Książki dla dzieci

Kącik Małego Literata – czyli co czyta 8-10 miesięczne dziecko?

Młody „czyta” już od dwóch miesięcy. Nakupiłam mu stosy przepięknych książeczek – trochę na teraz, a trochę na wyrost – i rozpoczęłam edukację. Natychmiast zafascynował się literaturą: ten niesamowity świat, na każdej stronie coś nowego, ekscytujące kolory i kształty. Na początku nie wiedział za bardzo o co chodzi z tymi dziwnymi kartonowymi zabawkami, gryźć nie pozwalają, ani nimi rzucać i odkładają na półkę po każdej zabawie.Nie wiadomo, co o tym myśleć! Ale szybko załapał, że książeczka służy do oglądania i teraz lektura potrafi go unieruchomić na długie chwile.

IMGP1822 IMGP1824 IMGP1828 IMGP1831

Jakiś czas temu opanował sztukę przewracania kartonowych stron swych małych książeczek i w tym momencie treść przestała mieć jakiekolwiek znaczenie. Maluch z zapałem przewraca karty w jedną i drugą stronę, zupełnie olewając chronologię, historię zawartą w lekturze,  o wartościach estetycznych nie wspominając. Ma jednak swoje ulubione obrazki, przy których zawsze reaguje żywiołowo, wydaje z siebie radosne okrzyki i robi „pac” rączką na ich widok.

W związku z naszymi świeżymi czytelniczymi doświadczeniami postanowiłam napisać o książeczkach, które sprawdzają się przy dzieciach poniżej roku. Z moich obserwacji wynika, że najważniejsza jest ich różnorodność i zmienność – np. nowa kolorystyka każdej stronie, coś, co zaskoczy malucha i przykuje go do lektury na jakiś czas. Jeśli wszystkie ilustracje są utrzymane w tej samej tonacji, to dziecko szybko się znudzi i rzuci książkę w kąt. Dobrze, jeśli rysunki są proste i wyraźne, a każda strona oferuje nowy wspaniały świat. Bardzo dobrze sprawdzają się w tej roli książeczki dla najmłodszych z wydawnictwa Zakamarki: „Jest tam kto?” i „A dlaczego?” Anny-Clary Tidholm.
IMGP1829 IMGP1852 IMGP1859 IMGP1860 IMGP1866 IMGP1869 IMGP1870 IMGP1873 IMGP1894
Prosta kreska, czyste barwy i rytmiczna treść są kluczem do sukcesu, a tym samym do serca mojego malucha. Poniżej parę zdjęć z wnętrza książeczki „Jest tam kto?”, która zaprasza nas w odwiedziny do małego domku. Pukamy więc w kolorowe drzwi, zaglądamy do różnych pomieszczeń i sprawdzamy kto w nich mieszka..
To jedna z pierwszych książeczek, które polubił mój synek, więc zachęcona sukcesem kupiłam kolejną z tej samej serii, czyli „A dlaczego?”. Również jest fajna, ale jak na mój gust chwilę świetności ma jeszcze przed sobą. Jej formuła to odpowiedzi na typowe dziecięce pytania: dlaczego ptak lata, dlaczego pada deszcz, itd. Na te pytania jeszcze sobie trochę poczekamy, więc póki co oglądamy sympatyczne ilustracje i uczymy się takich słówek jak np. kot, pies lub pan (na razie biernie się uczymy:).
Z tej serii wydano jeszcze dwie książeczki, „Gdzie idziemy?” oraz „Wymyśl coś!”, wszystkie kosztują ok. 20zł. Z tego co słyszałam są równie ciekawe i odpowiednie dla dzieci w tym wieku. Ale my się nie będziemy kierować przywiązaniem do serii, bo tyle innych fajnych pozycji na rynku wydawniczym, że i tak nie damy rady kupić wszystkiego.
poprzedni wpis następny wpis

Przeczytaj koniecznie

4 komentarze

  • Reply Mamiczka 17/04/2013 at 11:23

    Ta seria jest świetna. Pochwal się, co tam jeszcze macie :) A pacnięcia rączką najlepsze :D

    • Reply Ruby Soho 17/04/2013 at 15:23

      Pewnie nie mam nic, co by Cię zaskoczyło, wszak masz książeczkową kolekcję gigant :))

  • Reply lucy 17/04/2013 at 11:24

    u nas czytanie książeczek również przybiera formę siłową – to prawie sport! ;)

  • Reply anluna 17/04/2013 at 18:51

    Mamy obie i również polecamy! :)

  • Napisz, co o tym sądzisz