Codzienność

I’m fine

Tak, oczywiście, czuję się dobrze. Dlaczego pytasz? Schudłam? No dzięki, wiem, że schudłam. Nie, nie mam pojęcia dlaczego. Przecież pochłaniam desery przy każdej okazji, i te kawy z pianką nałogowo. Nie, nic mi nie jest.. tak, siwych włosów mam trochę, nie chce mi się ich nawet ufarbować, zima jest, mało z domu wychodzę. Ale nie, to nie ze zmartwień, to genetycznie po linii ojca. Wszyscy tak siwiejemy.

Czytaj dalej

Codzienność

Ręce mam w kieszeniach

Nie zabrałam ze sobą aparatu. Po co mi aparat, myślę sobie, skoro idziemy połazić tam gdzie zwykle, skoro własnymi śladami drepczemy kolejny raz, przewidywalni do bólu, nudni do potęgi. A tam, nad jeziorem, nie ma przecież nic nadzwyczajnego: trochę łysych w zimie drzew, kaczek i łabędzi bijących się o kromki chleba, które leżą rozrzucone bezładnie na skutej lodem tafli.

Czytaj dalej

Świętujemy

Życzenia.

Nie jestem biegła w składaniu życzeń. Wiem, że brzmi to niedorzecznie, wszak param się pisaniem, więc powinnam na zawołanie wysypywać z rękawa zgrabne formułki, zindywidualizowane, dopasowane pięknie do okazji, okraszone interesującym porównaniem czy inną literacką ozdobą. Czytaj dalej

Codzienność

„Baby, it’s cold outside”

Bujam biodrem przy kuchence. Radio mocno trzeszczy, ciężko nastawić stację z klasyczną muzyką bez szumów, ale nie przejmuję się tym specjalnie. Diana Krall śpiewa „Baby it’s cold outside”, lekko jazzująco, miękko, przytulnie i nowojorsko. Kaszę mannę podgrzewam, wkrajam do środka jabłko, dorzucam garść rodzynek. Lolek w łóżeczku turystycznym na środku salonu buja się również. Wydaje z siebie przedziwne piski i skrzeki, bynajmniej nie jazzujące, nie nowojorskie.

Czytaj dalej

Codzienność

Jakby troska.

Życie matek. Temat-rzeka, niekończąca się opowieść wałkowana codziennie przez miliony, by nie rzec miliardy niewiast na całym globie. Ale rzeka niejednorodna, posiadająca wiele odcieni, w tym zarówno tęczy, jak i całą gamę szarości aż po antracyt. Opowieść szczodrze relacjonowana na blogach, portalach społecznościowych, także w książkach, pamiętnikach, w gazetach.

Czytaj dalej