Eko pieluchy cz. 2 – w praktyce – F.A.Q.

Jak już chyba wszyscy zauważyli, współczesne pieluszki wielorazowe mało mają wspólnego z tetrą używaną w przeszłości. Jak wygląda ich stosowanie w praktyce? Dziś odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania:

IMGP9298
Jak przechowywać brudne pieluszki?
Po użyciu pieluszka wędruje do wiadra (koniecznie z pokrywką). Polecam używanie biodegradowalnych bibułek wraz z pieluszkami – zatrzymują one stałe „niespodzianki” i mogą być wyrzucone prosto do sedesu. Jeśli pieluszka się jednak poważnie ubrudziła, możemy zetrzeć nadmiar zanieczyszczeń papierem toaletowym lub nawilżoną chusteczką i dopiero wówczas wrzucić pieluszkę do pojemnika. Jak widać na załączonych obrazkach do wiadra wkładam siatkowy worek, który następnie wrzucam razem z pieluchami do prania. Ten prosty patent sprawia, że nie muszę dotykać dwudniowych brudnych pieluch podczas załadunku do pralki. Pieluchy przechowujemy na sucho, a jeśli chcemy zminimalizować zapachy, to możemy dodać kilka kropelek olejku np. z drzewa herbacianego do wiaderka.
IMGP9270 IMGP9271 IMGP9274
Czy trzeba jakoś przygotować pieluchy przed pierwszym użyciem?
Tak, najlepiej je kilkakrotnie wyprać. Dzięki temu zyskają lepsze właściwości chłonne.
Jak prać eko pieluchy?
Niektóre mamy namaczają pieluchy już na etapie przechowywania w wiaderku, ale według pieluchowych guru nie ma takiej potrzeby (przeczytać można o tym np. tu). Ja włączam specjalny cykl „niemowlęcy” w pralce (40 stopni), cykl ten ma namaczanie oraz podwójne płukanie, do prania dodaję proszek lub płyn dla niemowląt (np. Lovella, Dzidziuś, etc.) oraz specjalny dodatek antybakteryjny (do kupienia w sklepach z pieluszkami, np. Mio Fresh). To w zupełności wystarczy, by pieluszki były czyste i odkażone. Jeśli to nam nie wystarcza, możemy co jakiś czas wyprać pieluszki w 60 stopniach.
Czy te pieluszki trzeba prasować?
Nie trzeba, a wręcz nie powinno się, bo mogą się zniszczyć. Pieluszki i wkłady chłonne po prostu rozwieszamy na suszarce i czekamy aż sobie wyschną. Pieluchy typu „kieszonka” schną bardzo szybko, wkłady chłonne trochę dłużej.
Pieluszki wyglądają na bardzo duże. Czy mieszczą się w ubranka dziecka?
Większość pieluszek eko występuje w rozmiarze uniwersalnym, to znaczy, że jedną pieluszkę dopasowujemy do użytkownika zarówno trzykilowego, jak i trzynastokilowego. To olbrzymi rozrzut wagowy. W związku z tym małe dzieci wyglądają czasem dość nieproporcjonalnie w wielkim odwłoku – pieluszce, a bardzo dopasowane ubranka mogą się niestety nie mieścić na wielką pieluchę. Na szczęście czym dziecko jest większe, tym pieluszka lepiej przylega.
Czy eko-pieluchy mogą być używane już przez noworodki?
Noworodek zużywa około 12 pieluch na dobę, możemy się upierać na stosowaniu ekologicznych pieluszek w tym okresie, ale szczerze mówiąc ja spasowałam. Po pierwsze Młody był taki kruchy, że zmiana pampersa była dla mnie wyzwaniem, a po drugie konsystencja tego, co znajdowaliśmy w pieluszce i częstotliwość tych znalezisk nie zachęcała do używania eko-pieluch. Po trzecie uniwersalne „kieszonki” były stanowczo za duże na mojego maluszka. Wprawdzie byłam na to przygotowana i zakupiłam na wszelki wypadek dwa otulacze w rozmiarze „newborn” dla noworodków właśnie.  Ale.. one również okazały się za duże! Maluch dorósł do nich po ok. 3 tygodniach.
Current wordpress post3Po lewej: otulacz Blueberry Coveralls dla noworodków na około miesięcznym dziecku.
O otulaczach więcej pisałam tutaj. Jeśli zależy Wam na eko-pieluchowaniu od samego początku, to najlepszym pomysłem będą właśnie otulacze „newborn”. Najlepiej zaopatrzyć się też w pieluszki tetrowe, bo nawet niewielkie wkłady chłonne bywają za duże na takie maleństwa. Warto pamiętać, że dla noworodków wygodniejsze są otulacze zapinane na rzepy, dla starszych dzieci lepiej kupić te z napami, bo sprytne maluchy szybko uczą się jak sobie radzić z rzepami. Jako że otulacz nie posiada warstwy dającej dziecku uczucie suchości możemy zakupić dodatkowe cieniutkie wkłady z polarku (tzw. wkłady sucha pielucha), które zapewniają dodatkowy komfort. U starszych dzieci lepiej zrezygnować z tej warstwy, dzięki czemu maluchy szybciej załapią zależności między siusianiem, a stanem pieluszki po tej czynności. To wszystko ułatwia potem trening nocnikowy.
Ile pieluszek potrzeba, by móc ich używać nieprzerwanie?
To zależy głównie od tego, jak często chcemy prać. Jak dla mnie codziennie to za często, a co trzy dni za rzadko, bo zapaszki mogą się zacząć roznosić. Piorę więc pieluchy co drugi dzień, a mam 20 sztuk pieluch typu „kieszonka”, do tego 16 wkładów z mikrofibry i 16 z bambusa (dla 9 miesięcznego dziecka lepiej ładować podwójny wkład do pieluszki). Gdy robiłam pieluszkowe zakupy zaopatrzyłam też malucha w dwa otulacze w rozmiarze uniwersalnym, ale jak dotąd się nam nie przydały. Myślę, że wykorzystamy je podczas treningu nocnikowego.
Gdzie można kupić te pieluszki? Czy wkłady chłonne kupuje się osobno?
Zamawiając pieluszki „kieszonki” warto doczytać, czy wkłady chłonne są w pakiecie.  Część naszego zestawu kupowałam na stronie Ekomaluch, gdzie jest naprawdę duży wybór markowych pieluszek. Ceny są trochę wyższe, niż u polskich producentów, ale za to do każdej z zakupionych pieluch (firmy Charlie Banana oraz Baba+boo) dołączone były po dwa wkłady chłonne. Jakość wyrobów obu firm jest naprawdę godna polecenia.
IMGP9311
 Pieluszka Baba+Boo
Pozostałe pieluchy zakupiłam w sklepie Lulajbaby.com, w którym są bardzo atrakcyjne ceny, natomiast wkłady chłonne kupuje się osobno. Dzięki temu można zadecydować jaki rodzaj i jaką ilość wkładów chcemy kupić. Najlepiej, gdy wkładów jest znacznie więcej niż pieluszek – część wkładów sobie schnie, a pieluszki mogą już w tym czasie wrócić do akcji.
Czym różnią się od siebie wkłady chłonne?
Dostępne są dwa rodzaje wkładów: z mikrofibry (grubsze i szybciej schnące) oraz z bambusa (o lekko żółtawym zabarwieniu, cieńsze i dłużej schnące). Nie polecam stosowania bambusowych wkładów samodzielnie, bo ich chłonność jest słabsza niż mikrofibrowych. Przez pierwsze miesiące życia synka używaliśmy pojedynczego wkładu z mikrofibry, a potem, gdy „ładunki” zaczęły się zwiększać, zaczęliśmy pakować do pieluszki po dwa wkłady: jeden z mikrofibry i jeden z bambusa. Ma to swoje zalety, bo pieluszka z dwoma grubymi wkładami z mikrofibry byłaby przeogromna.
IMGP9304 IMGP9312
Wkłady
IMGP92781
Pieluszki Lulajbaby.com
 Czy eko-pieluchowanie się opłaca pod względem ekonomicznym?
Na to pytanie postaram się odpowiedzieć w kolejnym poście. Prawdziwy ze mnie ‚Master of Suspense’:) Zapraszam do czytania, a jeśli macie więcej pytań, to chętnie odpowiem na nie w komentarzach.
CZYTAJ RÓWNIEŻ:
 
 

12 comments

  1. madziaaliyah says:

    Czytam z zaciekawieniem Twoją stronę – dopiero mam zacząć przygodę z pieluszkami wielorazowymi. Dd tej części mam jednak parę pytań:
    1. gdzie można kupić taki siatkowany worek do kubełka na brudne pieluchy?
    2. czy pieluszki wrzucasz do kubełka razem z wkładami? czy przechowujesz je osobno? piszesz, że pieluszki przechowuje sie na sucho.. czyli jak dziecko zrobi kupkę na ten mikropolarek albo na wkład włożony luzem do otulacza lub do kieszonki to nie spłukujesz jej tylko tak wrzucasz do kubełka? Najbardziej przeraża mnie właśnie przechowywanie brudnych pieluszek…

    • Ruby Soho says:

      1. Sklep Eko maluch
      2. Wkłady wyciągam po użyciu z pieluchy i wrzucam do wiaderka wraz z pieluchami. Używam biodegradowalnych wkładek do pieluszek, więc kupki zostają zwykle na wkładce, którą można wyrzucić do kosza. A jeśli boki pieluchy się przypadkiem zanieczyściły – bo coś tam wyciekło, to wycieram papierem lub chusteczką nawilżoną i dopiero wówczas wrzucam taką pieluszkę do wiaderka. Przechowywanie jest z pewnością najsłabszym ogniwem całej akcji – można używać olejków antybakteryjnych dla zniwelowania zapachów, albo w porze letniej trzymać wiaderko na balkonie :) my już 15 miesięcy stosujemy eko-pieluchy i drugie dziecko (w drodze) też się z pewnością na nie załapie :))

  2. znaleziona says:

    witaj , mam pytanie odnośnie kieszonek i wkładów z mikrofibry. bo można taki wkład założyć na kieszonkę(dotyka pupci) i do kieszonki (nie dotyka skóry) -czytałam o tym na aukcjach z pieluszkami . A gdzieś przeczytałam ,że nie powinna mikrofibra dotykać pupy, bo podrażni skórę dziecku . Jak Ty używasz kieszonek ?

    • Ruby Soho says:

      Witam i już odpowiadam. Szczerze mówiąc nie słyszałam o tym, że mikrofibra może podrażniać. Wkład dajemy do kieszonki głównie dlatego, by dziecko nie miało niezbyt miłego mokrego uczucia w pieluszce, gdy zrobi do niej siku. Mikrofibra jest warstwą chłonną, więc namaka – cała wilgoć idzie do niej. Natomiast polar z którego wykonana jest kieszonka powoduje, że dziecku jest sucho, mimo, że mikrofibra w środku jest nasączona. Oto cały patent. Dlatego małe dziecko powinno mieć założoną kieszonkę z wkładem wewnątrz. Ponieważ mój syn ma już prawie 16 miesięcy, to wkład z mikrofibry kładę na zewnątrz. Jest na tyle duży, że chcę go nauczyć zależności pomiędzy siusianiem a tym, że pieluszka jest mokra. Nie zauważyłam większych odparzeń, ale jest to już dość duże dziecko. Wkład daję na zewnątrz tylko i wyłącznie po to, by przygotować synka do treningu nocnikowego. Robienie czegoś takiego wcześniej (poniżej roczku) chyba nie ma większego sensu i tylko zmniejsza komfort maluszka. Mam nadzieję, że pomogłam:)

    • znaleziona says:

      Dziękuję za odpowiedz :) Czyli nic się z pupką nie dzieje jak zakladasz na kieszonkę – nawet nie pamiętam gdzie to przeczytałam ,że nie powinna dotykać ,ale coś takiego pisało .
      więc jak dajesz wkład na wierzch to bardziej czuć mokro ? a przez polar tak nie czuć ? bo się pogubiłam :);)
      A dlatego się pytam bo czasem chciałabym „złapać ” samą kupkę i nie musieć prać całej pieluchy ,

    • Ruby Soho says:

      Przez polar nie czuć że jest mokro – po to on właśnie tam jest. By dziecko miało komfort porównywalny do pampersa :)
      Pewnie dlatego ktoś napisał, że mikrofibra nie powinna dotykać się z pupą – by dziecko nie odczuwało wilgoci.

      Ja teraz chcę pozbawić moje dziecko tego komfortu i chcę by czuło, że ma mokro – po to, by samo zapragnęło siadać na nocnik. Jak nie będzie odczuwało, że jest mokro, to skąd ma brać motywację do samodzielnego siusiania? Warto się nad tym zastanowić, dlaczego dzieci z pokolenia dzisiejszych 30 latków potrafiły używać nocnika już w wieku ok.8-12 miesięcy. Po prostu szybciej łapały tą zależność. Pozdrawiam :))

    • Ruby Soho says:

      z tymi 30 latkami to trochę skrót myślowy – chodziło mi oczywiście o to, że wówczas używało się tetry i dzieci czuły wilgoć w pieluszce :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.