Styl życia, Świętujemy

O wyświechtanej świątecznej magii i kalendarzu na adwent

Święta Bożego Narodzenia straciły swoją magię. Urok zasypanego śniegiem miasteczka, staromodnych domów, ognia trzaskającego wesoło w kominku, Franka Sinatry, Deana Martina, którzy rozmarzonymi głosami wyśpiewywali swoje opowieści o białej Wigilii.

Tymczasem współcześni my przedzieramy się przez gąszcz sklepów, wyposażeni w karty płatnicze zamiast maczet, pomstując na brak miejsc parkingowych w tej miejskiej dżungli. I panikę w oczach mamy, bo nasze listy niezbędnych sprawunków są coraz dłuższe. I nagle chcemy kupić całą magię świąt, bo ktoś nam wbił do głowy, że w starej piżamie i pod starym kocem nie będzie nam tak przytulnie i wspaniale jak w nowej, flanelowej piżamie w kratkę pod nowym, włochatym kocem z mieszanki bawełniano-wełnianej (nie piszę tego bez powodu, to z mojej samokrytycznej głowy ta wizja).

Tymczasem już od początku grudnia radio zarzyna Wham i Pogues, które wprawdzie uwielbiam, ale niekoniecznie w takim natężeniu. Gdy już ochłonę, ze wstydem schowam wsobie wszystkie konsumpcyjne aspiracje, które mimo wielkich chęci przemiany jakoś nie chcą mnie opuścić, gdy już zastanowię się o co w tym wszystkim chodzi, to zaczynam myśleć, że..

To nie Święta straciły magię. Może kiedyś były mniej wyeksploatowane przez reklamodawców, ale w gruncie rzeczy magia, jeśli gdzieś się tworzyła i wzrastała, to działo się to w domach, w rodzinach.

Jeśli chcemy, to możemy nad nią popracować – by grudzień nie kojarzył się naszym rodzinom tylko z szaleńczym szorowaniem chaty, wózkami sklepowymi wypełnionymi po brzegi oraz ślęczeniem przy garach. Można się zorganizować: porządki robić sobie powolutku, szufladka po szufladce już wcześniej, by nie było nerwówy. Można zakupy zrobić przez internet, wybrać  prezenty z zapasem czasu, zamiast w ostatniej chwili pchać się do centrów handlowych. Najlepiej nie zbliżać się do nich przez cały miesiąc – bo nic tak nie zabija „christmas spirit” jak wizyty w tych miejscach. Można w grudniu pomyśleć nad wspólnym ubieraniem choinki, albo robieniem kartek, choćby najprostszych z wycinanek.

imgp2079 imgp2081

Zapewne znacie ideę kalendarza adwentowego. Kupiłam materiałowy w sklepie, bo wizja, żeby co roku szykować nowy z kartoników i nalepek jakoś do mnie nie przemawia – pragmatycznie cieszę się, że ten już jest gotowy i, że kilka lat posłuży. Nie jest to polska tradycja, ale cóż z tego, choinkę też zgapiliśmy od niemieckiego mieszczaństwa i nikt się nie burzy. Moim zdaniem sam pomysł, by przygotowywać się na Święta, oczekiwać narodzin Dzieciątka i codziennie wykonywać jakieś zadanie lub dostawać drobiazg, sam pomysł jest bardzo fajny, ale..

Sprzedawcy podłapali nowy trend i prześcigają się w produkcji różnych wersji – w formie drewnianej z szufladkami, kartonowe, DIY do składania, no cuda. Reklamy oglądam z osłupieniem: małe plastikowe zabaweczki, duży wybór, w takim rozmiarze idealnym, niedużym, pasujące do kalendarzy! Przyjedź i wybierz sobie 24 sztuki prezencików, bo tyle kieszonek, czy szufladek. Bo kto by się przejmował, że Mikołaj, że Gwiazdka, że grudzień już jest przecież wypełniony po brzegi podarkami! Jak świętować to świętować!

Mamy jeden taki czas w roku, totalnego szaleństwa zakupów, wyciśnijmy z niego jeszcze więcej. Codziennie nowa zabawka, no bo.. czemu nie? Taka nowa magia świąt!

Dlatego też biliśmy się z myślami czym uzupełnić nasz kalendarz. Bo przecież nie chodzi o to, by dzieci codziennie dostały nowy plastikowy rekwizyt lub uczyły się, że dzień w dzień je się cukierki. Co więc zrobić z tymi kieszonkami, czym je wypełnić? – myślę. Ano, zrobię to, co mi najlepiej wychodzi. Usiądę i napiszę. A potem powycinam takie karteczki z tekstem, poskładam i do kieszonek pochowam, w każdej kieszonce będzie też jakiś drobiazg – nalepka, papierowa zabawka, czasem lizak, cukierek, czasem coś większego. I będziemy razem z dziećmi odczytywać każdego dnia. A może i Wam się przyda taka lista zadań. Może jakaś zagoniona Mama skopiuje sobie te moje wypociny do Worda, tu coś skasuje niepotrzebnego, coś doda od siebie i już, do druku. Nie trzeba nawet kalendarza! Same kartki z tekstem czytane codziennie dzieciom też zrobią klimat!
imgp2082 imgp2088

1 grudnia.

Drogie dzieci, zaczął się Adwent. Czy wiecie co to jest „ADWENT”? Poproście rodziców, by włączyli komputer i wpisali to słówko w wyszukiwarkę. A następnie przeczytajcie wspólnie o Adwencie i Kalendarzu Adwentowym.

2 grudnia.

Wkrótce dzień Świętego Mikołaja, czyli dzień, w którym grzeczne dzieci, takie, które w miarę dbają o porządek w swoim pokoju i rzadko biją rodzeństwo (ekhm) dostają piękne prezenty! Weźcie czyste kartki oraz kredki i narysujcie co też chcielibyście dostać od Mikołaja. Tylko nie mówcie „nie umiem!” – Mikołaj z pewnością ucieszy się z Waszych rysunków, nawet jeśli nie będą bardzo realistyczne. Nowe kredki pomogą Wam w rysowaniu.

3 grudnia.

Zima bywa naprawdę magiczna, gdy pada skrzący, błyszczący śnieg i pokrywa grubą warstwą wszystkie dachy i płoty. Ciekawe, czy macie w Waszej biblioteczce jakieś książeczki, które opowiadają o zimie lub o Świętach Bożego Narodzenia. Jeśli tak to wyciągnijcie je wszystkie i ułóżcie je na stoliku, by czytać codziennie jedną z nich.

4 grudnia

Wkrótce nasz dom odwiedzi Święty Mikołaj, czas więc zrobić porządki. Poukładać ładnie wszystkie rzeczy, żeby się Święty nie potknął o jakiegoś Transformersa, czy innego ludzika z klocków. Gdy już wszystko sprzątniemy, to w kalendarzu z pewnością znajdzie się jakaś mała słodkość w nagrodę za trudy.

5 grudnia

Dzisiaj będziemy pierwszy raz piekli pierniczki, by w domu zapachniało jak należy cynamonem i imbirem. Bardzo ważne, by Tata miał wolne, bo to on jest pierniczkowym mistrzem. Foremkami wytniemy różne kształty, a wieczorem zjemy sobie nasze wypieki w towarzystwie ciepłego mleka. Przepis znajdziemy tutaj. Bardzo ważne – kilka ciasteczek zostawimy wieczorem na talerzyku dla Świętego Mikołaja. Powiesimy też przy łóżkach skarpety, do których Mikołaj może wrzuci jakieś podarunki.

6 grudnia.

Dziś Mikołajki! Czy zajrzeliście już do swoich skarpet? Też pytanie! :) Ciekawe czy ciasteczka z talerzyka zostały zjedzone, sprawdźcie to. Żeby było dziś jeszcze fajniej Mikołaj zostawił Wam po.. czekoladowym Mikołaju! Miłego dnia, dzieciaki.

7 grudnia.

Czas pomyśleć o świątecznych dekoracjach naszego domu. Rodzice powieszą śnieżynki na belkach i wkrótce trzeba będzie pojechać do sklepu z choinkami, by jakąś kupić. Czy wiecie, że tradycyjnie choinkę ubierało się dopiero w wigilijny poranek? Dziś w większości domów robi się to wcześniej, by dłużej cieszyć się atmosferą Świąt. Narysujcie dziś najpiękniejsze choinki i ozdóbcie je bombkami i gwiazdkami.

8 grudnia.

Święta to czas rodzinny, a rodzinę najlepiej jest..przytulać! Czy nie uważacie, że przytulanie jest super fajne? Zadanie na dziś: policzcie ile osób jest w Waszej rodzinie, a potem postarajcie się każdą z tych osób mocno przytulić. Pamiętajcie, że niemowlęta przytulamy trochę delikatniej. Czy znacie jakąś książkę o przytulaniu? Jeśli tak, to właśnie dzisiaj trzeba ją przeczytać!

9 grudnia.

Świąteczne piosenki robią klimat. Siądźcie wygodnie z rodzicami przed komputerem i posłuchajcie razem najbardziej znanych świątecznych piosenek. Będzie tam taki facet z blond grzywą, i wyciąg narciarski, i drewniany domek w górach, cały w śniegu. Wiadomo.

10 grudnia.

Czy pamiętaliście o codziennym czytaniu książeczek zimowych? Mam jednak pewne podejrzenia, że już wszystkie przeczytaliście. Dlatego też dziś przed Wami dwie nowe świąteczne opowieści.

11 grudnia

Gdy przychodzi grudzień, całe miasta rozświetlają się ozdobami i neonami. Zwłaszcza po zmroku wyglądają pięknie te dekoracje! Namówcie rodziców, by w następne wolne popołudnie wybrać się razem do Katowic. Obejrzeć sobie jarmark świąteczny i choinkę większą nawet niż tata w czapce. A czekanie na tę wyprawę osłodzi Wam dzisiejsza zawartość kieszonki.

12 grudnia

Czy rodzice kupili już choinkę? Jeśli nie – przypomnijcie im o tym, czas choinkę kupić i ubrać. Czas również wyciągnąć z antresoli drewnianą szopkę, i sprawdzić kogo ta szopka przedstawia. Gdy już dowiecie się wszystkiego, będziecie mogli dostawić przed szopką więcej zwierząt. Bo mamy dla Was prawdziwe tekturowe safari!

13 grudnia.

Tata już pewnie zupełnie zapomniał jak się robi świąteczne kanelbullary. To takie szwedzkie „ślimaki” z ciasta, wypełnione przepysznym cynamonowo-kardamonowym nadzieniem. Tak właśnie pachną  Święta*! Ubierzcie Wasze fartuchy kucharskie i pomóżcie Tacie w pracy. A gdy przyjdzie wieczór, siądźcie sobie razem wygodnie w kuchence i zjedzcie te pyszności jeszcze ciepłe, bo takie są najlepsze. I niech każdy z Was ma kubek pełny gorącego kakao.

*(gdy nie ma żubrówki z sokiem jabłkowym:).

14 grudnia.

Wiecie co tworzy fajny świąteczny klimat? Kartki! Takie piękne, z choinkami i bombkami, które można samemu zrobić i ofiarować kochanym osobom. Trochę tych osób macie – Babcie, Dziadkowie, Ciocie i Wujkowie. Zróbmy dla nich całą świąteczną fabrykę kartek!

15 grudnia.

Dzisiaj każde dziecko dostanie ściereczkę i razem z rodzicami będzie przecierało półki w pokoju, a potem ułożymy wszystkie rzeczy na półkach. Wybierzemy jakieś zabawki, które oddamy biednym dzieciom, bo przecież nie wszystkie dzieci mają zabawki. Może mamy też jakieś niepotrzebne nam ubranka, które mama zawiezie później do lokalnego Ośrodka Pomocy Społecznej? Bo wiecie – dobrze jest pomagać tym, którzy mają mniej szczęścia w życiu.

16 grudnia.

Lodówka to takie miejsce, na którym dość często pojawiają się Wasze dzieła malarskie. Dzisiaj macie za zadanie narysować piękne rysunki świąteczne – z Mikołajami, choinkami, śniegiem, reniferami i prezentami! Te nowe rysunki powiesimy na lodówce, niech ona też ma Święta. Zobaczcie, w kieszonce kalendarza czekają na Was malutkie notatniczki, w których możecie sobie rysować do woli! 

17 grudnia.

Kawa z piankami marshmallow. Mama mówi, że ten smak przypomina jej Święta w Irlandii (Irlandia to taka wyspa, na której kiedyś mieszkali rodzice). Kakao z piankami z pewnością też smakuje przepysznie. Czas spróbować!

18 grudnia.

Razem z rodzicami możecie dziś zrobić prawdziwy świąteczny łańcuch. To naprawdę proste – w Waszej książce o Basi taki łańcuch robi właśnie Basia z mamą. Wy też z pewnością dacie radę (a książkę o Basi też możecie przy okazji przeczytać :)

19 grudnia.

Wiem, że uwielbiacie kolorowanki z nalepkami, więc dzisiaj dostaniecie takie o tematyce świątecznej. Pewnie siądziecie przy stole w kuchni i będziecie sobie kolorować i nalepiać przez długie godziny.

20 grudnia.

Najwyższy czas zrobić drugą turę świątecznych pierniczków, bo z tamtych już pewnie nic nie zostało. I ozdobić je trzeba będzie pięknie czekoladą, lukrem, posypkami..

imgp2129 imgp2133 imgp2134 imgp2136

Pisałam ostro, ale przy dwudziestym dniu grudnia zabrakło mi pomysłów. Może Wy mi pomożecie?

Oczywiście – ten wpis to wersja idealna, taki mam flow, że mnie niesie przez grudzień, nie zważając na dziecięce złe humorki, że szybko się przyzwyczają i będzie dym, że czemu dziś nie ma nalepki? Albo – wczoraj była czekoladka, ja dzisiaj też chcę!! (i godzina ryku). I nie zważając na niezależne okoliczności, że trzeba przecież żyć – gotować, sprzątać, prać, pracować. Że samym lepieniem łańcucha i wykrawaniem pierniczków człowiek nie wyżyje. Dostosowałam też trochę dni z najbardziej czasochłonnymi zadaniami do grafiku męża, by był wtedy w domu.

Takie marzenie małe, że gdyby tak udało się choćby trzydzieści procent z tej mojej listy z nimi zrobić, chociaż trzydzieści! Wspólne rysowanie, czytanie, ozdabianie, pieczenie. Jakaś praca razem. Wycieczka. Oni zawsze reagują tak cudownie.. nie, nie na prezenty. Na naszą uwagę, na chęć spędzenia czasu razem!

Więc jeśli o coś chodzi w tej magii, to myślę, że właśnie o to – o bycie z nimi, a nie obok nich. Postaram się nagiąć rzeczywistość jeszcze bardziej i sprawić, by ten grudzień był totalnie, świątecznie nasz. Wspólny.

Może Wam też się uda. Nawet z takim last minute wydrukowanym kalendarzem (tylko o tej żubrówce im nie czytajcie:).

Powodzenia!

 

poprzedni wpis następny wpis

Przeczytaj koniecznie

15 komentarzy

  • Reply Indicativusitd. 30/11/2016 at 20:37

    Może coś dla zwierzątek? Zawiesić w ogrodzie kule z ziarnami dla sikorek? Wprowadzić na spacer psa ze schroniska? :) Pogłaskać kota?

    • Reply Agata / Ruby Times 30/11/2016 at 22:05

      Super pomysł, mąż od początku listopada mówi, że chciałby zrobić drewniany domek dla ptaków z pozostałości po remoncie. Mógłby stać na balkonie :)
      Jeśli tylko czas pozwoli.. a jak nie, to faktycznie po prostu ziarenka dla ptaków i inne takie :)

  • Reply Marta 01/12/2016 at 06:51

    Super pomysły, na pewno kilku wykorzystam, dziękuję :)

    • Reply Agata / Ruby Times 01/12/2016 at 08:51

      Częstuj się :)

  • Reply Pola - Odpoczywalnia 01/12/2016 at 09:45

    Spadłaś mi z nieba wczoraj wieczorem!
    Ja oczywiście na ostatnią chwilę, i oczywiście nieprzygotowana do końca;) Dłubałam nasz kalendarz i z wielu Twoich pomysłów skorzystałam, super są! Połowa paczuszek nie ma jeszcze numerków, bo nie wiem, co kiedy będziemy robić:D I oczywiście części jeszcze w ogóle nie ma;)
    U nas jeszcze jest wspólne wyjście na łyżwy, wycinanie śnieżynek, zrobiliśmy tez odddzielną kartkę z Uroczystego Ubierania Choinki z nasza specjalną świąteczną płytą, „puzzle” (czyli pocięte kartki świąteczne) i Zimowa Wycieczka

    I taki gotowy uszyty kalendarz to super rzecz, idę w coś takiego za rok:) Zawsze można pozamieniać karteczki i podokładać, gdy czegoś nie zdąży się zrobić/wymyślić:)

    • Reply Agata / Ruby Times 01/12/2016 at 17:48

      Niezmiernie cieszę się, że Ci spadłam z nieba!

  • Reply e-milka 01/12/2016 at 11:34

    Ciekawy pomysl. A ja wczoraj zasuwalam z dwoma „gotowcami” pod pacha i z dysonansem postdecyzyjnym w glowie. Po pierwsze – czy w ogole taki kalendarz jest potrzebny? W zeszlym roku dzieci dostaly, nie od nas, tez taki jak byly na poczatku istnienia tego zjawiska, ktore z tego co wiem, pojawilo sie w niemieckich gazetach – po prostu ukryte obrazki, ale nie nawet, ze jako karty do wyjecia, po prostu otwierasz okienko, a tam wiewiorka dajmy na to, ktora uzupelnia ten duzy obrazek na wierzchu. Ten duzy obrazek jest z masa szczegolow i szczegolikow, no i troche z brokatem, wiec dla kazdego cos milego. Bez czekoladek, bez badziewia, estetycznie wydany i sprawil radosc. A ja wczoraj jade z tymi dwoma pod pacha i mam wyrzuty sumienia, ze znowu nie zdazylam zrobic/uszyc sama i ze nawet jakbym zdazyla, to co wlozyc do tych torebek czy tez pudeleczek. I ze znowu bede miec w domu kolejna porcje drobnego badziewia, jakbysmy jeszcze malo mieli.
    I niestety okres przedswiateczny to u nas gonitwa, bo przeciez trzeba: pojsc na jaselka do przedszkola (maly jest lisem, jakim lisem, byl tam jakis lis w stajence?!) i na spiewanie koled w szkole, bo duza opiekuje sie jednym ze stoisk, i bardzo prosze, niech to nie bedzie jak zwykle w ten sam dzien. Wigilia w pracy i gdzie tam czlowiek przynalezy. Na jarmark swiateczny by wypadalo, chociaz raz, bilety na Piotrusia Pana kupione juz w kwietniu, no i nasz ulubiony teatrzyk gra ta swoja wlasna sztuke, ktora jest co roku, ale tylko w Adwencie. A wspominalam, ze maly urodzil sie dzien przed koncem Swiata w kalendarzu Majow – no wiec to jeszcze – pieknie udekorowac talerz z warzywami i owocami i zaniesc do przedszkola, bo jest ban na ciasta, kinderbal bedzie w styczniu, bo nikt nie ma do tego glowy. Do tego dwoch innych grudniowych jubilatow, a gdzie pierogi, pierniczki, ciasteczka, o dekoracji chociaz okna juz nie wspomne, a przeciez niedawno dopiero zdjelismy zajaczki z masy solnej. ;)
    I tak sie to kreci coraz szybciej, a ja najbardziej tesknie do tych dni na przelomie lat, choc przeciez wiem, ze jako matka i tak nie odpoczne.
    A zatem – Zdrowych, Wesolych!

    • Reply Agata / Ruby Times 01/12/2016 at 17:47

      Oessuu, zmęczyłam się czytając! Trzymaj się w tym grudniu!!

      • Reply e-milka 02/12/2016 at 05:21

        Musialam sie pouzalac :), bo w grudniu wszyscy zabiegani, wiec nie ma komu. A tak na serio mysle, ze to tez bo czlowiek czyli ja po prostu za duzo chce i nie potrafi odpuscic. A poniewaz nie potrafie byc meczennica na dluzsza mete, mysle powaznie o detoksykacji Swiat. Tak do konca sie nie da – bylo syna w grudniu nie rodzic. ;)

  • Reply Karolina 01/12/2016 at 15:24

    Skorzystam z Twoich pomysłów więc muszę też coś zaproponować w zamian, może znajdziecie czas na wspólną rodzinną zabawę orzechami. To nasza tradycja rodzinna, która trafiła do nas dzięki wschodnim korzeniom , bawiła się w to moja mama z rodzeństwem, bawiłam się w to z siostrą i rodzicami i teraz kolej na moje dziecko. Do zabawy potrzebna jest szersza deska lub jakaś inna twarda podkładka i orzechy. Rozdajemy orzechy , taka samą ilość dla każdego . Zabawa polega na puszczaniu orzecha po desce (dlatego trzeba tę deskę o cos oprzeć- zrobić taką jakby górkę-chyba wiadomo o co chodzi) każdy po kolei, zabawę wygrywa ta osoba , która ma najwięcej orzechów a zdobywa je w momencie jak orzech uderzy o drugi. Bawiłam się w to z siostrą aż do znudzenia a na koniec oczywiście konsumowałyśmy wygraną :-)

  • Reply Kasia 01/12/2016 at 20:01

    Świetne pomysły, szkoda że nie zajrzałam do Ciebie wczoraj, ale siedziałam nad własnym kalendarzem. Mój jest w formie liścików od Skrzatow św. Mikołaja. Są zadania, drobiazgi i trochę słodyczy.
    Radość dzieci rano – bezgraniczna! Zresztą radość tworzenia wcale nie była mniejsza :)
    Ale cóż plany planami a życie życiem :)
    Najstarsza córka właśnie złapała ospę, chłopaki jutro idą na szczepienie – może się na jednej osobie skończy :)
    Niemniej jednak niektóre karteczki w kalendarzu trzeba będzie wymienić na bardziej domowe.
    Oby do świąt!

  • Reply Karolina 02/12/2016 at 10:55

    Zawsze warto , szczególnie w okresie świątecznym gdy tak bardzo skupiamy się na sobie, na rodzinie, wspierać ludzi chorych. Polecam organizację http://www.siepomaga.pl. Mam do nich zaufanie. Można wysłać rodzinnie przelew lub smsy . Warto poświęcić jeden dzień grudnia w kalendarzu adwentowym na rozmowę o chorych, którzy wigilię spędzą w szpitalu.

    • Reply Agata / Ruby Times 02/12/2016 at 12:16

      Też mam zaufanie do siepomaga. Gdy mam możliwość to robię przelewy, chociaż nigdy nie rozmawiałam o tym z dziećmi, może czas zacząć.

  • Reply Marta 02/12/2016 at 15:21

    Jeszcze przyszło mi do głowy, że można komuś potrzebującemu pomóc, choćby w formie szlachetnej paczki. :)

  • Reply Magda 04/12/2016 at 22:48

    Mi rzutem na taśmę udało się „uszyć” nasz kalendarz. Z którego jestem mega dumna :) Dziewczynki oszalały z radości na jego widok (choć on taki mało doskonały) i z wielkim przejęciem do niego sięgają każdego ranka. Nasz zawiera głównie małe zadania jak wspólne lepienie bałwana, bitwa na śnieżki, podarunki dla bliskich, jarmark świąteczny, robienie ozdób, sprzątanie pokoju (a co!;)), … Po każdym odczytania zadania dzieciaki ściskają się i tulą jak nigdy … i biegiem pędząc do taty oznajmić mu co go dzisiaj czeka (spacer, jarmark czy lepienie). Tata też mega szczęśliwy :)

  • Napisz, co o tym sądzisz