Pasje, Retrospekcje

With birds I’ll share this lonely view

Kropka wierci się na krzesełku i zawzięcie rysuje swoje bohomazy tuż obok kartki, ja stoję przy blacie szykując poranną porcję warzyw i pieczywa. Chcę nastawić wodę na herbatę, ale pierwsze takty płynące z radia zatrzymują moją rękę w powietrzu między deską do krojenia, a czajnikiem elektrycznym.

Zawsze zadziwia mnie jaką moc ma dawno nie słyszana piosenka – niczym projektor wyświetlający przeszłość, pokazujący całe wydarzenia, zapachy i emocje.

I nagle, niewiadomo jak i kiedy, prosto z zaśnieżonej, wiejskiej kuchni, w której z moją dwulatką spędzam styczniowy poranek, przenoszę się w czasie i przestrzeni. Po prawdzie to niezbyt daleko.

Red Hot Chili Peppers - Scar Tissue [Official Music Video] - YouTube - Google Chrome 2016-01-25 230452.bmp Red Hot Chili Peppers - Scar Tissue [Official Music Video] - YouTube - Google Chrome 2016-01-25 230457.bmp Red Hot Chili Peppers - Scar Tissue [Official Music Video] - YouTube - Google Chrome 2016-01-25 230512.bmp

Mrożona pizza kupiona przed chwilą w spożywczaku właśnie podgrzała się w piekarniku, otwieram piwo i załyczam prosto z butelki, wracam do pokoju i szukam pilota na półkach błyszczącej, brązowej meblościanki. Zasiadając na kanapie staram się nie wypuścić pizzy i browara z rąk i jednocześnie włączyć MTV. Drzwi balkonowe otwarte na oścież wpuszczają do mieszkania dźwięki osiedla, wrzaski dzieci z placu zabaw i szczekanie czworonogów, a zza powiewającej koronkowej firany spoglądają na mnie rzędy okien z bloku naprzeciwko. To chyba ostatnie wakacje czasów szkoły średniej, a może pierwsze już na studiach? W każdym razie sama w domu czuję się wyjątkowo dobrze. Tak chyba było zawsze.

Fin de siècle, koniec wieku, tego niedobrego stulecia słynącego z wojen światowych i zimnych. Nowe technologie się rozwijają, lecz nie ma jeszcze Facebook’a, a MTV w dalszym ciągu gra przyzwoitą muzykę.

Na czarnym pudle Sony Black Trinitron pojawia się nagle bezkres pustyni, a pokój wypełnia się kojącym gitarowym brzmieniem. Ten nowy clip Red Hot Chili Peppers rozpala moją wyobraźnię, pobudza niecierpliwą, uciążliwą chęć pojechania nagle-już-teraz-natychmiast gdzieś bardzo daleko. Może być kalifornijska pustynia. Może być zardzewiały kabriolet.

With birds I’ll share this lonely view..

Red Hot Chili Peppers - Scar Tissue [Official Music Video] - YouTube - Google Chrome 2016-01-25 230542.bmp Red Hot Chili Peppers - Scar Tissue [Official Music Video] - YouTube - Google Chrome 2016-01-25 230554.bmp Red Hot Chili Peppers - Scar Tissue [Official Music Video] - YouTube - Google Chrome 2016-01-25 230616.bmp Red Hot Chili Peppers - Scar Tissue [Official Music Video] - YouTube - Google Chrome 2016-01-25 230630.bmp

Ma klimat zarówno ta pusta, wielka przestrzeń, leniwa podróż dziwnych oberwańców, okaleczonych muzyków i ich gitar, palenie z podejrzanej fajki, krążownik szos, kaktusy, wielka spiekota, która aż wyłazi z ekranu. Kolory ochry i beżu, subtelnie zachodzące słońce, spokój, horyzont, coś w tym wszystkim jest, co nie do końca potrafię sprecyzować.. Coś, co ma związek z wolnością.

„Dobry clip!” – myślę sobie dopijając browar i zerkając na czerwony telefon marki Nokia (była kiedyś taka firma). Niewielki zielony ekranik pokazuje nieodebrane sms-y ponaglające. Czas się zbierać, wstaję więc z kanapy, prawdopodobnie nie zwracając uwagi na pozostawione okruszki po jedzeniu i okrągły ślad z wody po butelce na stole. W tamtych czasach byłam ponad takimi drobnostkami. Zakładam sandały na płaskim spodzie, a do wielkiej sztruksowej torebki wrzucam jakiś sweter na wszelki wypadek, bo wieczorem może zrobić się chłodniej.

Tak – wielka sztruksowa torebka. Priorytetem była pojemność. Do torebki miała się zmieścić butelka wina. Przynajmniej jedna butelka, a w porywach i trzy.

„Autumn’s sweet we call it fall
I’ll make it to the moon if I have to crawl and
With the birds I’ll share”

Red Hot Chili Peppers - Scar Tissue [Official Music Video] - YouTube - Google Chrome 2016-01-25 230635.bmp Red Hot Chili Peppers - Scar Tissue [Official Music Video] - YouTube - Google Chrome 2016-01-25 230639.bmp Red Hot Chili Peppers - Scar Tissue [Official Music Video] - YouTube - Google Chrome 2016-01-25 230644.bmp

Wyjście wieczorne. Gdy tak sobie pomyślę o całym moim ówczesnym świecie: ot, kilka odrapanych ulic, kamienic zatęchłych w rodzinnym miasteczku lub miastach ościennych, garść zaułków, w których nic się nie działo, ale tak naprawdę działo się sporo. Kilka barów niezbyt wyględnych, według dzisiejszych standardów zwykłych spelun, które z braku alternatyw przyciągały towarzystwo. Muzyka, koncerty, krawężniki, ludzie. Wszystko splata się w korowód myśli, zaskakująco barwny i wypełniony zwrotami akcji i surrealistycznymi wydarzeniami,  w które dzisiaj czasem trudno uwierzyć. Spoglądam obecnie na te same miejsca, zdziwiona niezmiernie.

Jak to możliwe, by w tych przestrzeniach byle jakich, niepozornych i brzydkich zwyczajnie powstawały takie fajne wspomnienia?

Red Hot Chili Peppers - Scar Tissue [Official Music Video] - YouTube - Google Chrome 2016-01-25 230654.bmp Red Hot Chili Peppers - Scar Tissue [Official Music Video] - YouTube - Google Chrome 2016-01-25 230704.bmp Red Hot Chili Peppers - Scar Tissue [Official Music Video] - YouTube - Google Chrome 2016-01-25 230738.bmp

„Mamusiu, mamusiu! Juz chcem śniadanto!” – do otwartych na nowo korytarzy gdzieś głęboko w mózgowych zwojach dociera nagle pełen słodyczy głosik. Otrząsam się więc z retrospekcji, zostawiam blokowisko i stare miasto z obskurnymi kamienicami, zostawiam rozbawione towarzystwo i szturksową torebkę uginającą się pod ciężarem szkła. Wracam do mojej kuchni i uśmiecham się pod nosem przy ostatnich łagodnych gitarowych akordach, które właśnie przebrzmiały jak błyskawiczna reminescencja. Spoglądam na córeczkę, która zdążyła już zamalować pół kuchennego stołu i właśnie zaczęła układać równo kredki na białej, nieskalanej kolorem kartce A4.

Dobrze je mieć, te wspomnienia. Wszystko, co robię, to kim jestem, jaka jestem, jakie mam priorytety i jaką jestem mamą, żoną, kobietą, osobą. To wszystko zdefiniowało się dawno temu, ukształtowało myślenie, dało dystans, dało coś, czego nikt mi nie odbierze. Nawet jeśli zewnętrze jest uwiązane przy garach, a dzieci – raz kochane i słodkie, innym razem dają popalić, nawet jeśli fizyczna wolność chwilowo jest nierealna, bo tu znów ciąża, brzuch, niski poziom mobilności, auto zasypane śniegiem i dwa Stwory uczepione kurczowo do nóg uniemożliwiają rozprostowanie skrzydeł.

Wewnątrz mam tę wolność, wpisaną w krwioobieg podróż, muzykę, koncert, przygodę i imprezę. To wszystko jest we mnie. I nawet pod stosem kubków niekapków i zużytych pieluch.. chyba już zawsze będzie.

„Scar tissue that I wish you saw
Sarcastic mr Know-it-all
Close your eyes and I’ll kiss you ’cause
With the birds I’ll share”

 Zdjęcia pochodzą z oficjalnego clipu „Scar tissue” RHCP.

1

poprzedni wpis następny wpis

Przeczytaj koniecznie

8 komentarzy

  • Reply Pola - Odpoczywalnia 27/01/2016 at 21:35

    Ach, ach, te wspomnienia, pojemna torba sztruksowa. A na koncertach i festiwalach, przemycanie piwa w skarpetkach (jakie te dzwony były praktyczne). Ach ta spontaniczność, wolność i przygoda, 3 tygodnie wakacji z 200zł w kieszeni;)
    Masz rację, to jest w nas:)

    • Reply Agata / Ruby Times 27/01/2016 at 22:59

      Właśnie tak! To już w nas zostanie, bez względu na to jak wielkiego przedszkolo-żłobka się dorobimy.
      Nie znałam patentu ze skarpetkami – marnowały się te moje dzwony (facepalm!!! :)

  • Reply radoSHE 28/01/2016 at 10:13

    Och Ty Matko Degeneratko! Szkoda, że się nie znałyśmy w „tamtych czasach. Dogadałybyśmy się ;) :)

    • Reply Agata / Ruby Times 28/01/2016 at 11:55

      Też tak myślę :D

  • Reply tynia 28/01/2016 at 13:15

    Ja zawsze życzę kolejnym znajomym, u których pojawia się dzieciątko, żeby pozostali sobą, bo niejedna osoba zatraca się w tym szaleństwie za pieniądzem… bo kredyt, praca, samochód się wali. Dziecka nie mam (jeszcze), ale kredyt, problemy z pracą i powoli rozsypujący się samochód tak. Nigdy nie pozwolę, żeby mnie to wszystko zadusiło. Skromniej, ale szczęśliwie :) Pracuję nad tym.

  • Reply coverbaby 28/01/2016 at 21:07

    Czasami czuję, że jesteś moją bratnią duszą… kolejny twój tekst który opisuje moje odczucia. Tylko mi jakoś troszkę smutno kiedy myślę że to wszystko już za mną. I no myślę tu o imprezie. One jeszcze będą, muzyka też. I koncerty. Ale ja już nigdy nie będę tą glupiutko – mądrą fajną laską bez tego całego cholernego bagażu…

    • Reply Agata / Ruby Times 28/01/2016 at 22:23

      Ale ten cholerny bagaż już jednak jest i.. – co tu dużo mówić, już sobie nie wyobrażam, że jest inaczej.
      I gdy tak sobie pomyślę, to teraz jestem o wiele szczęśliwsza i bardziej spełniona niż wtedy, gdy miałam całą tę wolność.
      Do szczęścia brakuje mi tylko jakiejś odskoczni, możliwości wyjścia z mężem choćby raz na miesiąc, albo jakiegoś wyjazdu.. we dwoje.. na weekend (ach, och, poniosło mnie:) i już bym mogła radośnie oddawać się obowiązkom codziennym. Gdy tej odskoczni brak, człowiek trochę za bardzo się spina, zapomina o dystansie, nie ma czasu się stęsknić za domem i rodziną. A to przecież zdrowe się stęsknić!

  • Reply Syl 30/01/2016 at 10:16

    Tez mialam taka torbe :) do dzisiaj ze starymi kumplami wspominamy te slodkogorzkie czasy ktore daly nam tyle ze nadal potrafimy sie odnalezc.

  • Napisz, co o tym sądzisz