Strefa dzieciaków

Szafa Kropki!

Nadejście Kropki zbliża się wielkimi krokami. „Tik-tak, tik-tak” – tyka ciążowy zegar. „Po Nowym Roku proszę spakować torbę do porodu” – poradził mój lekarz. Cholera jasna, to wszystko już się dzieje! Nasz stan gotowości jest całkiem zadowalający.. no poza tą nieszczęsną torbą, której żadną miarą nie chce mi się zacząć pakować.

Poza tym jest nieźle: jak mogliście przeczytać niedawno (tutaj) kącik dla małej dziewczynki jest już niemal gotowy, wielkie prania ubranek zrobione, a prasowanie w trakcie. Ostatnie zakupy przed nami (fotelik samochodowy, materac do łóżeczka, niania elektroniczna i parę innych), ale dziś chciałabym Wam przedstawić co też ciekawego znajduje się w szafie naszej małej Kropki.

IMGP9592

Szafa dziewczynki. W oczekiwaniu na porządki.

Myślałam, że gdy będę spodziewać się córeczki, to przemierzę wszelkie okoliczne galerie handlowe w poszukiwaniu ubranek, że będę wydawać, wzruszać się maleńkością tych cudeniek.. i wydawać jeszcze więcej. No ale trochę zostałam w tym wyręczona przez innych:) Tak naprawdę to zrobiliśmy z Małżem tylko jedne zakupy dla Kropki, kilka miesięcy temu.
W KappAhl mieli akurat mega wielkie przeceny nabyliśmy więc małe śliniaczki/apaszki, pajacyki w rozmiarze newborn i bodziaka z długim rękawkiem, a do tego malutkie rękawiczki, czapeczkę i skarpetki.
IMGP9638 IMGP8595 IMGP9634 IMGP9633 IMGP9632
W Smyku dokupiliśmy dwie cienkie czapeczki i jedną zimową, a w Lidlu znalazłam urocze sztruksy na około 3 miesięczne dziecko.
IMGP8606 IMGP8607 IMGP9533 IMGP9646
Będąc przypadkiem w „sh” nabyłam dwie piękne letnie sukienki.. na dwulatkę :). Na tym skończyły się moje zakupy. Postanowiłam nie podejmować pochopnych decyzji w sklepach, dopóki nie zrobię remanentu w ciuszkach po synku. Trochę to zajęło zanim wreszcie zakupiliśmy i poskręcaliśmy szafę i mogłam wyciągnąć te wszystkie malutkie ubranka, przejrzeć, wyprać i zdecydować, czy się do czegoś nadają. Trochę to zajęło, a w międzyczasie zakupy zrobiły się same. Co znaczy mniej więcej tyle, że kochana ciocia z Wroca dorzuciła do zestawu piękne i gustowne ubranka i akcesoria po swojej córce i trochę takich, które kupiła specjalnie dla Kropki w „sh”. Ale „sh”w tym Wrocławiu to ja im zazdroszczę, poniżej na przykład sukienki po 3 złocisze.
IMGP9642 IMGP9641 IMGP9639 IMGP9583 131 141
Kolejna osoba, która postanowiła wyręczyć mnie w zakupach, to moja mama. Nie pomna na fakt, że dziecię urodzi się w środku zimy i najbardziej będzie potrzebowało ciepłych pajacyków, nakupowała.. letnich sukienek. No ale nie ma tego złego. Sukienki są w takich rozmiarach, że spokojnie powinny dociągnąć do lata.
IMGP9544 IMGP9637 IMGP9561
Dopiero potem udało się nam wytłumaczyć mamie, by kupowała praktyczniejsze rzeczy, zwłaszcza, że Młody urodził się w lecie, więc ciepłych ciuszków w rozmiarze newborn za wiele nie posiadał. I nasza szafa znów się wzbogaciła, tym razem o piękne mięciutkie pajacyki i dresy z TK Maxx.
IMGP9536 IMGP9534
W kwestii ubranek niewiele mi już zostało.. chyba tylko kupić jakieś skarpetki, czy rajtuzki. Za to nabyłam piękną szmacianą lalkę dla Kropki. Jak wiadomo pierwsza lalka jest niezwykle istotna w życiu dziewczynki, a ta jest nie tylko ładna, ale też bezpieczna już dla noworodków, dodatkowo w IKEI trafiła do nas pacynka sowa. Chowamy te skarby przed Młodym, bo zaraz by chciał przytulać je i całować. A od tego tylko krok od stwierdzenia, że to JEGO zabawki. A do ochraniacza łóżeczkowego, który Kropka odziedziczy po bracie, doszyłam dużo kolorowych tasiemek. Dzięki temu jest praktyczniejszy i bardziej oryginalny.
IMGP9537 IMGP9540 IMGP9538
A na koniec moja duma – kot typu Klamkowiec, z dłuugim ogonem zawieszającym się gdzie popadnie! Oryginalne kotki możecie nabyć w sklepie Paciaciaki – Manufaktura Przytulaków, są piękne i dokładnie wykonane – posiadamy takiego jednego w kolorze jasnozielonym (na zdjęciu poniżej) i Młody go uwielbia. Serdecznie wszystkim polecamy Paciaciaki <3. Jako że ostatnio wszystko lubię robić sama postanowiłam uszyć podobnego kota dla Kropki. Materiał wzięłam z koca POLARVIDE, (IKEA – koszt około 10 złotych), oczy zrobiłam z filcu, kolorowe tasiemki znalazły się w domu, a poliestrowe wypełnienie z poduszek GOSA SLAN (zawrotne 4 złote za poduszkę:). Mój plagiat nie jest wprawdzie taki dokładny i idealny jak paciaciakowy oryginał, ale bardzo się cieszę, że udało mi się zrobić samodzielnie maskotkę dla młodej.
IMGP0732 Pa-C4-87
No. To teraz możemy czekać na Kropkę. Tylko ta torba do porodu nie chce się sama spakować. Brrrr…
poprzedni wpis następny wpis

Przeczytaj koniecznie

15 komentarzy

  • Reply tynka 03/01/2014 at 18:46

    torba?
    no sama się nie spakuje ;) hehe
    przy Zosi jakoś prędzej byłam przygotowana,a przy Antosiu torbę dopakowałam do końca w najpotrzebniejsze rzeczy już po tym jak odeszły mi wody ;) tez jakoś tak nieśpieszno mi było ;)
    kiciuś super w Twoim wykonaniu, z tego samego kocyka „uszyłam’ pierwszą poszewkę na podusie i kocyk dla malucha ;)
    sówka super sprawa…dzieciaki uwielbiają zabawę pacynkami :)
    garderoba małej Lady pięknie się prezentuje :)
    pozdrawiam ciepło :)

    • Reply Ruby Soho 03/01/2014 at 22:22

      Też byłam bardziej zdyscyplinowana przy Młodym – torba już czekała w gotowości :) Ale i tak czynię postępy, dziś zrobiłam te straszne ‚przedporodowe’ zakupy w aptece (bella mamma i inne takie;). Co do kocyka, to naprawdę fajnie się nadaje do szycia. Został mi całkiem duży kawał i chyba uszyję z niego kocyk, taki dwustronny z wypełnieniem. Tylko muszę znaleźć jakiś ładny materiał na drugą stronę:) Pozdrowionka

  • Reply Mamade 03/01/2014 at 19:10

    Świetne te kiecki. Nieprzesłodzone, a urocze. No i przytulanka! Wyszła rewelacyjnie))
    Zresztą wszystko jest piękne. Zawsze uważałam, szukając ubrań dla syna, że ciuchy dla dziewczynek są ładniejsze i ciekawsze;)

  • Reply mama synka 03/01/2014 at 19:26

    a po co ci torba? podwijam kiece i lece..nie?:P A tak na serio to sliczna ta maskotka i nie gadaj głupot,że nie:) Moze kiedys jakis konkurs zobisz??:P byłabym za. Jako matka chłopaka- jestem zachwycona tymi kiecuszkami..:) hmmm…aż za bardzo:)

    • Reply Ruby Soho 03/01/2014 at 22:23

      No cóż, co innego niewinny plagiat na własny użytek, a co innego kopiowanie takiego kotka na potrzeby konkursu. Musiałabym wymyślić i wykonać jakiś autorski wzór maskotki. Wtedy jak najbardziej – pomysł jest zacny :)))

  • Reply Moniq Ch 03/01/2014 at 20:17

    O widzę ulubioną przytulankę mojej córci – sowa :)
    Trzymam kciuki za szczęśliwe rozwiązanie :)

  • Reply Nina 03/01/2014 at 20:25

    To Ja proponuję przyszykować rzeczy i nadzorować(żebyś wiedziała gdzie co jest;)), a niech Mąż je spakuje w końcu to On będzie grzebał w torbie zaraz po porodzie ;)

  • Reply Aneta Poniatowska 03/01/2014 at 20:38

    ależ…. tez zazdroszcze lumpka tgakiego…
    a maskotka… piękna:) tez robie sama..
    a torba… lepiej pakuj czym predzej!

    http://ausentedreams.blogspot.com

  • Reply Ola Fefkunia 03/01/2014 at 20:40

    Super garderoba :) No to czekamy na Kropkę z niecierpliwością :)

  • Reply Lucy eS 03/01/2014 at 21:19

    nie rób tego, nie kuś tymi mikro fatałaszkami :)

  • Reply Instytut Doświadczeń 04/01/2014 at 00:16

    To u Ciebie są wszystkie ładne rzeczy z przecen!! Sowa jest i u nas ;) Najwyraźniej hit roku w IKEA. Ubranka masz boskie – ja mam same praktyczne. Polka dostanie słownie JEDNĄ sukienkę (reszta pewnie przyjdzie w darze). Zazdroszczę też udanych paczek z Wrocka – zacne. A torba… cóż… ja zrobiłam symulację swojej na kartce (dwupoziomową), coby mąż się nie pogubił w szpitalu i mam spakowaną od 2 tygodni, ale ja powinnam się leczyć ze swojej nerwicy natręctw – stan niepakowania jak najbardziej normalny!! I praktyczna porada powyżej: niech mąż Ci torbę pakuje. W sumie racja, że zaglądać będzie do niej częściej. Już widzę jak wszystkie po porodzie estetycznie kucamy albo pochylamy się nad bagażem (o, jeszcze lepiej, podnosimy i kładziemy na łóżku!), by wyjąć to, czy owo! :)

  • Reply Martyna Świerczyńska 04/01/2014 at 11:22

    Też miałam multum kiecuszek dla córci, ale urodziła się w czerwcu:) Niestety panowały takie upały, że i tak najlepiej sprawdziło się leżenie na golasa (pod przykryciem tetrowej pieluszki). Nawet połowy nie założyłam tych sukieneczek- oby u Was było inaczej, bo są prześliczne. Nie mam żadnego SH w pobliżu (przyzwoitego) więc zamawiałam przez allegro używane po 3-5 zł. A maskotka rewelacyjna- zabrzmi to absurdalnie w perspektywie zbliżającego się natłoku obowiązków, ale powinnaś opracować jakieś autorskie projekty i po prostu sprzedawać swoje rzeczy! A jeszcze wracając do sukienek, to doszyłam do niektórych zapięcia (jak w body) bo wszystkie one podwijają się okropnie!

    • Reply Ruby Soho 04/01/2014 at 13:52

      zapięcia to pewnie dobry pomysł :) Też wydaje mi się, że te kiecki to bardziej do ozdoby, do zdjęcia niż do noszenia :)) No ale czyż nie warto, dla ładnych fotek, ubrać malucha choćby na chwilkę? Zwłaszcza, że i tak dostałam w prezencie :) Jako już odrobinę doświadczona mama wiem, że niektóre super śliczne gadżety dla niemowlaków są po prostu zbędne: dżinsy w rozmiarze 0-3, albo mięciutka skórzana kurteczka.. wszystko już przerabialiśmy przy Młodym, i okazało się po prostu niedorzeczne. Teraz wiem, że bodziak, dresik i pajac to najlepsze wynalazki dla maluchów. Najważniejsze, by im było wygodnie :)

  • Reply Eko Ubranka 04/01/2014 at 17:57

    Gdybyś nie napisała, że fioletową uszyłaś sama, pewnie nadal bym myślała, że obydwie są nabyte. SUPER CI WYSZŁO!

  • Napisz, co o tym sądzisz