All the pretty things

Lubię, gdy kurier przynosi paczki, a w tym tygodniu pobiliśmy absolutny rekord w tej kwestii. Poza kilkoma zakupami z kategorii „nudne, ale potrzebne”, o których napiszę innym razem, zaopatrzyliśmy się w same bardzo ładne rzeczy.

Najpierw pojawiła się paczka zawierająca kilka nowych kosmetyków z Urodomanii.. bo przecież nie można robić wszystkich zakupów tylko z myślą o dzieciach! Świetne paletki do makijażu z brytyjskich drogerii – polecam, głównie ze względu na relację ceny do jakości, a na poprawę ciążowych wahań nastrojów profesjonalna szczotka do włosów.. która pasuje do fioletowej ściany za toaletką:). Mała rzecz, a cieszy! Poza tym akcentem matczynej próżności cała reszta zakupów miała jednak typowo „dzieciowy” charakter.
Ciężko było ją znaleźć w sklepach internetowych, bo to już resztki jakiejś minionej kolekcji, ale ostatecznie wyrwałam ostatnią sztukę w sklepie Dwa Kolory. Czarno – biała żyrafa La Millou – szukałam właśnie idealnej zabawki dla noworodka, takiej w kontrastowych kolorach, miękkiej i przyjaznej jako towarzysz pierwszych zabaw.
Młody ma swojego ukochanego czarno – białego szopa Jinxa (Snooze Baby, zdjęcie poniżej), którego dostał od cioci Jo. Jinx przeszedł już niejedno, a zwłaszcza żucie kończyn i zjadanie nosa, ale zaskakująco dobrze się trzyma i towarzyszy maluchowi codziennie w łóżeczku. Chciałam by Kropka miała równie przyjaznego stwora, który będzie z nią od urodzenia.
Paczka z Gdańska sprawiła mi wiele radości – na spodenki w krople z pracowni Lulu and the Pug, patrzyłam z miłością od dawna, a dzięki przecenie przeceny udało się mi je ostatnio kupić bez wielkiego bólu portfela. Samo otwieranie takiej paczki to przyjemność, bo spodenki są ładnie zapakowane, a dodatkowo otrzymaliśmy miłą pocztówkę z pozdrowieniami od Agnieszki z I love polka dots. O samych spodenkach pewnie jeszcze napiszę, póki co zachwycam się pięknym wykonaniem i dbałością o szczegóły.
IMGP1823 IMGP1897
W kategorii „paczki nieplanowane” (łamane przez kategorię „piękne rzeczy”) przyszła taka jedna duuża przesyłka, a w niej .. przybornik na nici! Zupełnie się tego nie spodziewałam! Dawno temu, gdy kupiłam maszynę, chciałam taki zamówić i nawet konsultowałam się w tej sprawie z przyjaciółką, zajmującą się decoupage’m, ale w końcu nic nie ustaliłyśmy i zapomniałyśmy o całej sprawie. A przynajmniej ja! Aż tu nagle, ni z tego, ni z owego przychodzi paka, a w niej idealny piękny przybornik w kolorze białym, z delikatnym, kaszubskim (o ile ze studiów pamiętam:) wzorem! Pasujący do mojej skandynawskiej maszyny do szycia jak ulał :). Nie wiem czym sobie zasłużyłam.. może moja ciążowa kulistość i nieporadność wzruszyła Ewelinę na tyle, że postanowiła sprawić mi taki świetny prezent. Więcej hand – made’u autorstwa zdolnej koleżanki znajdziecie na M&C Handmade.
IMGP1877 IMGP1889 kurier1
A poza przybornikiem w paczce była książka, którą już dawno chciałam pożyczyć. Zabieram się więc za czytanie, w ramach ukulturalnienia przedporodowego i walki z ciążowym zmniejszaniem się mózgu.

Ale to jeszcze nie koniec paczkowego szaleństwa! Idzie do nas kolejna niespodziewana przesyłka, tym razem od cioci z Wrocławia, która znów nakupiła Kropce pięknych lumpeksowych ciuszków, a wkrótce pojawią się kolejne paki, o których napiszę w swoim czasie.. ale zdecydowanie trafią do kategorii „piękne rzeczy”. Jedna to prezent od pewnego fajnego sklepu internetowego dla Młodego, a druga, rękodzielnicza przesyłka, przyleci do nas aż ze Szkocji!

Wszystkie powyższe rzeczy sprawiły mi dużo radości, ale chyba najbardziej jednak cieszy hand- made. Fajne jest to, że rozglądam się dookoła i widzę pełno kreatywnych ludzi, którzy potrafią wytworzyć tyle wspaniałych, niepowtarzalnych i swoich własnych rzeczy. To bardzo inspirujące mieć takich przyjaciół, i takich znajomych. A’propos hand – made’u.

Tymczasem zajadam się leśnym tiramisu własnej roboty i oczekuję na decyzję Kropki w sprawie opuszczenia przytulnego lokalu. Częstujcie się i Wy!

15 comments

  1. tynka says:

    poczekaj aż szczękę pozbieram z podłogi haha :)
    piękne wszystko…
    spodenki przeurocze :)
    a NICIARKA :) „oł je”!!! :)
    no i to Twoje „tyraj-misiu”…super…
    Kropka ma jeszcze chwilkę-nie?

    • Ruby Soho says:

      Ochraniacz jest ze sklepiku BeBeLOO na Allegro: http://allegro.pl/sklep/25344357_bebeloo
      Jest OK, wypełniony gąbką, dzięki której się nie obsuwa, i którą można wyjąć do prania.Ciężko się ją wpycha z powrotem, ale da się przeżyć. Fajne, że jest na całe łóżeczko, a nie na pół. Dobrze amortyzuje wszelkie „dzwony” w łóżeczku, a nasz maluch przemieszcza się nocą dość intensywnie i przed zakupem ochraniacza często słyszeliśmy głośne „bach”.

  2. Super żyrafa i gatki. To niestety ten styl, w którym dobrze bym nie wyglądała, nawet gdyby szyli mój rozmiar :) ale materiały są zawsze papuśne. Nic tylko gapić się na innych.
    Zdaj proszę relację z działania TT-szczotki. Czemu się nie mogę przekonać skoro wszyscy zachwalają ?

    • Ruby Soho says:

      ja nawet nie wiedziałam, że wszyscy TT zachwalają :) Kupiłam, bo ładna :))) Nie jest zła, chociaż moim zdaniem ząbki powinny być dłuższe.

    • Ruby Soho says:

      Czy w niej coś szczególnego jest.. hmm.. a bo ja wiem? kupiłam ją bo spodobał mi się kształt i kolor. Nie wczytywałam się w opinie i inne takie, nie wiedziałam że to jakaś znana firma. To w końcu szczotka do włosów tylko ;) Teraz patrzę że ponoć zaprojektowana przez fryzjera by ułatwiać rozczesywanie. No cóż, szczotka jak szczotka, rozczesuje co ma rozczesywać :)

Pozostaw odpowiedź agn_k Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.