IMGP0677
Dziecko

Tylko pragmatyzm może Cię uratować!

Zakładam, że jesteś czyjąś mamą, względnie czyimś tatą, bo taka targetowa grupa w większości mnie czyta. Zakładam, że szukasz tutaj zrozumienia, ukojenia, albo podoba Ci się, że ktoś myśli tak jak Ty. Prawdopodobnie masz czasem dość domowego kieratu i cieszysz się, że ktoś ubrał Twoje myśli w słowa.

Czytaj dalej

IMGP1448
Aranżacje wnętrz, Współpraca

Bajkowy pokój małej dziewczynki

Za niepozornym rzędem białych szaf rozpościera się terytorium Księżniczki Kropki. Granica jest widoczna gołym okiem – tuż za nią zaczyna się robić kolorowo, gdzie człowiek nie spojrzy tam liście, serca i przycupnięte na gałązkach słowiki. Wdepnąć w kwiatka też nie jest trudno. W Królestwie Księżniczki Kropki wszystko się może zdarzyć!

Czytaj dalej

IMGP1114
Codzienność

Ready or not.

Jadę. Zupełnie sama w aucie, zupełnie sama na przestrzeni metra kwadratowego pierwszy raz od miesiąca. Na Orlenie zapominam na mikrosekundę jaki rodzaj paliwa leje się do mojego bolida. Płacąc za benzynę zagaduję kasjera o ulgi na Kartę Dużej Rodziny, a on wyszczególnia wszelkie udogodnienia dla takich jak my. Tak – już niedługo będę płacić mniej za paliwo, hot dogi, muffinki i kawę. I za myjnię. To by się akurat przydało – myślę, patrząc na dach pojazdu obesrany przez gołębie.

Czytaj dalej

IMGP0919
Codzienność

Nie będę ściemniać. O tym jak żyjemy naprawdę.

Pytacie jak ja to wszystko ogarniam. Często pytacie, więc chyba nurtuje to Was porządnie, że z (już) trójką dzieci i etatem kucharko-sprzątaczki jakoś daję radę pisać, piec ciasta i w miarę zarządzać gospodarstwem domowym. Dlatego dziś chciałabym napisać jak jest naprawdę.. a tak naprawdę słowem klucz jest „w miarę” zaczerpnięte z poprzedniego zdania.

Czytaj dalej

IMGP9900
Dziecko

Dotyk

O dzieciach nie miałam wówczas zielonego pojęcia, więc przyspieszony kurs macierzyństwa przeszłam w momencie narodzin Pierworodnego. Zupełnie jak w czasach szkolnych na ten sprawdzian poszłam bez przygotowania, bez czytania podręczników i zakuwania po nocach. To położne w szpitalu mówiły jak mam trzymać, pielęgnować, przewijać własne dziecko. Nie było żadnej teorii, tylko od razu zaskakująca praktyka.

Czytaj dalej