Dziecko

Brzydkie słowo

Jak na małe dzieci są dość elokwentni, zresztą.. trudno się dziwić. Znają tuziny książeczek, całkiem nieźle ogarniają popkulturę, przebywają wśród dorosłych, którzy nie nadużywają zdziecinniałego języka. Na swoje pytania otrzymują całkiem dorosłe odpowiedzi.

„Tatooo! Czy Krzyżacy byli źli?”

„To dość skomplikowana sprawa. Z perspektywy naszego kraju, oczywiście byli źli. Byli wrogami. Ale nie da się tak jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie.”

Czasem drążą różne tematy, a czasem na nasze tłumaczenia reagują dużym wytrzeszczem ocznym i milczeniem (są wówczas w szoku). Sytuacji nie poprawia fakt, że wśród Dziadków i Babć nie brakuje miłośników literatury, historii, są nawet nauczyciele! Biedne dzieci czerpią więc garściami z polszczyzny, chociaż nie zawsze od razu rozumieją kontekst naszych wypowiedzi.

imgp9531 imgp9537

Bywa śmiesznie. Gdy Kropka chodzi po domu śpiewajac „Homo habilis, homo ejettus”, a Młody krztusząc się przy śniadaniu oznajmia Babci: „Ja mam problem, babciu”. „Jaki problem, kochanie?”– pyta Babcia. „Mam problem z trawieniem” – odpowiada z powagą Młody, a cała rodzina wkrótce ma ten sam problem. Bo krztusi się ze śmiechu.

Albo dziś rano, gdy Młody przybiegł do mnie z porannym kaszelkiem i oznajmił równie poważnie: „Mamo, dopadła mnie straszna choroba!”.

Cudownie czasami jest ich słuchać. Znają się na erytrocytach i limfocytach. Rozmawiają o rzekotkach szmaragdowych i żabach rogatych. Wiedzą w jakich okolicach występują ogórki morskie. Są naprawdę super i duma mnie czasem aż roznosi, gdy słyszę jakie piękne i mądre zdania składają. Chyba, że akurat są w nastroju do gadania o rzeczach, które wydają im się strasznie brzydkie. Obleśne. Wstrętne.

O tak, chyba wszystkie dzieci uwielbiają o tym mówić. O czym?

imgp9539 imgp9543

O kupach. O sikaniu. O czymś, co jest fuuuuuj. Bardzo fuuuj. O glutach. O tym, że fajnie by było obsikać dom, albo zrobić na kogoś kupę.

No i macie moich intelektualistów. Tak, oni też to robią.

Na domiar złego Młody przynosi specyficzne wzorce z przedszkola. Słowa, które uważa za wyjątkowo brzydkie, obraźliwe i niekulturalne. Gdybyście usłyszeli, jak dzieciaki napawają się tym słownictwem!

imgp9547 imgp9552

Jest taki chłopiec w przedszkolu, na potrzeby bloga nazwijmy go Krzysiek. Wybaczcie wszystkie mamy i żony Krzyśków, wybaczcie wszystkie Krzyśki, jakieś imię musiałam wybrać. Krzysiek jest jednym z tych dzieci, które najbardziej dokazują, pyskują i ogólnie robią przedszkolną rozwałkę. Młody bardzo go nie lubi, ale jak widać Krzysiek chyba trochę mu imponuje.

„Mamo, wiesz. A Krzysiek mówi bardzo brzydkie słowa” – powiedział mi raz poważnym tonem. „Bardzo brzydkie. On jest bardzo niegrzeczny i na przykład mówi >pierdzidupa<, a to jest bardzo nieładnie. I nikt nie powinien mówić tego słowa >pierdzidupa<, bo >pierdzidupa< to jest strasznie brzydkie słowo” – zakończył z naganą. „Pierdzidupa.” – dodał jeszcze, na wszelki wypadek, bo może nie dosłyszałam.

Dzień później.

„Ten Ksysiet z psedstola mówi >PIEJDZIDUPA<„ – rzekła Kropka przy śniadaniu – „My nie lubimy tedo Ksyśta, on jest zły chłopat. I on mówi >PIEJDZIDUPA<. Tat mówi. >Piejdzidupa< mówi”.

„PIEJDZIDUUUPA. Tat mówi” – dodała przeżuwając kromkę. Bo przecież mogłam nie dosłyszeć co on dokładnie mówi.

imgp9555 imgp9560

Dzień później, dzieci siedzą razem i układają tory kolejowe.

„Pierdzidupa” – mówi Młody od niechcenia.

„To bzydkie słowo” – odpowiada Kropka z zachwytem. „PIEJDZIDUPA!”

„Tak, bardzo brzydkie” – mówi Młody poważnie, po czym delektując się każdą sylabą dodaje – „PIERDZIDUPA. Krzysiek tak mówi. On jest niegrzeczny i cały czas mówi >pierdzidupa<„.

imgp9563 imgp9564

Tak w skrócie przedstawia się sytuacja. Więc co może zrobić rodzic, który wolałby zachować jednak jakiś poziom konwersacji swojego potomstwa. Czy powinien karać, krzyczeć, zakazywać? A może tłumaczyć, że takie słownictwo jest brzydkie i nie powinno się tak mówić? Tylko po co, przecież oni doskonale o tym wiedzą. Właśnie to jest takie wspaniałe w tym dość zaskakującym przekleństwie, dzięki któremu czują się bardzo ważni, dorośli. Może gdyby przynieśli do domu „kurwę”, albo inne „spierdalaj” czułabym się mniej komfortowo, ale powaga z jaką wypowiadają „pierdzidupę” powoduje, że raczej uśmiecham się pod nosem, a potem karcąco, ale bez przesadnego oburzenia mówię im, żeby tak nie mówili, bo to nieładnie.

Dzieci czują się wspaniale, gdy zwracają na siebie uwagę dorosłych.

Są przecież takie małe, niewiele mogą, a tu nagle jedno słóweczko wystarczy, by rodzice i dziadkowie spąsowieli, zmienili wyraz twarzy na zszokowany i natychmiast zwrócili się w stronę potomstwa. Dlatego dzieci uwielbiają wykorzystywać słowa, które mają moc. Wszelkie poradniki radzą by owe słowa ignorować, bo przecież właśnie naszej uwagi łakną dzieci. Możemy też odbyć poważną rozmowę, powiedzieć, że „w naszym domu tak się nie mówi”. Albo, że skoro Krzysiek jest taki niefajny to po co go naśladować? Albo, że żaden z naszych ulubionych superbohaterów nie używa takich słów. Oczywiście istotny jest też przykład z góry (dlatego zwykle przeklinam sobie bezgłośnie nad zlewem).

Ale wiecie co.. tak naprawdę to chyba trzeba po prostu przeczekać. Modląc się, by większy kaliber dzieci zostawiły na sytuacje domowe, zamiast wynosić je w miejsca publiczne.

imgp9565 imgp9569

Raz zdarzyło się tak, że byliśmy w kawiarni z całą familią. Dziadek w wyjściowej koszuli i elegancka Babcia, do tego jeszcze Ciocia z Wujkiem wpadli w odwiedziny. I nagle Młody, biegnący akurat z kącika zabaw do naszego stolika, stanął na środku lokalu i powiedział dość głośno.

Wiecie co powiedział.

Powiedział „pierdzidupa!”

Poruszenie wśród Babci i Dziadka, nie wiem, czy ktoś z gości obrzucił nas karcącym spojrzeniem i czy ktoś w ogóle zauważył to straszne przewinienie i faux pas, po którym powinno się nas wyrzucić z lokalu uprzednio fotografując nasze oblicza, by zamieścić je później w odpowiednim miejscu z adnotacją, że „tej rodziny nie obsługuje się”. Generalnie postanowiłam nie odrywać się za bardzo od tortu bezowego z owocami. Zignorować, a po chwili wyjaśnić ponownie dziecku, żeby się tak nie wyrażało, bo nikt tak przecież nie mówi.. przynajmniej w kawiarni.

„Słyszałaś co on powiedział.. on powiedział..” – zaczęła Babcia po cichu.

„Tak, wiem co on powiedział” – odrzekłam, powstrzymując się od reakcji w stylu dzieciaków i powtarzania >tego< słowa bez ustanku.

imgp9576

Czas pogodzić się z tym, że są dzieci, które przynoszą do przedszkola „takie” słowa. Są też dzieci, które je z przedszkola wynoszą. Nie mamy na to wpływu.

Ostatnio w naszych progach pojawiła się też stara, poczciwa „dupa”, występująca nierzadko w towarzystwie „pipy”. Dialogi generalnie nie zmieniły się zbytnio. Dalej to święte oburzenie dzieci i delektowanie się każdym „brzydkim słowem”. W związku z tym postanowiłam być jeszcze mniej oceniająca w stosunku do wszystkich tych rodziców, których dzieci biegają po placach zabaw z „kurwami” na ustach.

Nie wszyscy z nich są patologią, niektórzy.. niektórzy zapewne pąsowieją podobnie jak my i spuszczają głowy, by wnikliwie zbadać strukurę kostki chodnikowej. Mając nadzieję, że dzieciaki znajdą sobie wkrótce inną pasję, niż łacina.

Dajcie znać w komentarzach jakich „brzydkich” słów używa Wasze potomstwo. Jeśli zdarzyły się Wam żenujące scenki w miejscach publicznych też o tym napiszcie. Pośmiejemy się razem :).

imgp9573

P.S. Zdjęcia zostały zrobione podczas jednodniowej wycieczki do Cieszyna. Uwielbiamy to miasteczko i zwykle wpadamy tam jesienią, na zbieranie kasztanów na Wzgórzu Zamkowym. Zeszłoroczny tekst o Cieszynie znajdziecie tutaj.

imgp9577 imgp9581 imgp9587 imgp9606 imgp9617 imgp9623 imgp9631 imgp9648 imgp9649 imgp9651 imgp9654 imgp9656 imgp9664-001 imgp9665 imgp9674 imgp9677 imgp9678 imgp9681 imgp9683 imgp9684 imgp9686 imgp9687 imgp9689 imgp9691

poprzedni wpis następny wpis

Przeczytaj koniecznie

16 komentarzy

  • Reply WZT 23/10/2016 at 17:34

    U mnie króluje kurwa smać( Groszek lat 3 pięknie wymawia r). Przyniósł z przedszkola ( przykościelnego :D, w ciągu 4 tyg jakie tam uczęszcza zdązyl też przynieść…wszy)

    • Reply Agata / Ruby Times 23/10/2016 at 17:55

      O rety!! Mocna rzecz. Moi „r” dalej wymawiają niewyraźnie. Może to i dobrze, bo „r” dodaje temu słowu ekspresji :D

  • Reply Magda Z. 23/10/2016 at 19:43

    Oj, a moją pasją jest łacina, tyle że ta klasyczna, więc dla Dzieciaków raczej byłyby to nudy…:D Chociaż, z drugiej strony, gdy widzę, ile radości moim prawie dorosłym uczniom sprawia odmiana zaimków: hic, haec, hoc (w jednej z form występuje „huius”) albo zwrot „Bądź pozdrowiona, nauczycielko!” (po łac. „Vale magistra!”), to zastanawiam się, czy i przedszkolaki nie miałyby tu sporego pola do popisu…;)

    • Reply Agata / Ruby Times 23/10/2016 at 19:46

      Uczyło się kiedyś łaciny.
      In vino veritas i inne lupus et fabula :D

  • Reply Cytrynna 23/10/2016 at 21:25

    U nas za czasów niespełna trzylatka było „kulwo moc”, ale zmieniliśmy to w „kurtkę dać” i zawsze na taki tekst podawalismy kurtkę. Przeszło.

    • Reply Agata / Ruby Times 23/10/2016 at 22:02

      :D

  • Reply Joaleks 23/10/2016 at 22:48

    Moja siostrzenica, lat wtedy bodajże 5 do swojej o 3 lata młodszej siostry fikającej w poczekalni u lekarza: „Zośka, przestań, bo mnie zaraz kurwa strzeli”. Nie, nie jestesmy rodziną patologiczną;) ale i tak najbardziej zawsze śmiejemy się ze starego nagrania video na ktorym ta sama siostrzenica z szelmowskim uśmiechem i dołeczkami w pucołowatych policzkach stwierdza, że to „Ken powiedział „. Broń Boże ona.

    • Reply Agata / Ruby Times 24/10/2016 at 12:05

      Dziękuję Ci bardzo :)
      Poranek zaczynam od śmiechu! :D

  • Reply Joaleks 23/10/2016 at 22:50

    Ucięło mi co powiedział Ken. Ken powiedział gówno. :)

  • Reply Mam 23/10/2016 at 23:52

    Pamiętam taką scenkę: Osiedle,Kiosk „Ruch”u ,przy którym bawiła się grupka dzieciaków (zaznaczam,że było to dawno ok.25lat temu). Mama z dwoma córeczkami ,wracała wlaśnie z Kościoła bo młodsza miała tzw,”biały tydzień’.Dziewczynka ubrana w białą „komunijną”sukienkę,wianuszek na główce…..Mama i starsza siostrzyczka jeszcze pod wrażeniem nabożeństwa … i nagle młodsza mówi :”Mamo,mamo zobacz jakie te dzieci pojebane, skakają po kiosku……Matka nie wierzyła własnym uszom…coś mi się przesłyszało.. ( ). Co mówisz córeczko? Zobacz ,zobacz jakie te dzieci pojebane,powtórzyło dziecię w białej komunijnej sukieneczce ,w wianuszku na główce tyle co przyjęła Komunię św,.Gdy Mama trochę ochłonęła spytała skąd zna takie słowo ? „w szkole każdy tak mówi i jeszcze mówią brzydkie słowa na literę ch… i k….Tak naprawdę to chcialo mi się ryczeć ze śmiechu (tą mamą byłam ja ,a dziewczynką? zgadnijcie )

    • Reply Agata / Ruby Times 24/10/2016 at 12:04

      Oj mamoooo!

  • Reply Pola - Odpoczywalnia 24/10/2016 at 15:29

    :D:D:D Haha, no bosko:D Pierdzidupa:)
    Mój mąż ma taką historyjke na koncie. Generalnie był bardzo grzeczny i mówił wszystkim sąsiadom dzień dobry itd. I któregoś dnia taki sąsiad, ujęty dobrymi manierami chłopczyka, postanowił zagadać. Pyta: „co słychać chłopczyku?” Na co chłopczyk: „gówno”. :D

    • Reply Agata / Ruby Times 24/10/2016 at 19:04

      Hahaha :D

  • Reply Magda Z. 24/10/2016 at 22:59

    Oj, a mi przypomniała się jeszcze anegdota, którą kilka lat temu opowiedziała mi Przyjaciółka. Żałuję tylko, że to Ona,a nie ja byłam świadkiem zdarzenia, bo wówczas chyba padłabym ze śmiechu na plecy jak cała familia świnki Peppy!:D Otóż gdy ta moja Kumpela była na mszy w kościele, zobaczyła, jak do księdza siedzącego w konfesjonale podszedł chłopczyk i zapytał: „Co robisz? Kupę?”.:D

    • Reply Agata / Ruby Times 24/10/2016 at 23:15

      Boskie :D

  • Reply e-milka 24/10/2016 at 23:14

    Oczywiscie, oboje mieli te faze. Duzej juz przeszlo, a maly potrafi kazda rozmowe sprowadzic do swojego poziomu czyli ponizej pasa. Ale ja to mam w ogole najgorzej… no przeciez nie moge powiedziec, ze dziecko z przedszkola przynioslo. Z niemieckiego?! Z dziecinstwa a wlasciwie z okresu dojrzewania panietam to delektowanie sie inwektywami, czego mama nie tolerowala. Ale to bylo w gruncie rzeczy bardzo niewinne.

  • Napisz, co o tym sądzisz

    This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.