama usypiam, i dobrze bo nigdy nie wiadomo kiedy nastąpi pobudka – poranna synka, i żywieniowa dla córeczki :) Lepiej więc spać, gdy się da!

  5. Rzęsy jak w romantycznym stawie – pełno ;) Piękne masz dzieci. A ile spokoju płynie z tego wpisu. Mimo niewątpliwej zawieruchy z taką dwójką, wydaje się, że ogarniasz w pełni, a do tego jeszcze chłoniesz błogość, która może dać tylko patrzenie na te ukochane, małe buzie. Z każdym dniem piękniejsze się wydają, prawda?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.