Codzienność

Gdy wrzeszczą.. to na całego!

Rosną tak szybko. Jak to możliwe?
Ona nabiera ciałka.
On się znów wydłużył i zeszczuplał na buzi..
Rosną gdy śpią, a gdy śpią, to śpią na całego.
Gdy wrzeszczą.. to też na całego niestety.

Taka sytuacja:

Młody je zupę, po czym usypia. Kropka budzi się i zaczyna posiłek.
Kropka je i usypia.. cud! Śpią oboje!
Kropka postanawia dojeść, je dłuuugo i radośnie. Młody się budzi.
Kropka załatwia pieluszkę i ubranko jednym celnym strzałem. Młody szlocha w łóżeczku i chce na rączki.
Mama przewija Kropkę, słownie uspokajając Młodego.
Kropka przebrana w nowe ubranko płacze i znów chce jeść. Młody strzela focha, bo mama przewijała siostrę zamiast się nim zająć.
Kropka płacze. Młody ryczy i pokłada się po ziemi.
Kropka płacze. Młody daje się namówić na odcinek Krecika.
Kropka je, Młody ogląda.
Kropka usypia, mama szykuje obiad. Młody ogląda jak Krecik leci rakietą.
Kropka śpi, mama serwuje obiad. Młody w ryk. Nie chce jeść, chce czytać książeczki.
Czytamy książeczki. Kropka się budzi i chce jeść.
Kropka je. Młody czyta.
Kropka je dalej. Młody wyskakuje z pokoju z dramatycznym: „mniam, mniam!” wskazując palcem na kuchnię.
Kropka je z dużą błogością i półprzymkniętymi powiekami. Mama odrywa ją brutalnie od zbiornika.. i idzie odgrzać wcześniej zrobiony obiad dla Młodego.
Kropka płacze. Młody zasiada do posiłku.
Kropka łkając znów zaczyna jeść. Młody paćka sosem jogurtowym i rozrzuca łososia.
Mama ma ograniczone możliwości reakcji, bo karmi Kropkę.
Młody się drze bo skończył jeść i trzeba go wyciągnąć z krzesełka. Kropka się drze, bo znów jej przerwano posiłek……. i tak dalej, i tak dalej..

Znacie to? A na zdjęciach nie wygląda na taki hard core.

P.S. Facepalm Kropki – uwielbiam <3

IMGP2772 IMGP2780 IMGP2792 IMGP2796 IMGP2818 IMGP2832 IMGP2863 IMGP2892 IMGP2921 IMGP2970

poprzedni wpis następny wpis

Przeczytaj koniecznie

18 komentarzy

  • Reply Sierpniowa Mama 22/03/2014 at 17:14

    Podziwiam Cię moja droga i wytrwałości życzę! Ja bym się nie nadawała na matkę 2 z tak mała różnicą wieku.

    • Reply Ruby Soho 22/03/2014 at 22:07

      Dziękuję :)) Wytrwałość jest teraz BAAARDZO pożądaną przeze mnie cechą. Zaraz obok cierpliwości. I dystansu do wątpliwego poziomu higieny w gospodarstwie domowym…

  • Reply Agnieszka St 22/03/2014 at 18:27

    Ja nie znam tego na własnej skórze, ale nie mam nic przeciwko aby poznać ;))

  • Reply Zuzi Clowes 22/03/2014 at 18:52

    Wow! Brzmi jak absolutny hardcore. Ale pomyśl o tym jak się będą ładnie razem bawić… za jakieś 2 lata :D
    PS. Facepalm Kropki <3

    • Reply Ruby Soho 22/03/2014 at 22:04

      za dwa lata.. ehhhhh pocieszenie;)

  • Reply tynka 22/03/2014 at 21:34

    znamy to :)
    hehe faktycznie zdjęcia zawsze jakoś dziwnym trafem wyglądają na istną sielankę ;)
    jednak nie damy się nabrać, co?
    pozdrawiam

  • Reply Glamourka89 23/03/2014 at 09:10

    Ja jak na razie zmagam się z jednym małym bąblem (9miesięcy). Nie wyobrażam sobie mieć teraz drugiego dziecka. Nie podołałabym :-)

  • Reply Mamotata 23/03/2014 at 12:42

    Podziwiam… Przy jednym dziecku jest ogrom pracy a przy dwójce to jazda bez trzymanki:) ale to minie…dzieciaki tak szybko rosna…

  • Reply Urszula97 23/03/2014 at 16:11

    znam ten ból a może nie ból a raczej radość,najważniejsze że całe i zdrowe, u mnie było 13-mcy różnicy, jedno było w kojcu(kojce były kiedyś wieksze,dziecko ładnie mogło się w nim wybawić) a drugie w koszu na kółkach , starsze się cofnęło i też w pieluszkę z powrotem działało, z butlami to kleczałam i naraz ich karmiłam, było minęło, potem będzie fajnie, będą się razem bawić, jak bliźniaki, rodzina przychodziła z takimi samymi prezentami,lale dla niego i dla niej,autka też,wszystko.Głowa do góry, ani się obejrzysz a będą razem latać no i też razem kombinować, co dwie głowy to nie jedna.

  • Reply Krzysiowa- Podaj dalej 23/03/2014 at 18:36

    Faktycznie ogrom pracy przy takiej dwójce, ale nie masz wrażenia, ze skoro radzisz sobie z nimi to już nic Cię w życiu nie zagnie? ;) Pozdrawiam!

  • Reply Instytut Doświadczeń 23/03/2014 at 19:48

    O matko…

  • Reply kaoruaki An 23/03/2014 at 22:44

    Nie mogę, nie doczytałam do końca, bo nie chcę już więcej wiedzieć co mnie czeka za niedługo…za parę(naście)dni, zatrzymałam się na strzale w pieluchę i wymiękam. Moja córcia ma teraz 22 mies. i już zdążyłam zapomnieć jak to było na początku a zaraz znowu sobie przypomnę, to będzie komedia..a może czarny humor?W każdym razie, twoja mała hardcorówka wyjątkowo słodko się prezentuje:D Urocze dzieciaczki.Spoko, przetrwasz. Wystarczy że się spojrzy na te pociechy,a cały trud matczyny zostaje wynagrodzony w jednej sekundzie.Pozdrawiam serdecznie:)

    • Reply Ruby Soho 24/03/2014 at 06:12

      haha, nie wymiękaj, gdy nie ryczą na raz wszystko jest do ogarnięcia :)))

  • Reply Pola 24/03/2014 at 15:07

    No nie… A ja wpadłam po otuchę;)

  • Reply Kaps Love 24/03/2014 at 15:12

    Faktycznie hardcore a mąż ostatnio nieśmiało przebąkuje o drugim dziecku pokażę mu Twój wpis i na jakiś czas będę miała z głowy:) A tak serio podziwiam Cię matko Polko za Twoją cierpliwość, ogrom sił i niekończące się pokłady miłości. Mam nadzieję, że te złoża nigdy się nie skończą i pomnik Ci kiedyś rodzinka postawi:) Mam nadzieję, że w tym szale znajdziesz też chwilę dla siebie bo szczęśliwa mama to szczęśliwe dzieci (niekoniecznie czyste :P)

    • Reply Ruby Soho 24/03/2014 at 15:29

      tak, niekoniecznie czyste… dom też niekoniecznie czysty :)

    Napisz, co o tym sądzisz