Codzienność

Ogrzejmy się

Krople jak oszalałe biją o blachodachówkę. Moskitiery w oknach ozdobione mokrymi perłami przysłaniają całkowicie widok. Może to i dobrze – widok ten szary i nieprzyjemny zapewne, wypełniony kałużami, błockiem i pierwszymi jaskółkami jesieni w postaci pióropuszów dymu z kominów sąsiednich.

Czytaj dalej

Codzienność, Dziecko

Po nocy

Podnoszę głowę z poduszki i widzę, że idzie w moją stronę. „Mamo, mamo! Wiesz, miałem taki sen..” – zaczyna opowieść pakując mi się pod łokieć. Nie zadając zbędnych pytań robi sobie miejsce na mojej poduszce, wsuwa chude, długie nogi pod kołdrę. Ciepłe, miłe ciałko przysuwa się do mnie, a wielkie zielonkawe oczy, ozdobione firaną dramatycznych rzęs wpatrują się we mnie rozmarzonym wzrokiem.

Czytaj dalej

Codzienność

Pomidor!

Deszcz bębni o parapety, wyciągam ciepłe koce z szuflad, a zużycie herbaty wzrosło w ciągu ostatniego tygodnia o jakieś dwieście procent. Tymczasem na zdjęciach wciąż lato, pikniki, wystawianie buzi do słońca i piękne czarne pomidory z naszego warzywnego ogródka.

Czytaj dalej

Codzienność

Koniec lata

Pędząc za Lolkiem po ogrodowych chaszczach wpadłam dziś prosto w babie lato. Zdarłam z siebie smugi srebrzystych nitek i westchnęłam. To już ten czas! Urzędując z tym samym potomkiem w piaskownicy (i wykonując niezmiernie odpowiedzialne zajęcia w stylu grabienia piasku i mielenia go plastikowym młynkiem) zobaczyłam czerwony liść, który sfrunął bezceremonialnie z drzewa brzoskwiniowego.

Czytaj dalej