Książki dla dzieci, Zabawa

Czytelnia – Książeczka o pajączku i.. farma Kiddieland

Dzisiaj post nietypowy. Niby o książeczce, a jednak równie ważnym tematem będzie zabawka edukacyjna. Ale nie mogłam postąpić inaczej – te dwa elementy tak już mają, że występują razem w naszych zabawach i tworzą wspólną całość.

Książeczka jest autorstwa niezrównanego Erica Carle. Tak, tak – tego samego od „Bardzo głodnej gąsienicy”. Tym razem bohaterem głównym, a zarazem tytułowym jest mały, lecz bardzo pracowity Pajączek, niestrudzenie tkający swoją sieć.

IMGP5913 IMGP5952Zabawka to farma Kiddieland, na której żyją różne zwierzęta. Tak się składa, że niektóre z tych zwierząt występują w książeczce, więc naturalnie zaczęły służyć za modeli i brać udział w studium porównawczym prowadzonym przez naszego synka. Zwierząt na farmie jest zdecydowanie mniej niż w książce, więc posiłkujemy się maskotkami i rysunkami w innych książkach, by Młody mógł prowadzić wiarygodne prace badawcze.

IMGP5958 Z13Wróćmy do naszej książeczki i jej fabuły. Już wiemy, że głównym bohaterem jest Pajączek – pracoholik, a motyw tkania pajęczyny snuje się leniwie przez całą lekturę. Pajączek tka i tka, a w międzyczasie odwiedzają go różni znajomi. Przychodzi koń, krowa, świnia, owca oraz koza. Każde zwierzę ma dla Pajączka jakąś ciekawą propozycję: wspólne galopowanie lub konsumowanie świeżej trawy. Błotne kąpiele i spacery po łące. Ale nasz bohater jest niezłomny w swoim postanowieniu. Pracuje dalej..

Z14Pracujemy i my. Czytając wyciągamy zwierzęta z farmy, oglądamy je dokładnie, sprawdzamy, czy jest podobieństwo do tych książkowych, czy są jakieś wspólne mianowniki. Przykładamy każdego stwora do książeczki i myślimy bardzo intensywnie..

IMGP5992 Z15IMGP5936Akcja rozkręca się, gdy do Pajączka przychodzi pies. Czy w książce się rozkręca? No, nie powiedziałabym – historia wlecze się dalej leniwie, ale akcja u nas w domu zdecydowanie przyspiesza. Czy wspominałam, że Młody uwielbia wszystkie psy i piszczy euforycznie, gdy jakiegoś zobaczy?

IMGP5945Nieważne, czy to prawdziwy okaz psa na spacerze, pies w książce, maskotka, czy plastikowa zabawka. Każdy pies zasługuje na radosny okrzyk i dużo dziecięcego zainteresowania (pytanie: ‚to to?’ wystrzeliwane setki razy na minutę z prędkością karabina maszynowego). Nie inaczej dzieje się podczas czytania „Pajączka”: gdy trafiamy na stronę z psem zaczyna się gorączkowe poszukiwanie psich pluszaków, które nagle stają się absolutnie niezbędne i wymagają pilnego przytulenia.

IMGP5977Gdy pies zostanie już wyprzytulany udaje nam się czasem odwrócić stronę i obejrzeć kolejnych gości pracowitego stawonoga – kot i kaczka mogą podziwiać niemal skończoną pajęczynę, a kogut bierze wręcz udział w jej pierwszych testach. Autor nie wspomina w jaki sposób ci dwaj gentlemani (kogut z pająkiem) podzielili się zdobyczą.. i czy do jakiegoś podziału w ogóle doszło.

IMGP5961Gdybym chciała wgłębiać się w interpretację tej niewielkiej książeczki, mogłabym napisać, że uczy ona dzieci, że warto być wytrwałym i nie przejmować się tym, co myślą inni, że warto dążyć do wyznaczonych sobie celów. Ale nie będę się specjalnie wgłębiać. Moim zdaniem ta książka jest przede wszystkim świetnym narzędziem do nauki rodzajów zwierząt oraz odgłosów, które wydają. Zwłaszcza na takim etapie nauki, na jakim jest Młody.

IMGP5962 IMGP5965Podoba mi się dbałość o detale w tej lekturze: pajęczyna, która rośnie ze strony na stronę, mucha krążąca dookoła na niemal wszystkich kartkach – aż się w końcu doigrała! Ciekawym zabiegiem jest wydrukowanie niektórych elementów książki w wypukły sposób – Pajączek, mucha oraz sieć są właśnie tak wyszczególnione.

Pajączek napracował się już dzisiaj, więc zostawiamy go drzemiącego pod gwiazdami i przenosimy się na oględziny farmy Kiddieland. Mieszkają na niej: koń, krowa, świnia, kogut (wyglądający jak kurczak:), po sąsiedzku po trawniku wędruje kaczka, a na drzewie przycupnął ptaszek. Jest też mysz schowana w kominie. Każde zwierzątko wydaje realistyczny właściwy sobie odgłos.

IMGP4772 Z10 Z11 Z19Poza tym mamy też klakson i odpalanie traktora i to by było na tyle, jeśli chodzi o dźwięki naśladujące rzeczywistość. Niestety producent nie mógł się powstrzymać przed dodaniem do zabawki różnych melodyjek. Gdy naciśniemy na rolnika usłyszymy „Old Mc Donald had a farm..”, a rosnące na drzewie owoce (można się przyczepić, że każde jest inne, a truskawka sąsiaduje z pomarańczą, ale trudno) i leżące na skrzyni warzywa również produkują istną kakofonię dźwięków. Być może te melodie nie są złe, ale pamiętajcie że nie jestem fanką zabawek grających, migających i świecących, więc nie liczcie na mój obiektywizm. Melodyjki to jedyna znana mi wada tego produktu. Poza tym, to co ja uważam za wadę Młody uważa za super rozrywkę: włącza sobie wybrane muzyczki gestem doświadczonego DJ-a po czym zaczyna bujać się w rytm, ruszać pupą i wymachiwać rączkami:).

Zabawkę wypatrzyłam w TK Maxx, gdzie kosztowała ok. 100 zł. Młody dostał ją na urodziny od dziadków. Nie widziałam jej za bardzo w sprzedaży w polskich sklepach internetowych, ale tak to już jest z produktami kupowanymi w TK Maxx. Za to bardzo popularny na Allegro jest tzw. „Odkrywczy domek” tej samej firmy, który również nas skusił, głównie z powodu dużej ilości technicznych szczegółów (lamp, guziczków, komputerów, telefonów – słowem, wszystkiego, co Młody uwielbia). O tej zabawce również wkrótce napiszę.

A tymczasem zapraszam Was serdecznie do lektury „Pajączka” i przeprowadzenia własnych studiów porównawczych (oczywiście z dziećmi:). Bo – jak się pewnie domyślacie – farma nie jest do tego absolutnie konieczna! Na pewno znajdziecie w domach pełno rekwizytów, które będą mogły z powodzeniem ilustrować czytany tekst. Dobrej zabawy!
 IMGP5915
poprzedni wpis następny wpis

Przeczytaj koniecznie

13 komentarzy

  • Reply Dolina Maminków 26/08/2013 at 08:29

    Ola dostała akonto roczku jeździk tej firmy na prawdę solidnie wykonany. Farma też mi się bardzo podoba, ale od cioci dostaniemy odkrywczy domek tej firmy. Mam nadzieję, że będziemy się tak dobrze bawić jak wy ;_)

  • Reply Ola Fefkunia 26/08/2013 at 08:38

    Bombowy dywan :) o matko takie żywe dziecko a Ty masz tak czysto w domu. Szacunek :)

    • Reply Ruby Soho 26/08/2013 at 08:48

      Czy mam czysto? No różnie mam :) Dywan akurat czysty, a więcej na zdjęciach nie widać :))))) ps. dywan z ikei oczywiście :)

  • Reply lucy 26/08/2013 at 09:26

    pająk wstręciuch ;)

    • Reply Ruby Soho 26/08/2013 at 09:29

      Też nie przepadam za stawonogami. Ale literackie jakoś przeboleję :)))

  • Reply Sierpniowa mama 26/08/2013 at 13:38

    Całkiem fajne te farmowe zwierzaczki:D

  • Reply tynka 26/08/2013 at 19:12

    no!! studium porównawcze to jest TO!!
    moje ochy i achy nad farmą nie ustają ;)
    Zosia ma po sąsiedzku „na żywo” farmę ;)
    ale ta Twoja i Twojego synka SUPER jest, nie jest jakoś przesadnie przesłodzona, ani dziecięca, a bardziej „prawdziwa/realna” ;p
    książeczka to kolejny strzał w 10tkę! :)
    POZDRAWIAM

    • Reply Ruby Soho 26/08/2013 at 22:15

      To prawda, nie jest zbytnio przesłodzona, ma kilka ładnych kolorów i tyle. Dlatego zwróciłam na nią uwagę pośród powodzi pstrokacizny w sklepie. Niestety nie mamy farmy ‚w realu’, więc musimy sobie jakoś inaczej radzić z edukacją :)).A książka jest wspaniała, naprawdę :) pozdrawiam!

  • Reply Mamiczka 26/08/2013 at 20:24

    Pajączka też wałkujemy :D
    Z tej farmy korzystamy w sali zabaw. Maluch bardzo ją lubi. Mamy kilka zabawek tej firmy i są bardzo solidnie wykonane.

    • Reply Ruby Soho 26/08/2013 at 22:16

      Bardzo lubię tą firmę, mamy z niej też Odkrywczy domek, jak już wspomniałam chociaż domek jest moim zdaniem już bardziej pstrokaty od farmy i ma o wiele głośniejszą muzykę, co mnie irytuje

  • Reply Bigosstud 27/08/2013 at 08:47

    Czytając posta przez cały czas nie mogłam oderwać oczu od tego pięknego dywanu!!!! Z Ikei powiadasz :-)? Bomba. A farmowe zwierzaczki pewnie niedługo u nas wylądują :-)

    • Reply Ruby Soho 27/08/2013 at 14:32

      Farmowe zwierzaczki są bardzo przydatne. A dywan bardzo lubimy :)

  • Reply Sroka o 27/08/2013 at 12:18

    No taką zabawę to ja rozumiem :)

  • Napisz, co o tym sądzisz