Styl życia

W szczerym polu

W zasadzie to miejscowość mogłaby się nazywać Szczere Pole. Szczere Pole Zdrój. Nazwa pasowałaby jak ulał, bo nic tu nie ma, ale jednak miejscowość nazywa się trochę inaczej. Z tym „nic” to może przesadziłam, bo wszystko zależy od tego, czego sami szukamy. Jest spokój, jest cisza i dyskretny urok małego uzdrowiska. No dobra: bardzo małego uzdrowiska.

Młody spożywa swoje poranne, wakacyjne mleko, podczas gdy Kropka bryka w najlepsze. Taki codzienny widoczek:).
 
Piękny Park Zdrojowy na wyciągnięcie ręki, przyozdobiony w kolory jesieni specjalnie dla nas, podobnie zresztą jak ‚fototapeta’ za oknem hotelowego pokoju. Najpiękniejsza na świecie leśna, jesienna! Okazuje się, że w dzisiejszym świecie da się jeszcze być oryginalnym w wyborze terminu i kierunku wakacji – to my jeździmy pustymi drogami i parkujemy bez problemów, to my jadamy sami w przestronnej hotelowej restauracji, a gdy rano wchodzę do basenu, to mogę sobie wyobrażać, że to mój własny. Zanurzając się w wodzie, przypominając sobie wszystkie te filmy w stylu Jamesa Bonda, w których piękna niewiasta leniwie i majestatycznie przepływa wielki, pusty basen, zapewne w willi jakiegoś mafijnego bossa. Wprawdzie mój „pływ” żabką nie jest zbyt majestatyczny, mnie samej nieco brakuje do wspomnianych wyżej niewiast, a mój partner życiowy – na szczęście – wybrał inną drogę kariery niż partnerzy pań z filmu, niemniej jednak uwielbiam to uczucie samotnego przemierzania basenu o poranku, z widokiem na ten las za oknem, no uwielbiam.

Pierwszy urlop z dwójką małych dzieci to nie lada wyzwanie, tym większe, jeśli nie dysponuje się dużą gotówką, ale.. wszystko jest do zrobienia. Magiczne słowo ‚groupon’ i okazuje się, że nawet takich leszczy jak my stać na względne luksusy. Nie, to nie post sponsorowany. Po prostu polecam taki sposób spędzania wakacji wszystkim rodzinom z małymi dziećmi – poza sezonem, bez tłumów ludzi.. i jeszcze za połowę ceny. Dla nas priorytetem, przy niepewnej jesiennej pogodzie, był przestronny pokój, basen w hotelu, by móc tam chodzić z dzieciakami i wymykać się na indywidualne pływanie w wolnych chwilach, oraz pokój zabaw na wypadek deszczu, bo wiadomo, że w czasie deszczu dzieci się nudzą. Pełne wyżywienie też było priorytetem.. i pomyśleć, że zawsze uwielbiałam stołować się w lokalnych knajpkach, szwendać po miasteczkach i odkrywać idealne miejsca na kawę lub lunch. Noooo.. nie tym razem. I nie o tej porze roku, gdy wszystko otwarte na pół gwizdka. Wolałabym nie być na łasce chleba z folii i paczki kabanosów w hotelowej lodóweczce, zdecydowanie wolę wersję ze śniadaniem i obiadokolacją, które to posiłki zrobi ktoś inny. Zrobi i – co ważne – posprząta też! Odkąd robię za pełnoetatową pomoc kuchenną ten aspekt awansował u mnie na pierwsze miejsce wśród wszelkich priorytetów – nie wyobrażam sobie jechać z dwulatkiem na kwaterę i samemu gotować – takie wakacje, gdzie zmienia się tylko sceneria, a tyrania jest tyle samo. Oooo nieee, nie dla mnie!

Uwielbiam ten stan, gdy najważniejszym dylematem dnia jest to ile kawałków ciasta nałożyć na talerzyk. Albo: czy najpierw spacer, czy najpierw basen. Albo: czy mój świeży pedicure spa nie zepsuje się zbytnio na basenie. Zaraz, zaraz… czy ja Was nie irytuję tym postem? :)
poprzedni wpis następny wpis

Przeczytaj koniecznie

15 komentarzy

  • Reply tynka 14/10/2014 at 22:05

    bynajmniej nie irytujesz :)
    odkąd poznałam swojego mężusia też wszędzie „wakacjowaliśmy” się poza sezonem, w lecie pracowaliśmy full ile się dało, by zostawić coś na utrzymanie na studiach (co prawda dziennych, ale wyżywienie, akademik i bilet miesięczny w pakiecie nie były i nie są ;) ) ale cała reszta na późnowrześniowe WAKACJE…albo na listopadowe w czasie obu „świąt listopadowych”…pierwszy raz nad morzem naszym byłam właśnie w listopadzie :)
    Kropka cudownie rozciągnięta przy tacie :) no! dziecko się bezpiecznie czuje :)
    A Młody to normalnie przeKOLEŚ :)
    pozdrawiam i dalszych dobrych, leniwych, spokojnych dni życzę…pełnych wypoczynku :)

  • Reply Hubisiowa mama 15/10/2014 at 04:43

    Nie irytujesz, co najwyżej przypominasz mi, że odkąd w marcu wróciłam do pracy, nie dostałam nawet jednego dnia urlopu, a bardzo tego potrzebuję. Bawcie się dobrze kochani w tym pięknym miejscu! Uściski

    • Reply Ruby Soho 15/10/2014 at 19:47

      Ooo rety, ani jednego dnia? To legalne? :(

  • Reply Justyna Sz 15/10/2014 at 07:22

    Ale cudnie…. my na urlop jedziemy dopiero pod koniec listopada :) W wakacje no cóż, mieliśmy inne rzeczy na głowie (poród?) :) A takie odchamienie się jest potrzebne każdemy, tym bardziej młodym rodzicom! Nie jestem zirytowana tylko jeszcze bardziej nakręcona na nasz wyjazd :D

  • Reply Natalia K 15/10/2014 at 07:53

    I dobrze, że wypoczywacie! Dobrze jest czasami uciec od szarej codzienności, tym bardziej, że z dziećmi przeżywamy często tzw. Dzień świstaka, tzn. dni tygodnia nie różnią się niczym oprócz nazwy… Ahhh, już nie mogę się doczekać przyszłych wakacji, bo tegorocznych już nie pamiętam ;).

  • Reply radoSHE 15/10/2014 at 08:02

    Pięknie! Zdradzisz gdzie to? Grupon-jak najbardziej. Już kilka razy udało nam się zrealizować kilka naprawdę fajnych weekendowych wyjazdów w baaardzo przyzwoitej cenie.Grzejcie się i ładujcie akumulatory. Zima podobno ma być ciężka..

    • Reply Ruby Soho 15/10/2014 at 19:49

      Jasne że zdradzę, miałam pisać jeszcze na ten temat osobnego posta, ale.. czy ja się wyrobię? Jesteśmy w Kotlinie Kłodzkiej, w miejscowości Długopole Zdrój. Jest tu jeden porządny hotel ze spa, nazywa się Dwór Elizy.. i fajnie jest :)
      Jutro rano biegnę ostatni raz na pożegnalną rundkę na basenie. Potem czeka nas podróż powrotna :(

  • Reply miłości spełnij się... 15/10/2014 at 08:14

    Oczywiscie ze irytujesz :) ale tylko polowicznie. Nam ten uda sie maly relaksik w ten weekend. Niedaleko. Maly wypadzik. Ale najwazniejsze ze bez gotowania insprzatania

  • Reply Pola 15/10/2014 at 13:31

    IRYTUJESZ!!!! :D

    Wypoczywajcie, ładujcie akumulatory, cieszcie sie spacerami, basenem i manicurem!

    • Reply Ruby Soho 15/10/2014 at 19:54

      Sorry nooo, ja myślę, że Waszym Lazurowym Wybrzeżem irytowałas mnie bardziej, niż ja Ciebie Kotliną Kłodzką :)

  • Reply Instytut Doświadczeń 15/10/2014 at 15:17

    E tam, ja sie tylko cieszę na swój grupom w grudniu jak tak zachwalasz! Hm… A jak Kropeczka i jak spanie dzieciaków w hotelu? Łóżeczka turystyczne, z wami, osobno? Bo nie wiem na co sie nadstawiać. Bawcie póki co!

    • Reply Ruby Soho 15/10/2014 at 19:53

      Gdy robiłam rezerwację powiedziałam, że przyjeżdżamy z dziećmi i w jakim są wieku. Lepiej od razu zapytać, zanim się kupi Groupon, boo.. np. w jednym hotelu powiedzieli mi że owszem, dzieci do 3 lat są za darmo, ale tylko jedno z dzieci. Za drugie trzeba płacić po dwie stówy za dobę (nocleg+wyżywienie) więc.. no sorry, podziękowałam za taką okazję. W tym miejscu za dzieci nie płacimy nic, za darmo wstawili nam jedno łóżeczko turystyczne do pokoju, wraz z czystą pościelą (prosiłam o to). z własnej inicjatywy dodali podgrzewacz do butelek, nawilżacz powietrza, wanienkę dla niemowląt i przewijak. Chylę czoła – naprawdę zacnie się zachowali!

    • Reply Instytut Doświadczeń 15/10/2014 at 21:00

      O wow! Faktycznie dobry osprzęt hotelowy! My potrzebujemy tylko łóżeczko ale kurka nie chce mi sie jechać po nie do Wisły. Jakoś po wakacjach mam awersję do miejsca.

  • Reply Zuzi Clowes 15/10/2014 at 21:16

    Irytujesz! Nie dość że porządek w domu, nie dość że skinny minnie, nie dość że dzieci grzeczne, nie dość że tort bezowy najlepszy piecze, no nie dość. Jeszcze na wakacje musi taka jechać, phiiiii!!!!!

  • Reply Aleksandra B 16/10/2014 at 18:09

    Świetny pomysł z tymi wakacjami. Odpoczywajcie :)

  • Napisz, co o tym sądzisz