Czy warto kupić komodę kąpielową?

Jak wyżej – czy warto? Otóż .. hmm.. szczerze mówiąc to nie wiem. Znam mamy, które twierdzą, że nie wyobrażają sobie pierwszych miesięcy życia malucha bez tego sprytnego urządzenia. Znam też mamy, które kupiły i żałują – bo to strata kasy, bo po czterech miesiącach przestaje być przydatna, bo wanienka mała i tak dalej i tak dalej.

Ja osobiście byłam wielką entuzjastką komody w czasie, gdy M. był jeszcze fasolką. Przeglądałam strony czytałam, myślałam, kombinowałam. Najpierw zakochałam się w modelu Open Practic włoskiej marki Primi Sogni – wersja z wyciąganym stelażem, na którym jest przewijak. ‚Super wygoda’ – myślałam sobie.
Nie trwało to długo, bo wkrótce zapoznałam się z firmą Cosatto i była to miłość od pierwszego wejrzenia – zresztą w dalszym ciągu jestem pod dużym wrażeniem designu tej marki. Komody tej firmy są moim skromnym zdaniem najlepsze na rynku, a jak się nie jest zorientowanym w tej kwestii to najlepiej wejść na Allegro i zobaczyć jakie boje toczą się o używane modele. Ponieważ nie jest to tani produkt matki licytują jak szalone, a ich nienarodzone dzieci dopingują je zapewne kopnięciami i szturchnięciami pod żebro:) Chyba warto, bo używane modele często niewiele różnią się od nowych. Nie bez przyczyny nowe komody mają czteroletnią gwarancję – są naprawdę wytrzymałe i porządnie wykonane, a poza tym są prześliczne.
Jako, że budżet nasz był porządnie nadszarpnięty urządzaniem pokoiku musiałam zacząć szukać mniej kosztownych alternatyw. W dalszym ciągu uparcie trzymałam się decyzji o kupnie komody. Intensywne poszukiwania naprowadziły mnie na kolejne produkty – Brevi Aqua o charakterystycznym obłym kształcie. Słyszałam tylko pozytywne opinie o tej firmie – ładne wzornictwo idzie w parze z solidnością wykonania. Ale cóż, znów ponad nasze możliwości finansowe, szukam dalej. 
Regały kąpielowe Britton – zupełnie nieznane, brak jakichkolwiek opinii w internecie. Nie wiem jakie są komody tej firmy, ale mam parę innych produktów marki Britton – np. przewijak i fotelik do karmienia – są rewelacyjnej jakości i naprawdę ładne. Z komodą pewnie jest podobnie.
Cam to kolejny po Primi Sogni włoski wytwór. Nowe modele wyglądają przepięknie i nawet nie są aż tak drogie. Widziałam jednak kilka używanych modeli na Allegro. Prawie wszystkie miały zniszczony przewijak, popękaną ceratkę i wyłażącą gąbkę.
A teraz finisz – moje poszukiwania skończyły się tak, że zdecydowałam się .. na wanienkę ze stelażem i osobny przewijak :)) Co nie znaczy, że nie lubię komód – po prostu przeanalizowałam swoje potrzeby i uznałam, że ten produkt akurat nie jest niezbędny w moim domu. Żeby pomóc innym mamom w podjęciu decyzji małe zestawienie plusów i minusów:
Zalety:
 – wygodny przewijak i łatwy dostęp do wanienki
 – prostota obsługi – dziecko przenosimy bezpośrednio z kąpieli na strefę do pielęgnacji
 – wanienki są wyprofilowane i dość płytkie, idealne do mycia noworodków i małych niemowląt – nawet niewprawny rodzic sobie poradzi
 – prosty dostęp do półek z akcesoriami,
 – jeden produkt spełnia kilka funkcji – mamy wanienkę, przewijak oraz regał „w pakiecie”
 – wygodny odpływ wody – nie musimy dźwigać ciężkiej wanienki
 – są mobilne – większość modeli jest wyposażona w kółka
 – ładne wzornictwo – ciekawie wyglądają we wnętrzach
 – często posiadają wygodnie pojemniki na mydełko, wieszaczki na ręcznik – tych ‚ułatwiaczy’ życia brakuje w zwykłych wanienkach
Wady:
 – wanienki w większości modeli są za małe. Producenci jak jeden mąż piszą 0-6 miesięcy, a większość dzieciaków wyrasta z nich ok. 4 miesiąca – zależy też od tego kiedy maluch odkryje chlapanie:)
 – tańsze modele mają toporny mechanizm otwierania przewijaka przez co są trudne w obsłudze dla jednej osoby (trzymającej dziecko).
 – jeśli zaplanowaliśmy inne mebelki na dziecięce akcesoria to po 4 – 6 miesiącach używania komoda stanie się taką trochę zawalidrogą – dalej może służyć jako przewijak i szafka – ale zamiast niej możemy kupić szafki, które posłużą dłużej.
– w komodzie wszystko jest na wierzchu – jeśli mama nie lubi wacików, patyczków i pieluch rzucających się w oczy, to może nie być zadowolona z efektu.
– regały kąpielowe są zazwyczaj dość kosztowne
Dla kogo:
 – dla mam, które posiadają spory dom – komody zajmują dużo miejsca.
 – dla mam które nie planują dodatkowych szafek/komód na akcesoria higieniczne – wszystko zmieści się na półeczkach komody kąpielowej.
 – dla mam, które są po cesarskim cięciu – nie trzeba dźwigać wanienki po kąpieli.
A dla kogo nie:
 – dla mam posiadających małe mieszkanka i małe łazienki – są na rynku wanienki montowane na dużej wannie, zawsze można też postawić wanienkę na pralce (jeśli mamy w łazience) lub pod prysznicem – w małych mieszkaniach te opcje są bardziej praktyczne. Mama po cesarce może zamiast komody kupić wanienkę na stelażu, która zajmuje zdecydowanie mniej miejsca.
 – dla mam z niewielkim budżetem – wówczas lepiej wykorzystać posiadane środki na kupno solidnych mebelków, które posłużą dłużej, a do tego wanienki i osobnego przewijaka.
Reasumując – każda z nas ma inną sytuację, warunki lokalowe i preferencje – i od tego zależy czy komoda w naszym przypadku będzie strzałem w dziesiątkę, czy też kulą w płot :) Dobra analiza sytuacyjna to podstawa :))
Czy któraś z mam miała komodę? Jakie są Wasze doświadczenia w tej kwestii?

3 comments

  1. Wanda says:

    moim zdaniem to zbytek… kupiliśmy normalną wannę. Przeżyliśmy, zabiera trochę miejsca ale jak coś to wkładamy ją do dużej wanny i „znika” ; )

    Taka komoda to musi ciągle gdzieś stać i zabierać miejsce. Nie dla nas przy tak małej łazience.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.