Codzienność

Mamo, a co to jest wszechświat?

Siedzieli przy stole, malując słodycze, co jest ostatnio jednym z ich ulubionych zajęć. Codziennie doskonalą się w technice odwzorowania na papierze ciasteczek maślanych z dżemem („Wystarczy zrobić dużą żółtą kropę, a na niej mniejszą czerwoną” – wyjaśnia Młody), szklanek z koktajlem, wielowarstwowych tortów z masą świeczek oraz wszelkiego rodzaju cukierków i lodów.

Czytaj dalej

Retrospekcje

Murawa

Dom stał prawie na końcu wsi. Był drewniany, zbudowany z pociemniałych desek, a jakby się mu przyjrzeć z bliska to można było zobaczyć miliony malutkich dziurek w drewnie, dziurek pieczołowicie wierconych przez niewielkie żyjątka zwane kołatkami (wbrew powszechnemu przekonaniu to nie korniki – one stołują się jedynie na żywych drzewach).

Czytaj dalej

Czytelnia, Książki dla dzieci

Vojtěch Kubašta. Książki z magią.

Hamuję moje książkoholiczne i zakupoholiczne zapędy jak tylko mogę. Jak mantrę powtarzam samej sobie frazę, że moje dzieci nie potrzebują nowych książek – one potrzebują dorosłego lektora, który siądzie wraz z nimi na dywanie i przeczyta więcej niż jedną lekturę na dobranoc, nie padając po tym na twarz bez życia (jak to cyklicznie mamy w zwyczaju robić – ja lub mąż).

Czytaj dalej

Codzienność

Prześwit w chmurach.

Zapięłam pas bezpieczeństwa, a potem delikatnie ułożyłam na kolanach termiczną lodówkę. Lodówka była otwarta, a z jej wnętrza spoglądały na mnie równiutkie, wypieczone na złoto rogale drożdżowe, każdy z nich wypełniony rabarbarowo-truskawkowym dżemem usmażonym dzień wcześniej.

Czytaj dalej

Podróże

W Kazimierzu

Moglibyście zapytać, czy poczułam specyficzną atmosferę małego miasteczka, pięknie położonego nad szerokim korytem Wisły, otoczonego wzgórzami, z wisienką na torcie w postaci cudnej renesansowej architektury. Trochę zbyt eleganckiej i misternej w porównaniu do prostego, wiejskiego otoczenia, zupełnie jak dziewczyna, która się za bardzo wystroiła na przyjęcie. Czytaj dalej

Na temat

Przestrzeń

Człowiek jest zwierzęciem stadnym, które dość często postrzega samotność jako coś złego i podejrzewa poważne defekty u osób dotkniętych tą przypadłością. Dlatego też statystyczny egzemplarz dąży do jak najszybszego odnalezienia  swej drugiej połówki, by połączyć się z nią w nierozerwalny byt i zamknąć przed światem za drzwiami prywatności. A na drzwiach wywiesić tabliczkę ze wspólnym nazwiskiem.

Czytaj dalej