Eko pieluchy cz. 1 – jakie wybrać?

Od podjęcia decyzji o eko-pieluchowaniu do konkretnych zakupów prowadzi dość długa droga, wypełniona zazwyczaj dogłębnym internetowym ‚riserczem’. Co kupić? W jakiej ilości? Jakie akcesoria będą nam potrzebne? Ile to będzie kosztowało? No po prostu jak to wszystko wygląda w praktyce? Mam zamiar przybliżyć Wam tą tematykę i wyjaśnić wątpliwości. Zacznijmy od rodzajów pieluch wielorazowych. Jest ich kilka, ale cały czas pojawiają się nowe warianty, patenty i ulepszenia, więc nakreślę tylko ogólne różnice pomiędzy nimi.

Typy pieluszek wielorazowych:
1) Pieluszki typu AIO*
‚All in one’, czyli wszystko w jednym. Pieluszka ma wbudowaną warstwę chłonną i nie musimy do niej używać żadnych dodatkowych wkładów pochłaniających wilgoć. Prostota obsługi porównywalna z Pampersem.. no, poza tym, że jednak trzeba prać :)
AIO +/-
+ łatwość użycia
– schną dłużej (przez to, że warstwy są ze sobą połączone)
– zazwyczaj są droższe niż „kieszonki” (o „kieszonkach” piszę w dalszej części tekstu)
2) Pieluszki SIO*
Wariant powyższej; części pieluchy są połączone napami, wkład chłonny po prostu układamy w środku i przypinamy, dzięki czemu się nie przesuwa
SIO +/-
+ schną dużo szybciej niż AIO, można je rozdzielić do prania i suszenia
+ jeśli pieluszka nie została zamoczona możemy użyć jej ponownie jako otulacz, wymieniając jedynie wkład chłonny
– w tej grupie (podobnie jak AIO) występuję głównie dizajnerskie drogie pieluszki. Chyba że coś przeoczyłam:)
*Nie mogę polecić bądź odradzić powyższych typów pieluszek, bo nie zdecydowałam się na ich kupno. Z tego powodu nie dysponuję też żadnymi ich zdjęciami.
3) Pieluszki stosowane z otulaczami
Zacznijmy od tego, czym jest otulacz – jest to rodzaj majteczek wykonanych z materiału PUL, który nie przepuszcza wilgoci, ale jednocześnie pozwala pupie malucha oddychać. Zabezpiecza on ubranka dziecka przed zamoczeniem, bo zakłada się go na przemakalną pieluchę. Pomysłowy system napów sprawia, że otulacz pasuje zarówno na małe, jak i na całkiem spore dziecko. Otulaczy używamy z tradycyjnymi pieluchami składanymi, takimi samymi, jakich używały nasze mamy i babcie (np. tetrowa, flanelowa) oraz z wkładami chłonnymi z mikrofibry i bambusa.
IMGP1403 IMGP9317
Kolejny rodzaj pieluszki wymagającej otulacza, to „formowanka”, składająca się jedynie z warstwy chłonnej (patrz zdjęcie poniżej). Pieluszka formowana wygląda mniej więcej jak AIO, tyle że bez warstwy nieprzemakalnej, bez zabezpieczenia z materiału PUL. W związku z tym wymaga założenia jakiejś osłony, by nam nic nie wyciekło.
 IMGP1407 IMGP1410
 
Pieluchy z otulaczem +/-
+ są najbardziej ekonomicznym rodzajem pieluszek – pieluszki tetrowe, flanelowe itp. to najtańsze „wkłady chłonne”, a otulaczy potrzebujemy tylko kilka – zazwyczaj wymieniamy pieluszkę, która jest w środku, a nie całość (no, chyba że się otulacz ubrudzi).
+ sprawdzają się przy ‚odpieluszkowaniu’ – dziecko czuje wilgoć, więc zaczyna rozumieć zależność między zrobieniem siku, a tym, że pieluszka jest mokra. ‚Pampersowe’ maluchy czasem mają z tym problem, bo Pampersy dają uczucie suchości.
– wkłady chłonne mogą się przesuwać w otulaczu, jeśli maluch jest ruchliwy (wkłady są tylko włożone, a nie przypięte).
IMGP1398 IMGP1399 IMGP1400 IMGP1402
Otulacze Blueberry w dwóch rozmiarach – dla noworodków i uniwersalne 
4) Pieluszki z kieszonką
To już ostatni i chyba najbardziej popularny rodzaj pieluszek wielorazowych. Posiada dwie warstwy zszyte ze sobą – zewnętrzną nieprzemakalną, lecz oddychającą z materiału PUL oraz z wewnętrzną warstwę z cienkiego polarku, weluru lub bambusa. Wewnętrzna warstwa utrzymuje wilgoć z dala od pupy dziecka i daje mu uczucie suchości – tak jak w pampersach.
eko-pieluchyPieluchy „kieszonki”
Pomiędzy tymi dwoma warstwami powstaje kieszonka, do której wkładamy element absorbujący wilgoć – czyli tzw. wkład chłonny (zazwyczaj wykonany z mikrofibry lub bambusa – napiszę o nich niebawem). Dzięki kieszonce mamy mogą regulować chłonność pieluchy. W zależności od ilości wkładów i rodzaju materiału, z którego wykonany jest wkład, pielucha może służyć zarówno w ciągu dnia, jak i nocą.
Kieszonka +/-
+ dzięki warstwie polarku w środku pieluszki, dziecko ma uczucie suchości.
+ same pieluchy schną dużo szybciej niż wkłady chłonne, więc możemy zaoszczędzić kupując więcej wkładów, a mniej pieluszek.
+ obecnie na rynku istnieje dużo firm zajmujących się produkcją i sprzedażą kieszonek, więc wybór jest ogromny, a ceny racjonalne.
+ dzięki sprytnemu systemowi zapięć mogą służyć przez większość okresu pieluszkowania.
– rozmiary ‚uniwersalne’ zazwyczaj są za duże na drobne noworodki (mój synek ważył ok. 3 kg i dorósł do kieszonek mniej więcej w drugim miesiącu życia).
– u małych dzieci robi się Efekt Balona:) Maluch wygląda czasem nieproporcjonalnie w swojej dużej pieluszce.
– małe dziecko musi czasem nosić o rozmiar większe ubranka, bo pielucha jest tak duża.
eko-pieluchy1Sprytny system zapięć, dzięki któremu pieluszka pasuje zarówno na małe niemowlę, jak i 13 kilogramowe dziecko
Na koniec tej niezwykłej pieluszkowej metodologii jeszcze jeden podział, żeby nie było za łatwo. „Kieszonki” różnią się w zależności z jakiego materiału zostały wykonane: z bambusa, tkaniny minky (mięciutki polarek) lub nieprzemakalnej tkaniny PUL. Różnią się głównie tym, że bambusowe dłużej schną i trudniej się z nich spiera zanieczyszczenia, ale za to mają właściwości antybakteryjne i antyseptyczne. Pozostałe rodzaje schną ekspresowo i zachowują biały kolor we wnętrzu bez względu na rodzaje „ładunków”.
IMGP1414
Pieluszki bambus/minky/PUL
Duży wybór wszystkich powyższych rodzajów pieluszek znajdziecie w sklepie internetowym ekoMaluch. Niedługo o tym, jak pieluszki sprawują się w praktyce. Zamieszczę też przykładową listę zakupów – ile pieluch/wkładów/jakie akcesoria należy kupić, by eko-pieluchowanie mogło trwać nieprzerwanie:)
CZYTAJ RÓWNIEŻ:

14 comments

  1. Mamajaga says:

    Ujęły mnie te otulacze, piękne wzornictwo, ale chyba nie zdecydowałabym się na eko pieluchy, chociaż staram się być ..eko kobietą i mamą.
    Mam swoje poglądy w tym temacie:)

    • Ruby Soho says:

      Pewnie chodzi o częstotliwość prania? Też czasem myślę, że to może trochę podważać ekologiczność sprawy. Ale jako urodzona estetka myślę również o innych aspektach, na przykład o uroczym wzornictwie otulaczy i pieluszek:)

  2. Ola L. says:

    Fakt, faktem wzorki są śliczne, ale jak to jest w praktyce? pierzesz ręcznie? Namaczasz, czy po prostu składujesz, aż uzbierasz większą ilość rzeczy na wsad do pralki?

    Wyglądają dość masywnie. mieszczą się bez problemu pod ubrankami?

    • Ruby Soho says:

      To prawda, pieluszki wyglądają dość masywnie na małym dziecku (na zdjęciach jest ok.3 miesięczne), głównie dlatego, że dzięki systemowi zatrzasków mają służyć dziecku do ok. 13-15kg. Im maluch większy, tym pieluszka lepiej się dopasowuje, ale przyznaję, że był czas, że niektóre ubranka były używane tylko z pampersami – bo nie mieściły się pod eko-pieluchę. O praktycznych aspektach, takich jak pranie napiszę już wkrótce. Pozdrawiam :)

  3. kinga_86 says:

    wzory świetne, ale chyba ciężko byłoby się zdecydować na takie pieluszki. chyba kwestia wygody, przyzwyczajenia.
    pozdrawiam i zapraszam do siebie.

    • Ruby Soho says:

      W kolejnym poście opisuję jak wygląda używanie tych pieluch w praktyce. Moim zdaniem to również duża wygoda, bo ich obsługa zajmuje mniej czasu niż się to wydaje :)

  4. Marysia says:

    wielopieluchuje juz drugie dziecko i nie trace jakos mega duzo czasu na pranie- dwojki lapie specjalnzmi biodegradowlanymi wkladkami z papieru, a reszte piore z jasnym praniem na 60″c. caly wisilek to powieszenie. a ile frajdy! kocham przewijac!

  5. Mag says:

    Agato właśnie miałam pytać czy Lolek też w wielorazowych, ale czytam, że spasowałaś… Czy to ze względu na bardziej wymagający sposób użytkowania? Temat pieluch jeszcze przede mną, ale idea wielorazowych bardzo przypadła mi do gustu :)
    Pozdrawiam

    • Agata / Ruby Times says:

      Spasowałam głównie ze względu na tony prania, które mam codziennie. Nie ma dnia bez prania, czasem dwóch. Jak sobie jeszcze pomyślę o wielorazówkach to już po prostu robi się za dużo. Ale żal trochę, wielorazówki super sprawa, dawaliśmy sobie z tym radę.. przy jednym dziecku :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.