Pasje, Styl życia

Maszyna z Ikei

Niedawno otrzymałam mój spóźniony prezent gwiazdkowy:) Spóźniony, bo przed świętami wyczerpał się zapas w sklepie i musieliśmy czekać na noworoczną dostawę. Zacznę od tego, że w ogóle nie potrafię szyć, a od dawna marzę, by się nauczyć. Moje doświadczenia w tej kwestii skończyły się w odległym dzieciństwie, kiedy męczyłam drewnianą ruską maszynkę do szycia. Wybrałam model z Ikei, bo jest przeznaczony dla początkujących i do podstawowego użytku domowego. Nie chcę kupować kosztownych, a przede wszystkim skomplikowanych modeli, bo boję się, że mi minie zapał i będzie stał taki wyrzut sumienia w kącie.

Zaletą tej maszyny jest na pewno prostota obsługi. Wierzę w jej idiotoodporność, dzięki temu może uda mi się nauczyć szyć najłatwiejsze rzeczy – planuję poszewki na poduszki i zrobienie zasłon – myślę, że takie niewymagające dużej wprawy zadania są idealne dla mnie na początek. Mimo zabawkowego wyglądu i niewysokiej ceny maszyna ma całkiem dobrą reputację w sieci. Znalazłam taką oto opinię na jej temat: tutaj. Autorka kupiła wprawdzie maszynę dla swoich dzieci, ale z opisu wynika, że te dzieci są całkiem wprawne w szyciu. Sama blogerka jest natomiast profesjonalistką, więc ufam, że maszyna nie jest tylko zabaweczką w ładnych kolorach.
Jest naprawdę malutka, kompaktowa – co mi się bardzo podoba, bo będzie stała na widoku (chyba, że mi zapał minie, i będę się chciała pozbyć dowodu rzeczowego, to ją schowam:). Póki co nie miałam nawet czasu jej uruchomić, bo ostatnio dużo się dzieje. Ale co tam, moja opinia o produkcie i tak na wiele się Wam nie przyda, bo jestem totalnym laikiem, muszę spojrzeć w instrukcję  by się dowiedzieć jak się w ogóle zakłada te nici! Wrażenia estetyczne to jedyna kwestia, w której mogę się na razie kompetentnie wypowiedzieć. Trzymajcie kciuki!
IMGP9924 IMGP9927 IMGP9932
poprzedni wpis następny wpis

Przeczytaj koniecznie

8 komentarzy

  • Reply Mamiczka 16/01/2013 at 13:28

    Ja jestem kompletne beztalencie w tych tematach :D Ale może kiedyś sobie sprawię maszynę, bo pomysły to ja mam :D

  • Reply Olga 16/01/2013 at 15:54

    o, ciekawa jestem, jak się sprawdzi ten sprzęt :) ja to nawet z guzikiem miewam problem :)

    • Reply Ruby Soho 20/01/2013 at 19:32

      ja też :) dlatego jeszcze nie odpaliłam maszyny – jakiś taki respekt do niej czuję, haha :)

  • Reply anluna 17/01/2013 at 13:08

    Mi marzy się ostatnio szycie, ale zabawek dla dzieci. Tylko gorzej u mnie z czasem…
    Pisz jak będzie się sprawować maszyna i czekamy na efekty pracy :)

    • Reply Ruby Soho 20/01/2013 at 19:33

      Czasu niestety zawsze za mało :) a ręcznie robione zabawki są najlepsze.

  • Reply Gosia Kościuk 27/08/2013 at 09:11

    Planuję zakup tejże maszyny. Czy możesz cokolwiek już o niej powiedzieć? Polecasz? No chyba, że ciągle jeszcze stoi tylko na widoku… :)

  • Reply Kaja 12/10/2017 at 23:50

    Ta maszyna to straszne dziadostwo. Niestety zamiast używać jej zaraz po zakupie, czekałam z tym z dwa lata, a jak już zrobiłam kurs szycia, to maszyna się zepsuła. Uszyłam na niej dwie spódniczki i na trzeciej całkowicie się rozregulowała. Nikt z mechaników od napraw maszyn nie podjął się jej naprawy, bo twierdzą, że problem będzie powracał. IKEA nie posiada serwisu gdzie można oddać ten sprzęt do naprawy, więc pozostaje go zutylizować.
    Szkoda, że tych pieniędzy, które wydałam na tą „zabawkę”, nie przeznaczyłam na dobry obiad.

    • Reply Agata / Ruby Times 13/10/2017 at 12:10

      Po latach wiem to samo :)
      Szybko zepsuł mi się jeden element i okazało się, że ikea nie ma serwisu. Na szczęście w obsłudze klienta są bardzo otwarci na potrzeby klienta i pan stwierdził że on mi tę część znajdzie, bo gdzieś ją widział na magazynie. I wymienił mi, bez paragonu nawet. W tym momencie do niewielkich prac dalej tej maszyny używam, ale to prawda – jak się zepsuje nie ma żadnej możliwości naprawy. Bardzo to dziwne!

    Napisz, co o tym sądzisz