Śląskie - miejsca

Wisła

Gdy widzę ten sznur aut, który wlecze się w jej kierunku z Górnego Śląska  praktycznie w każdy cieplejszy weekend, zastanawiam się czy jest sens pisać o Wiśle. Równie dobrze mogłabym przedstawić Wam Krupówki w Zakopanem, albo Monciak w Sopocie, lub jakiekolwiek inne niezbyt odkrywcze miejsce, gdzie w sezonie można spotkać mniej więcej połowę narodu.

Ale zaraz potem przypominam sobie, że nawet w oklepanych miasteczkach można znaleźć ciekawe miejscówki, gdy już się skręci z głównego traktu, a przecież siłą bloga jest jego subiektywność, możliwość spojrzenia na świat oczami autora. Dlatego postanowiłam jednak napisać Wam o Wiśle, a że zastanawiałam się dość długo, to możecie zauważyć lekką rozbieżność kolorystyczną między tym, co na zdjęciach, a tym co za oknami.

Wisła Centrum.

Może to nieelegancko zaczynać od krytyki, ale sama się ona nasuwa, gdy mam opisywać spójność architektoniczną miasta. Krótko mówiąc spójności brak. Główny deptak to miejsce, gdzie reklamy, neony, plakaty praktycznie zasłaniają wszystko, co mogłoby zostać uznane za interesujące, a przecież pod spodem jest całkiem sporo ładnych budynków. Wiele przykładów modernizmu z czasów Międzywojnia: proste asymetryczne bryły, pozbawione zbędnych detali, oszczędne w formie, eleganckie. Zaokrąglane krawędzie tarasów, obłe narożniki domów. Takie wille znajdziemy na obrzeżach uzdrowiska, a w samym centrum trochę gmachów użyteczności publicznej (Dom Zdrojowy, szkoła). Poza modernizmem mamy ciekawą architekturę drewnianą, przy czym są to zarówno stare chałupy, jak i przedwojenne wille w tak zwanym „stylu wiślańskim”, który powstał jako odpowiedź na zapotrzebowanie noclegowe dla ówczesnych kuracjuszy. Nie będę się tu rozpisywać o architekturze, w sieci znajdziecie sporo fajnych opracowań na ten temat (o modernizmie, o drewnianym budownictwie, generalnie o Wiśle fajnie pisze Krzysztof Ryszkowski.)

imgp7835 imgp7837

Park Kopczyńskiego.

Od pewnego czasu jest bardzo zadbany, alejki, kwiaty, oczka wodne, ogrodzony plac zabaw (zawsze spoko), interesujące inicjatywy to na przykład „Letnia Czytelnia” – ładne skrzyneczki, w których można zostawiać książki, by ktoś mógł sobie poczytać siedząc na ławce. Lubię takie małe obywatelskie akcje.

imgp7792 imgp7795 imgp7796 imgp7798 imgp7799 imgp7800 imgp7803

Aleja Podań i Legend.

Niedawno na terenie parku powstała aleja, która nawiązuje do legend znanych na terenie Śląska Cieszyńskiego. Stworzona w zasadzie przez przez prywatnych sponsorów w ramach oddolnej inicjatywy. Fundusze na realizacje były zbierane między innymi poprzez platformę „Polak Potrafi”. W parkowej alejce stanęły drewniane rzeźby wykonane przez lokalnych artystów, przedstawiające postaci znane z legend i baśni. Więcej na temat projektu możecie przeczytać tutaj.

imgp7806 imgp7807 imgp7810 imgp7813 imgp7815 imgp7820 imgp7828 imgp7833

Bulwar nad Wisłą.

Zdecydowanie fajniej jest spacerować bulwarem niż „iść przez miasto”, gdzie czasem ciężko dostrzec, że dookoła są jakieś góry (reklamy zasłaniają). Nad rzeką jest o wiele przyjemniej, a jedyne, co dominuje nad przestrzenią to bryła dyskusyjnego hotelu Gołębiewski. Zresztą cała sieć tych hoteli słynie z tego, że woli zdominować krajobraz, niż się w niego harmonijnie wkomponować.. O rety, czy ja wciąż zniechęcam?

Idźmy dalej. Interesująca – zwłaszcza dla dzieci – instalacja z zamkami pokrytymi kolorową mozaiką (nazywa się „Zabytkowy Park Przygód”) znajduje się przy Bulwarze Księżycowym, biegnącym brzegiem Wisły od centrum w stronę hotelu na literę „G”. Wystawa przedstawia ważniejsze zabytki znajdujące się w miastach położonych nad rzeką Wisłą.  Sprawdzone info dla rodziców – w tej okolicy często rozbija się też Wesołe Miasteczko.

imgp7702 imgp7709 imgp7713 imgp7716 imgp7722 imgp7723 imgp7725 imgp7734 imgp7735 imgp7745 imgp7751

Ogród Sztuk Janosik Art.

Bez problemu znajdziecie ten ogród, bo jest niemal naprzeciwko Dworca Kolejowego, wystarczy, ze przejdziecie na drugą stronę ulicy i ruszycie w stronę rynku. Już po chwili powinniście dojrzeć ogrodzenie z zapraszającą do środka bramą. A tam.. można na moment przenieść się do innego świata. Niby tuż obok zatłoczonej drogi pełnej aut, niby blisko tych reklam i neonów, ale nagle jakoś spokojniej w cieniu wielkich, starych drzew.

W ogrodzie stoją drewniane rzeźby. Nie jest to stała wystawa, a raczej coś w rodzaju outdoorowej pracowni rzeźbiarskiej, połączonej z ekspozycją twórczości naszego przyjaciela Grzegorza Michałka. Rzeźby inspirowane w dużej mierze lokalną beskidzką tradycją, ale przesiąknięte specyficzną duchowością i mistyką zupełnie nietutejszą. Rozmaite wpływy kulturowe i inspiracje mieszają się w twórczości „Janosika”, a efekt jest naprawdę genialny.

Pamiętajcie, że jest to ogród prywatny, w związku z tym czasem, gdy gospodarze są poza domem, bywa zamknięty. Wstęp jest bezpłatny. Podziwiajcie i oglądajcie również tutaj (te balustrady! Marzenie!).

imgp5982 imgp5986 imgp5987 imgp5991 imgp5993 imgp5995 imgp5997 imgp6000 imgp6002 imgp6004 imgp6005 imgp6008 imgp6011 imgp6013 imgp6016 imgp6019 imgp6023 imgp6026 imgp6032

Borowy Cafe.

Punktów gastronomicznych na mapie Wisły nie brakuje. Tradycyjne góralskie frytki z tradycyjną góralską coca colą dostaniemy na każdym rogu, przy akompaniamencie tradycyjnego góralskiego disco w pięknych okolicznościach drewnianych boazerii. Interesujących lokali, gdzie można zjeść cokolwiek innego niż kotlet, frytki i kapusta jest tutaj jednak jak na lekarstwo. Pozytywnie wyróżnia się Borowy Cafe, ze swoją pyszną kawą, wyborem naturalnych lodów, ciastami wypiekanymi przez właścicielkę oraz smacznymi burgerami. Dodatkowym plusem jest miły skwerek przed lokalem, gdzie w ładną pogodę można odpocząć na leżakach i kocach. Bardzo malownicze są wielkie kolorowe donice, w których rosną warzywa i kwiaty. Przydałby się jeszcze jakiś płotek od strony drogi, zwłaszcza gdy ma się ze sobą stado dzieci, ale to taka mała sugestia.

imgp6037 imgp6038 imgp6042 imgp6047 imgp6056 imgp6058 imgp6106 imgp6107 imgp9881 imgp9883

Piesze wycieczki.

Będąc w Wiśle nie zapominajcie, że przyjechaliście w góry. Góry są ogólnodostępne, możecie się na nie do woli wdrapywać lub wjeżdżać wyciągiem – wedle chęci, stanu zdrowia i kondycji. Jeśli – podobnie jak my – jesteście obwieszeni stadem małoletnich, a na dodatek taszczycie ze sobą wózek z dzidziusiem polecam spacer na Stecówkę, która znajduje się na terenie pobliskiej Istebnej.

Spacer zaczyna się na przełęczy Kubalonka, gdzie można zostawić samochód. Droga do schroniska na Stecówce powinna zająć godzinę .. marszu. Ale to teoria, która sprawdza się wyłącznie przy bezdzietnych, no chyba, że macie unikatowe dzieci, które wiedzą co to jest „marsz” – jeśli tak, to szacun. Jest to całkiem miła przechadzka, dookoła piękne lasy świerkowe, gdzieniegdzie nawet widoki (na zaporę na Wiśle, Zameczek Prezydencki), w sezonie letnim można zrobić postój na zbieranie jagód, co też uczyniliśmy. Na końcu trasy znajduje się rozległa polana ze schroniskiem w stanie rozkładu (i remontu), oraz odbudowanym po pożarze drewnianym kościółkiem.

imgp5800 imgp5804 imgp5836 imgp5850 imgp5866 imgp5878 imgp5880 imgp5888 imgp5898 imgp5904 imgp5912 imgp5916

Oczywiście wpis nie wyczerpuje tematu, w okolicy jest dużo więcej ciekawych rzeczy do obejrzenia i wiele możliwości fajnego spędzenia czasu. Zapraszam do uzupełnienia wpisu w komentarzach – może macie pomysły na rodzinne wycieczki po okolicy, a może znacie jakieś lokale gastronomiczne z klimatem? Piszcie!

imgp5946

„Śląskie – Miejsca” to seria wpisów, która zaczęła się pojawiać na blogu zeszłą wiosną. Przedstawiam w niej pomysły na niewielkie wycieczki, zwykle jednodniowe, na jakie można pojechać z dziećmi będąc na Śląsku. „Śląsk” jest tutaj pojęciem czysto administracyjnym, do którego wrzucam wszystko, znajduje się w ramach trzech województw (tak, nawet jeśli jest na Zagłębiu lub pod Częstochową, proszę się nie oburzać).

Jak pewnie zauważycie wycieczki nie należą do specjalnie ambitnych, zawierają sporo postojów na jedzenie i place zabaw, ale pamiętajcie, że mówimy o wycieczkach w towarzystwie małoletnich – w naszym wypadku trójce ludzi poniżej 120 cm wzrostu. A jeden to nawet poniżej 74 cm. Długości :). Więcej wpisów znajdziecie w górnej zakładce menu (tutaj).

imgp5975

poprzedni wpis następny wpis

Przeczytaj koniecznie

2 komentarze

  • Reply madziamiau 29/10/2016 at 11:53

    Agatko bardzo miły wpis o naszym rodzinnym miasteczku:) Ładne zdjęcia i subiektywne spojrzenie
    (w zupełności podzielam) na to co w Wiśle ciekawe lub nie. Oczywiście „Ogród Sztuk” gorąco polecamy wszystkim odwiedzającym Wisłę! No i miło, że nie zabrakło też (nie mogło być inaczej!) urokliwej kawiarenki „Borowy Cafe”:)) Całusy:P

  • Reply Magda 29/10/2016 at 20:29

    Chętnie wybrałabym się do Wisły bo już dawno tam nie byliśmy. Góry zawsze są fajnym pomysłem i wtedy nawet te tłumy na nizinach nie przeszkadzają :) Pozdrawiam.

  • Napisz, co o tym sądzisz